Avatar @Possi

@Possi

79 obserwujących. 92 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 6 lat. Ostatnio tutaj około 11 godzin temu.
paulina_possi
Napisz wiadomość
Obserwuj
79 obserwujących.
92 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 6 lat. Ostatnio tutaj około 11 godzin temu.

Blog

sobota, 1 stycznia 2022

Wyzwanie czytelnicze 2022, 12 klasyków na 12 miesięcy

Cześć, miło mi Was powitać w Nowym 2022 roku!

Pomyślałam sobie ostatnio, że w tym roku przeczytałam niezbyt wiele książek z literatury klasycznej. 

I to zainspirowało mnie do czytelniczego wyzwania na 2022 rok. 

I jeśli chcecie wziąć udział to zapraszam! Będzie mi bardzo miło!

 

Zasady:

Czytamy w ciągu 12 miesięcy klasyki literackie, te wybrane przez siebie :). Pamiętajmy, ilość dowolna.

Najważniejsze jest sięgnięcie po klasyki literackie, nie ilość. Osobiście planuję czytać jeden na miesiąc, ale wiadomo różnie takie założenia wychodzą.

Więc, jak to się popularnie mówi nie ma spiny ;). 

 

Ewentualnie jeśli ktoś z Was by chciał, to możecie skorzystać z mojej listy. I potem możemy sobie podyskutować o danej książce.

 

Co sądzicie?

 

Klasyk literacki, a cóż to takiego? (To tak pół żartem, pół serio, małe doprecyzowanie).

Według niektórych, to po prostu książki, które wypada znać, bo jak to inaczej. Są znane na całym świecie, popularne i przedstawiają ważne historie lub miały na nią wpływ (?). Według innych klasyki literackie, to takie historie, powieści, które wyróżniają się wśród innych. Wysoka jakoś artystyczna, to jedna z wytycznych.  Jest uniwersalna, wytrzymała próbę czasu itp.  Tu bardzo ciekawy artykuł: https://www.greelane.com/pl/humanistyka/literatura/concept-of-classics-in-literature-739770/  I myślę, że jeśli chodzi o moje odczuwanie tego pojęcia, to ten artykuł lepiej je objaśnia niż ja. 

 

Będę tu zamieszczać informację o tym, jak mi idzie :).

 

Moja lista:

George Orwell, Rok 1984,

Victor Hugo, Nędznicy, 

Hermann Hesse, Wilk stepowy 

 

Lista będzie się powoli zapełniać, na tę chwilę te trzy propozycje. 

 

Link do grupy dyskusyjnej: https://nakanapie.pl/grupy/12-klasykow-na-12-miesiecy 

Tagi:
#12#klasykliteracki#klasyk#literatura#2022#wyzwanie#czytelnicze
piątek, 31 grudnia 2021

Czytelnicze podsumowanie 2021

Ten rok był bardzo bogaty pod względem czytelniczym. Udało mi się przeczytać naprawdę dużo. Tak, wiem, że dla niektórych statystyki są bez sensu. Mnie jednak takie podsumowanie daje wiele i uświadomiło mi, że troszeczkę lepiej wykorzystałam czas, który mam. Udało mi się go wygospodarować tyle by zapoznać się z 92 tytułami. Owszem były książki krótsze, dłuższe, tomiki poezji, manga, audiobooki. Było naprawdę wiele wspaniałych przygód i doświadczeń, ale również zaskoczenia. Wśród najlepszych książek wybrałam 15 tytułów, chciałam 10, ale nie wyszło. I chciałam się nimi z Wami podzielić, może znajdziecie coś dla siebie. 

