Cześć, miło mi Was powitać w Nowym 2022 roku!
Pomyślałam sobie ostatnio, że w tym roku przeczytałam niezbyt wiele książek z literatury klasycznej.
I to zainspirowało mnie do czytelniczego wyzwania na 2022 rok.
I jeśli chcecie wziąć udział to zapraszam! Będzie mi bardzo miło!
Zasady:
Czytamy w ciągu 12 miesięcy klasyki literackie, te wybrane przez siebie :). Pamiętajmy, ilość dowolna.
Najważniejsze jest sięgnięcie po klasyki literackie, nie ilość. Osobiście planuję czytać jeden na miesiąc, ale wiadomo różnie takie założenia wychodzą.
Więc, jak to się popularnie mówi nie ma spiny ;).
Ewentualnie jeśli ktoś z Was by chciał, to możecie skorzystać z mojej listy. I potem możemy sobie podyskutować o danej książce.
Co sądzicie?
Klasyk literacki, a cóż to takiego? (To tak pół żartem, pół serio, małe doprecyzowanie).
Według niektórych, to po prostu książki, które wypada znać, bo jak to inaczej. Są znane na całym świecie, popularne i przedstawiają ważne historie lub miały na nią wpływ (?). Według innych klasyki literackie, to takie historie, powieści, które wyróżniają się wśród innych. Wysoka jakoś artystyczna, to jedna z wytycznych. Jest uniwersalna, wytrzymała próbę czasu itp. Tu bardzo ciekawy artykuł: https://www.greelane.com/pl/humanistyka/literatura/concept-of-classics-in-literature-739770/ I myślę, że jeśli chodzi o moje odczuwanie tego pojęcia, to ten artykuł lepiej je objaśnia niż ja.
Będę tu zamieszczać informację o tym, jak mi idzie :).
Moja lista:
George Orwell, Rok 1984,
Victor Hugo, Nędznicy,
Hermann Hesse, Wilk stepowy
Lista będzie się powoli zapełniać, na tę chwilę te trzy propozycje.
Link do grupy dyskusyjnej: https://nakanapie.pl/grupy/12-klasykow-na-12-miesiecy
Ten rok był bardzo bogaty pod względem czytelniczym. Udało mi się przeczytać naprawdę dużo. Tak, wiem, że dla niektórych statystyki są bez sensu. Mnie jednak takie podsumowanie daje wiele i uświadomiło mi, że troszeczkę lepiej wykorzystałam czas, który mam. Udało mi się go wygospodarować tyle by zapoznać się z 92 tytułami. Owszem były książki krótsze, dłuższe, tomiki poezji, manga, audiobooki. Było naprawdę wiele wspaniałych przygód i doświadczeń, ale również zaskoczenia. Wśród najlepszych książek wybrałam 15 tytułów, chciałam 10, ale nie wyszło. I chciałam się nimi z Wami podzielić, może znajdziecie coś dla siebie.
Top 2021
Najlepszy audiobook: Sofia Lundberg, Czerwony notes, Wydawnictwo W.A.B.
Zaskoczenie roku 2021, książka młodzieżowa: Sara Penypacker, Realny świat, Wydawnictwo IUVI, piszę o niej, ponieważ znam trzy książki autorki, a ta mnie zaskoczyła.
Najlepsza książka dziecięca i najpiękniejsze ilustracje: Rebecca Stead, Wendy Mass, ilus. Nicholas Gannon, Bob. Przyjaźń to magia, która nigdy nie przemija, Wydawnictwo Kobiece. To historia, która mnie zauroczyła.
Najlepszy klasyk: N. H. Kleinbaum, Stowarzyszenie umarłych poetów, Wydawnictwo Rebis,
Najciekawsza manga: Sugaru Miaki, Shouichi Taguchi, Sprzedałem swoje życie za 10 000 jenów rocznie, Studio JG.
A jaki był Wasz rok?
