ukryłem przyjaciela - głęboko
w miejscu, gdzie ziemia oddycha zielenią,
a blask wiosny jaśnieje pomiędzy konarami drzew.
[ zakopałem go pod warstwą liści,
ukryłem przed kłamstwem i krzywdą,
jego członki powoli nikną w rozkładzie,
moja miłość sięga poza grób,
otacza jego serce okładem z dzikich kwiatów ]
spowiłem bratnią duszę nocą,
w zaczarowanym kręgu,
gdzie błędne ognie pełgają zaklętym blaskiem..
[ grzyby rosną na jego kościach,
wplatają się w ciało, ucztują na ścięgnach,
mój przyjaciel - zawsze oddany i wierny,
zabrałem mu głos, by nie mógł krzyczeć ]
posadziłem na jego grobie
paprocie, które nigdy nie zwiędną [ kwitnące magią ]
ciemierniki, które rosną w ciszy,
trzymając go w zaklętym uścisku ..
[ jesteś bezpieczny ]
jesteś bezpieczny, w moich objęciach…