 

Top 2021

  1. Grzegorz Bobin, Niebieski las, Wydawnictwo Novae Res, debiut 2021,
  2. Goliarda Sapienza, Spotkanie w Positiano, Wydawnictwo Kobiece, 
  3.  Gabriela Kotas, Bezludna wyspa, Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
  4. Izabella Agaczewska, Aleja Cichych Szeptów, Samowydawcy
  5. Marie Aubert, Dorośli, Wydawnictwo Pauza,
  6. Louise Nealon, Snowflake, Wydawnictwo Muza,
  7. Sara Pennypacker, Pax. Droga do domu, Wydawnictwo IUVI,
  8. Manon Steffan Ros, Niebieska księga z Nebo, Wydawnictwo Pauza,
  9. Thor Larsen, Miasteczko głodnych dusz, Studio Wydawnicze Milion, 
  10. Eric-Emmanuel Schimtt, Dziennik utraconej miłości, Wydawnictwo Znak, 

Najlepszy audiobook: Sofia Lundberg, Czerwony notes, Wydawnictwo W.A.B.

Zaskoczenie roku 2021, książka młodzieżowa: Sara Penypacker, Realny świat, Wydawnictwo IUVI, piszę o niej, ponieważ znam trzy książki autorki, a ta mnie zaskoczyła.

Najlepsza książka dziecięca i najpiękniejsze ilustracje: Rebecca Stead, Wendy Mass, ilus. Nicholas Gannon, Bob. Przyjaźń to magia, która nigdy nie przemija, Wydawnictwo Kobiece. To historia, która mnie zauroczyła. 

Najlepszy klasyk: N. H. Kleinbaum, Stowarzyszenie umarłych poetów, Wydawnictwo Rebis,

Najciekawsza manga: Sugaru Miaki, Shouichi Taguchi, Sprzedałem swoje życie za 10 000 jenów rocznie, Studio JG.

 

A jaki był Wasz rok? 

Tagi:
#top#top2021#sylwester#book#pasja#blog#blogger#podsumowanie
czwartek, 30 grudnia 2021

Kaloryfering 😂 koci

Tagi:
#kot#kaloryfer#spanie
poniedziałek, 27 grudnia 2021

Leń

Nakanapie.pl siedzi molikowy leń, 

nic nie robi cały dzień, 

tylko

strony przegląda,
czyta wpisy, 

pisze recenzje, 

o książkach dyskutuje, 

czasem wiersz napisze, 

a po świętach jeszcze serniczek zajada...

 

i jaka z tego zabawa? :D 

 

 

wyśmienita ;)

 

27.12.2021.

 

Tak przypadkiem mi się złożyło :D. 

 

 

Tagi:
#book#wiersz#zabawa#slowo#len#kanapa#molik#czytanie#recenzje#serniczek
niedziela, 26 grudnia 2021

Spójrz!

Nastała noc w mieście,
Idę ulicą,
Palą się latarnie.
Gdy zachodzi słońce,
to one właśnie oświetlają drogę,
pomagają odnaleźć tę właściwą.

 

Światło rozjaśnia mrok,
ale ukrywa coś w blasku,
w jasności niewidzialny staje się majestat nieba.
Nie widać gwiazd,
nie można chłonąć piękna...

 

Zabudowaliśmy tak świat,
że zapomnieliśmy o docenieniu jego naturalnego piękna...

Kiedy ostatni raz prawdziwe spojrzałaś* w niebo?

 

* lub spojrzałeś ;)

Tagi:
#poezja#cisza#noc#wiersz#droga#blask#gwiazdy#Piotrkowska#latarnie#niebo#autorski#2021#miasto
wtorek, 31 sierpnia 2021

Trans... Z pamiętnika nocnego recenzenta

Uwielbiam pisać recenzje, 

wstawiać je na blog, czy Nakanapie. Lubię zachęcać innych do czytania i spędzać czas na składaniu literek. 

Dziś pisałam recenzję Steinbecka Myszy i ludzie

i w pewnym momencie wpadłam w trans.

Pisanie o niej, tak mnie wciągnęło, że nie zauważyłam upływu czasu...

 

Słowa wypływały same,

z ogromną łatwością i gdy je wypuściłam, 

to książka znów mnie... niesamowicie zakręciła...

 

To napisała ta, co chyba złapała kaca książkowego

Chyba, że ten stan umysłu nazywa się jeszcze inaczej. 