Nakanapie.pl siedzi molikowy leń,
nic nie robi cały dzień,
tylko
strony przegląda,
czyta wpisy,
pisze recenzje,
o książkach dyskutuje,
czasem wiersz napisze,
a po świętach jeszcze serniczek zajada...
i jaka z tego zabawa? :D
wyśmienita ;)
27.12.2021.
Tak przypadkiem mi się złożyło :D.
Nastała noc w mieście,
Idę ulicą,
Palą się latarnie.
Gdy zachodzi słońce,
to one właśnie oświetlają drogę,
pomagają odnaleźć tę właściwą.
Światło rozjaśnia mrok,
ale ukrywa coś w blasku,
w jasności niewidzialny staje się majestat nieba.
Nie widać gwiazd,
nie można chłonąć piękna...
Zabudowaliśmy tak świat,
że zapomnieliśmy o docenieniu jego naturalnego piękna...
Kiedy ostatni raz prawdziwe spojrzałaś* w niebo?
* lub spojrzałeś ;)
Uwielbiam pisać recenzje,
wstawiać je na blog, czy Nakanapie. Lubię zachęcać innych do czytania i spędzać czas na składaniu literek.
Dziś pisałam recenzję Steinbecka Myszy i ludzie,
i w pewnym momencie wpadłam w trans.
Pisanie o niej, tak mnie wciągnęło, że nie zauważyłam upływu czasu...
Słowa wypływały same,
z ogromną łatwością i gdy je wypuściłam,
to książka znów mnie... niesamowicie zakręciła...
To napisała ta, co chyba złapała kaca książkowego
Chyba, że ten stan umysłu nazywa się jeszcze inaczej.
I ja o tym nie wiem,
I tym miłym akcentem kończąc, czytajcie Steinbecka ( Myszy i ludzie)
31.08.2021 Ostatniego dnia sierpnia, słowa te zapisano :).
Kochani, sierpień obfitował w naprawdę niesamowite lektury i o jednej z nich napiszę Wam dziś w tym poście. Chodzi o (Bez)ludną wyspę Gabrieli Kotas. Pisząc ten post nieustannie zastanawiam się, co powinnam napisać o tej niezwykłej historii, która jest podróżą po wyspie... wyspie, którą jest człowiek. Ty, ja, każda osoba na świecie. To opowieść o pięknie człowieka, jego doświadczeniach niekiedy bardzo, bardzo różnych.
Opis:
Byliście kiedyś na bezludnej wyspie? Albo chcieliście się na niej znaleźć? Tak, to za pomocą książki Gabrieli Kotas możecie zwiedzić (Bez)ludną wyspę. Razem z bohaterkami powieści: Joasią, Anią, Aurelią, Jowitą, Dorotą, Ewą, Joanną i Marią. Możecie to uczynić. Osiem kobiet, osiem historii, a każda inna. Jest w nich piękno, mądrość, nadzieja i wiara w to, że dobro zawsze znajdzie dla siebie miejsce. Przez 10 dni, krok po kroku, poznajemy każdą z bohaterek. Ich przeżycia, rozterki i siłę do zmierzenia się ze światem i trudami jakimi naznaczyło je życie. To pouczająca opowieść o nas, o ludziach, naszych relacjach. O tym, że jesteśmy grupą, społeczeństwem, ale też jednostkami. Jednostkami mającymi uczucia, które mają prawo odczuwać różne rzeczy w inny sposób. Mamy prawo być inne, w inny sposób odkrywać swoje talenty. marzenia i siebie. I to jest właśnie piękno, o którym czasem zbyto mocno zapominamy. A książka o tym bardzo nam przypomina :D.
Opis wydawcy:
Akcja tej niecodziennej książki toczy się na bezludnej wyspie, na którą wybrało się osiem kobiet w różnym wieku ( od 35–79 lat)
Bohaterki książki, zaproszone przez autorkę do wspólnej przygody, na 10 dni przeniosły się na - istniejącą w ich wyobraźni - bezludną wyspę, by tam przeanalizować swoje dotychczasowe życie i równocześnie podzielić się swoim życiowym doświadczeniem.
