Avatar @magdag1008

Maggie w książkach

@magdag1008
32 obserwujących. 43 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 3 lat. Ostatnio tutaj 8 dni temu.
maggie_w_ksiazkach
Napisz wiadomość
Obserwuj
32 obserwujących.
43 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 3 lat. Ostatnio tutaj 8 dni temu.
wtorek, 25 marca 2025

Post patronacki ,,Jestem innym Ty"

,,Jestem innym Ty"
Literatura obyczajowa, dramat
Wydawnictwo DC Books
Premiera 22 - 03 - 2025
 
 
,,Jesteś innym Ty" to historia pełna skrajnych emocji. Historia toczy się wokół Stefki, która odsiaduje wyrok w więzieniu.
 
Siostra Stefki zostaje zaatakowana, ona sama staje w jej obronie. Niestety wszystko kończy się tak, że Stefka ląduje w więzieniu, a Natalka walczy o życie. Stefka w więzieniu dojrzewa emocjonalnie. Przechodzi ogromną metamorfozę. Ale żeby poznać drogę jaką przeszła nasza bohaterka, zapraszam Was do lektury.
 
Dziś przygotowałam fragment, w którym Stefka zaczyna odsiadywać wyrok ⬇️
 
 
 
🔸🔸🔸🔸
 
Zakład karny Dzień 2 W celi miałam towarzystwo. Domino, bo tak się kazała nazywać, dołączyła do mnie następnego dnia po moim zakwaterowaniu. Początkowo uznałam to za pomyślne zrządzenie losu. Samotna noc w więziennej celi w niczym nie przypominała samotnej nocy w rodzinnym domu, choć przecież i tam nie dzieliłam z nikim pokoju. Wiedziałam jednak, że domownicy są tuż obok, to dawało mi poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Tymczasem tamtej pierwszej więziennej nocy rozpaczliwie pragnęłam towarzystwa, marzyłam o tym, by usłyszeć obok czyjś miarowy oddech. Domino wkroczyła w moje życie wraz z ciężkim zgrzytem otwieranego zamka. Miała ładną twarz o regularnych rysach, niewielkie usta i migdałowe oczy, które błyszczały pod idealnymi łukami brwi. Ze swoimi lśniącymi, kasztanowymi lokami, które odrzucała na plecy nie dbałym gestem, sprawiała wrażenie osoby, która przypadkiem znalazła się w niewłaściwym miejscu. Na pierwszy rzut oka oceniłam ją na starszą, ale wkrótce okazało się, że jest młodsza ode mnie. Wyglądała jak wcielenie niewinności, od pierwszej chwili wzbudziła moje zaufanie. Byłam gotowa od razu powierzyć jej wszystkie swoje sekrety. Tym czasem ona wprowadziła w moje życie totalny rozgardiasz emocjonalny, wywołując lęki, jakich nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Trudno mówić o szczęściu, zaczynając odsiadkę za nieumyślne spowodowanie śmierci, ale z jakichś względów byłam uprzywilejowana, ponieważ prawie od razu przydzielono mnie do pracy w kuchni. Być może było to pomyślne zrządzenie losu, a może interwencja ojca policjanta, którego rozległe znajomości sięgały także służby więziennej. Na wyrok oczekiwałam w domu pod dozorem policyjnym, meldując się regularnie w komisariacie. Nie wyobrażam sobie, jak zażenowany był wtedy ojciec, w końcu wszyscy go znali. Dla mnie było to koszmarne przeżycie, zżerał mnie wstyd i poczucie winy. W dniu ogłoszenia wyroku wszyscy na sali zdziwili się, że sędzia zdecydował się na maksymalny wymiar kary. Nawet mój pesymistyczny adwokat uznał, że pięć lat pozbawienia wolności to zbyt surowy wyrok i od razu złożył apelację. Aż do tamtego feralnego dnia w parku byłam przecież porządną dziewczyną z dobrej rodziny, studentką prawa i wzorową obywatelką. Sąd jednak utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, a ja nie miałam poczucia niesprawiedliwości. Wręcz przeciwnie: uważałam, że zasłużyłam na dotkliwą karę.
 
🔸🔸🔸🔸
× 1
Komentarze

Archiwum

2025

2024

2023

© 2007 - 2025 nakanapie.pl