 

I ja o tym nie wiem, 

I tym miłym akcentem kończąc, czytajcie Steinbecka ( Myszy i ludzie)

31.08.2021 Ostatniego dnia sierpnia, słowa te zapisano :).

Tagi:
#kac
czwartek, 26 sierpnia 2021

(Bez)ludna wyspa - Gabriela Kotas (recenzja)

Kochani, sierpień obfitował w naprawdę niesamowite lektury i o jednej z nich napiszę Wam dziś w tym poście. Chodzi o (Bez)ludną wyspę Gabrieli Kotas. Pisząc ten post nieustannie zastanawiam się, co powinnam napisać o tej niezwykłej historii, która jest podróżą po wyspie... wyspie, którą jest człowiek. Ty, ja, każda osoba na świecie. To opowieść o pięknie człowieka, jego doświadczeniach niekiedy bardzo, bardzo różnych.

Opis: 

Byliście kiedyś na bezludnej wyspie? Albo chcieliście się na niej znaleźć? Tak, to za pomocą książki Gabrieli Kotas możecie zwiedzić (Bez)ludną wyspę. Razem z bohaterkami powieści: Joasią, Anią, Aurelią, Jowitą, Dorotą, Ewą, Joanną i Marią. Możecie to uczynić. Osiem kobiet, osiem historii, a każda inna. Jest w nich piękno, mądrość, nadzieja i wiara w to, że dobro zawsze znajdzie dla siebie miejsce. Przez 10 dni, krok po kroku, poznajemy każdą z bohaterek. Ich przeżycia, rozterki i siłę do zmierzenia się ze światem i trudami jakimi naznaczyło je życie. To pouczająca opowieść o nas, o ludziach, naszych relacjach. O tym, że jesteśmy grupą, społeczeństwem, ale też jednostkami. Jednostkami mającymi uczucia, które mają prawo odczuwać różne rzeczy w inny sposób. Mamy prawo być inne, w inny sposób odkrywać swoje talenty. marzenia i siebie. I to jest właśnie piękno, o którym czasem zbyto mocno zapominamy. A książka o tym bardzo nam przypomina :D. 

Opis wydawcy:

Akcja tej niecodziennej książki toczy się na bezludnej wyspie, na którą wybrało się osiem kobiet w różnym wieku ( od 35–79 lat)

Bohaterki książki, zaproszone przez autorkę do wspólnej przygody, na 10 dni przeniosły się na - istniejącą w ich wyobraźni - bezludną wyspę, by tam przeanalizować swoje dotychczasowe życie i równocześnie podzielić się swoim życiowym doświadczeniem.

A to życie w najprawdziwszej jego odsłonie.
Dziesięć wspaniałych dni, pełnych wzruszeń, wspomnień, a także dzielenia się dobrem i siłą do pokonywania trudności mniejszych i tych - zdawałoby się - nie do pokonania.
Kobiety mają moc, której same do końca jeszcze nie znają, a w opowieściach przy płonącym ognisku - moc ta zaczyna ukazywać się coraz wyraźniej.
Krąg kobiet, przy niegasnącym na wyspie ognisku , to prawdziwa torpeda siły , delikatności, śmiechu, łez, cierpliwości, życzliwości i życiowych doświadczeń.
Imiona części bohaterek, na ich życzenie zostały zmienione, lecz wszystko co tutaj przeczytacie - wydarzyło się naprawdę.

 

Opinia:

Książka nie ma jakiś ogromnych rozmiarów, to 107 stron. Nie chodzi jednak o ilość, chodzi o jakość. Chodzi o przesłanie, historia, a lepiej by rzec, historie ośmiu kobiet. To niebagatelna jakość, wręcz niesamowity ładunek. Szczerości, autentyczności, emocji i doświadczenia. To ostatnie pokazane jest z różnych perspektyw, ponieważ każda z kobiet jest w innym wieku. Inaczej dojrzały lub dojrzewają. To tak, jak z kwiatami. Każdy kwitnie o innej porze roku. I myślę, że każda z pań, jest jak kwiat. Są różne, ale te różnice są ogromnie piękne. Bo dzięki temu mają inne talenty i dary, mogą się nimi dzielić, tworząc świat piękniejszym i lepszym. I o tym jest moim zdaniem też ta powieść. A wśród opowieści kobiet, jest i miejsce dla Ciebie i Twojego ja. Bo to spotkanie także z samym sobą. 10 dni, 10 rozmów, 10 pytań i 10 możliwości stanięcia przed lustrem, przedstawienia swojej opowieści. 9 historii. To spojrzenie we własne oczy i odkrywanie siebie. 

Mnie osobiście ta książka w ten sposób odnalazła i ogromnie się cieszę, że mogłam ją przeczytać. W tym momencie mojego życia, stała się dla mnie pewnym impulsem. Do czego? A do rzeczy zwykłej dla innych, a dla mnie osobiście wyzwania. Wzięłam książkę w łapkę i spontanicznie zaczęłam o niej mówić na Instagramie, na Instastory. Dla jednych codzienność, a dla mnie wyjście poza strefę komfortu. Ona zaś o jeden krok przesunęła się dalej, zachęcona przez autorkę, wiem, że będę próbować opowiadać o książkach na story, a co będzie dalej, to czas pokaże. To jednak nie jedyny impuls, jest ich kilka i bardzo się cieszę. Bo mam wrażenie, że ta książka odnalazła mnie i moje skrywane marzenia, które wreszcie chcą dojść do głosu. Czy dojdą do głosu, zobaczymy, ale myślę, że tak. 

Mam nadzieję, że i Was ta książka odnajdzie, a Wy znajdziecie dla niej miejsce w swoim życiu. 

Bardzo polecam Wam tę historię. 

 

Recenzja powstała na potrzeby bloga: https://pasjanaszymzyciem.blogspot.com/ gdzie recenzuję, a tam ukaże się 30.08.2021 

 

I jeszcze raz zachęcam Was do wzięcia udziału w zbiórce środków na nową książkę: https://zrzutka.pl/5cbd5a

Tagi:
#recenzja#opinia#zrzutka#pomoc#bezludna#wyspa#Gabriela#Kotas#Pasjanaszymzyciem#blog
czwartek, 26 sierpnia 2021

A gdyby tak pomóc...?

Jesteśmy dużą społecznością czytelników i lubimy czytać książki, które są perełkami. Prawda?

Niedawno poznałam autorkę - Gabrielę Kotas, której książkę (Bez)ludna wyspa, recenzuję. Mnie urzekła, nawet bardzo. Niedługo się podzielę recenzją i dowiecie się dlaczego właściwie. I pisząc z autorką, a także planując post z recenzją otrzymałam link do bloga. A tam znalazłam link do zrzutki, na wydanie 8 książki. I dzielę się tą prośbą, ponieważ chcę się nią podzielić. Nikt mi nie kazał. Uważam, że autorom warto pomagać, a szczególnie osobom, które nie boją się podejmować ważnych tematów. Dlatego chcę pomóc i przekazać info dalej. Dla chętnych link do zrzutki https://zrzutka.pl/5cbd5a i jeśli macie ochotę, to udostępnijcie :). 

Ja już wpłaciłam :)!

Pozdrawiam! :D

Tagi:
#pomoc
czwartek, 5 sierpnia 2021

Blog, czyli mój kąt, który powstał kilka lat temu.

Dziś mam taki dzień... Pada deszcz.

A ja sobie siedzę, czasem leżę w towarzystwie kotów i kilkam w klawiaturę laptopa. Piszę recenzje i planuje na nadchodzące dni wpisy. Staram się by to miejsce było wypełniane rzetelnymi wpisami, konkretnymi opiniami i by było światem po prostu dobrych recenzji. Staram się jak mogę, ale jestem tylko człowiekiem i czasem nawalę. Innym razem zanudzę, ale wciąż staram się iść do przodu, bo ta przygoda nauczyła mnie bardzo, bardzo dużo. Ostatnie miesiące bardzo mnie zaskoczyły i czuję, że to miejsce kwitnie. Oczywiście marzę o zaangażowanej społeczności, co nie zawsze jest łatwe do stowrzenia, ale dzisiaj, gdy zobaczyłam klika tych cyferek to się wzruszyłam, bo ta praca przynosi po latach owoce. Było wiele razy tak, że zastanawiałam się, czy to, co robie ma sens. Dziś wiem, że tak.

Dla niektórych to będzie nic, a dla mnie to bardzo dużo! Dziękuję! 

środa, 7 lipca 2021

Zapowiedź! 12.07.2021

Moi drodzy, ta niesamowita książka ma swoją premierę za kilka dni. 12.07.2021! 

Już teraz zachęcam Was do sięgnięcia po nią, ponieważ to bardzo ekscytująca powieść. Bardzo trudno się od niej oderwać! 

 

sobota, 3 kwietnia 2021

Życzenia

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy życzę Wam: dużo zdrowia, radości, czasu z rodzinką w miarę możliwości, pokoju, nadziei i wiary. Miłości i pogody ducha, mokrej głowy w poniedziałek Dyngusowy, jajek w koszyczku, słodkości i wszystkiego co najlepsze!

Radości ze Zmartwychwstania Pana Jezusa!



środa, 31 marca 2021

Cytatowo


Na moim blogu: Pasja naszym życiem, pojawił się dziś nowy cykl: Cytatowo.
Będę w każdym miesiącu zamieszczała w nim kilka cytatów z przeczytanych przeze mnie książek.
Link tu: https://pasjanaszymzyciem.blogspot.com/2021/03/1-cytatowo.html

A kilka wybranych cytatów poniżej :)


Miasteczko głodnych dusz Thor Larsen/ Karina Krawczyk


„– Tato! Ja wiem, że wiesz, ale widzisz, to jest tak: wszyscy wiedzą, że jest księżyc, ale mało kto zdaje sobie sprawę, jak ogromną on odgrywa rolę. To on trzyma Ziemię na wodzy, by się nie kołysała, powoduje pływy, co rozciąga oceany i tak dalej". s.40.

„Człowiek Boga to człowiek wolny od grzechu". s.130.


Eric-Emmanuel Schmitt Dziennik utraconej miłości


„W rzeczywistości to ją chcę przede wszystkim pocieszyć, nie siebie". s.30

„Znałem cierpliwość miłości, muszę odkryć cierpliwość smutku". s.31

„Wierzę w moc wiary. Czy miłość by istniała, gdyby się w nią nie wierzyło?". s. 33

Tagi:
#cytaty#Schmitt#Cykl#krymina#marzec#blog
sobota, 27 marca 2021

Porządki na regale 😉


Sprzątamy
Sprzątamy, wiosna już jest...
Podobno..., bo za oknem raczej kiepsko to widać.
Właśnie sprzątam regał i patrzę na książki, do których mam ogromny sentyment, chyba będzie trzeba zajrzeć do tych historii na nowo. Większość z nich znam, części nie, ale wierzę, że w tych nieco podniszczonych okładkach drzemią historie czytelników.

W trakcie sprzątania słucham też audiobooka i muszę Wam powiedzieć, że chociaż zdecydowałam się na niego dość spontanicznie, to jest to bardzo interesująca historia.

Sięgłam po Bliznę Pani Danuty Chlupovej (chyba tak się odmienia nazwisko, ale nie wiem). 

Tagi:
#Wiosna#Porz#Ksi
czwartek, 25 marca 2021

Ostatnia przewrócona stronica...

25 marca 2021 roku, około godziny 22:50 przewróciłam ostatnią kartkę Dziennika utraconej miłości Erica-Emmanuela Schmitta. Piszę tę post by podzielić się z Wami całą toną myśli, jaki mi towarzyszą oraz też w pewien sposób je poukładać. Nie mam pojęcia, kiedy będę gotowa napisać recenzję tej osobistej powieści Schmitta. W jakiś sposób zwalił mnie z nóg, mam blokadę na recenzję. Chyba muszę ją jeszcze jakoś wewnętrznie przetrawić, przemyśleć.



Schmitt w dzienniku pisze o swojej mamie, która zmarła 2017 roku. W jego zapiskach odnajdziemy wiele czułości, miłości, dobroci i delikatności. Wspomnień o jego mamie, o ich relacji, wspólnych podróżach i rozmowach na temat teatru. Polscy czytelnicy znają Schmitta najczęściej jako autora Oskara i Pani Róży, po tym często trop i ścieżka znajomości pisarza się zamyka. Eric-Emmanuel Schmitt jest również aktorem i dramaturgiem, czego ja sama dowiedziałam się właśnie przez ostatnią jego książkę. Wiem jeszcze, że jest z wykształcenia filozofem. Co ja osobiście zauważam w jego książkach i bardzo mi się w nich to podoba.

W tej opisywanej przeze mnie, w tym poście i dwóch wcześniejszych, też da się znaleźć filozofię, ale jest też coś co bardziej moją uwagę zwróciło.

Nie wiem, czy Wam się zdarzyło tak omawiaćTreny Jana Kochanowskiego, jak mnie..., ale jest tam taki istotny podział żałoby Kochanowskiego i jego przejścia przez te trudne dlań doznania. Mianowicie:
  • pochwała zmarłego,
  • lament,
  • ukazanie wielkości poniesionej straty,
  • pocieszenie (tzw. konsolacja),
  • napomnienie
    źródło


Mam wrażenie, że w zapiskach pisarza jest pewne podobieństwo i zawiera się w tym, właśnie takie przeżywanie.
To, co prawda tylko moja osobista uwaga. nie wiem ile w niej jest racji.

Książka została w Polsce wydana w 2021 roku, ale z zapisków wynika, że mama autora zmarła 2017 roku. Wydaje się więc, że Schmitt pisał dziennik do 2019 roku, gdzieniegdzie pojawia się nakreślenie tego czasu (dwóch lat). Nie wiem, kiedy autor opublikował Dziennik we Francji.

To, co Schmitt opisuje, skojarzyło mi się z cytatem zeWstawakówO. Szustaka z dnia (27.03.2021). [Słuchacie Wstawaków?]

Pod wieczór życia będziemy sądzeni z miłości.

słowa Św. Jana od Krzyża

Dziennik utraconej miłości to jedna z najpiękniejszych książek o miłości. Przez zwierzenia autora sami możemy popatrzeć na swoje relacje, na samego siebie, na nasze różne oblicza miłości. Uczucia trudnego, wielkiego i niesamowitego. Poza tym pisarz w niesamowity sposób pisze o kruchości życia i tym, że warto przeżyć je jak najlepiej.



Jestem zakochana w tej osobistej powieści, ale mam też niebywałą trudność pisania o niej.
Ten wpis jest chaotyczny, pisany 3 dni. Mam jednak nadzieję, że odnaleźliście w nim coś dla siebie.
Dziękuję tym, którzy dotarli tu, do samego końca. Uciekam rozmyślać dalej... może jeszcze coś spontanicznego powstanie.
Tagi:
#Schmitt#dziennik#utraconej#mi#rozmyslania#ksiazki
czwartek, 25 marca 2021

Podziękowanie

Moi Drodzy, Kochani Kanapowi Ludzie!

Ten wpis będzie krótki i skierowany do Was.

Chciałabym Wam bardzo podziękować za dobroć jaką mnie obdarzacie, dobre słowa, które dodają skrzydeł i motywują do dalszego działania. Bardzo, z całego serca Wam dziękuję. Czuję się tutaj z Wami, jak wśród przyjaciół. Jesteśmy różni, ale potrafimy ze sobą rozmawiać i to jest tak piękne!
Właśnie za to Wam dziękuję, uskrzydlacie :) motywujecie!

Dziękuję za nowe obserwacje, za wiadomości i komentarze oraz serduszka. Za wymiany zdań i otwartość na mój świat. A raczej na to, jak go odbieram.



Tagi:
#Thankyou#dzi

Archiwum

2022

© 2007 - 2025 nakanapie.pl