Opinia:
Książka nie ma jakiś ogromnych rozmiarów, to 107 stron. Nie chodzi jednak o ilość, chodzi o jakość. Chodzi o przesłanie, historia, a lepiej by rzec, historie ośmiu kobiet. To niebagatelna jakość, wręcz niesamowity ładunek. Szczerości, autentyczności, emocji i doświadczenia. To ostatnie pokazane jest z różnych perspektyw, ponieważ każda z kobiet jest w innym wieku. Inaczej dojrzały lub dojrzewają. To tak, jak z kwiatami. Każdy kwitnie o innej porze roku. I myślę, że każda z pań, jest jak kwiat. Są różne, ale te różnice są ogromnie piękne. Bo dzięki temu mają inne talenty i dary, mogą się nimi dzielić, tworząc świat piękniejszym i lepszym. I o tym jest moim zdaniem też ta powieść. A wśród opowieści kobiet, jest i miejsce dla Ciebie i Twojego ja. Bo to spotkanie także z samym sobą. 10 dni, 10 rozmów, 10 pytań i 10 możliwości stanięcia przed lustrem, przedstawienia swojej opowieści. 9 historii. To spojrzenie we własne oczy i odkrywanie siebie.
Mnie osobiście ta książka w ten sposób odnalazła i ogromnie się cieszę, że mogłam ją przeczytać. W tym momencie mojego życia, stała się dla mnie pewnym impulsem. Do czego? A do rzeczy zwykłej dla innych, a dla mnie osobiście wyzwania. Wzięłam książkę w łapkę i spontanicznie zaczęłam o niej mówić na Instagramie, na Instastory. Dla jednych codzienność, a dla mnie wyjście poza strefę komfortu. Ona zaś o jeden krok przesunęła się dalej, zachęcona przez autorkę, wiem, że będę próbować opowiadać o książkach na story, a co będzie dalej, to czas pokaże. To jednak nie jedyny impuls, jest ich kilka i bardzo się cieszę. Bo mam wrażenie, że ta książka odnalazła mnie i moje skrywane marzenia, które wreszcie chcą dojść do głosu. Czy dojdą do głosu, zobaczymy, ale myślę, że tak.
Mam nadzieję, że i Was ta książka odnajdzie, a Wy znajdziecie dla niej miejsce w swoim życiu.
Bardzo polecam Wam tę historię.
Recenzja powstała na potrzeby bloga: https://pasjanaszymzyciem.blogspot.com/ gdzie recenzuję, a tam ukaże się 30.08.2021
I jeszcze raz zachęcam Was do wzięcia udziału w zbiórce środków na nową książkę: https://zrzutka.pl/5cbd5a
Jesteśmy dużą społecznością czytelników i lubimy czytać książki, które są perełkami. Prawda?
Niedawno poznałam autorkę - Gabrielę Kotas, której książkę (Bez)ludna wyspa, recenzuję. Mnie urzekła, nawet bardzo. Niedługo się podzielę recenzją i dowiecie się dlaczego właściwie. I pisząc z autorką, a także planując post z recenzją otrzymałam link do bloga. A tam znalazłam link do zrzutki, na wydanie 8 książki. I dzielę się tą prośbą, ponieważ chcę się nią podzielić. Nikt mi nie kazał. Uważam, że autorom warto pomagać, a szczególnie osobom, które nie boją się podejmować ważnych tematów. Dlatego chcę pomóc i przekazać info dalej. Dla chętnych link do zrzutki https://zrzutka.pl/5cbd5a i jeśli macie ochotę, to udostępnijcie :).
Ja już wpłaciłam :)!
Pozdrawiam! :D
Dziś mam taki dzień... Pada deszcz.
A ja sobie siedzę, czasem leżę w towarzystwie kotów i kilkam w klawiaturę laptopa. Piszę recenzje i planuje na nadchodzące dni wpisy. Staram się by to miejsce było wypełniane rzetelnymi wpisami, konkretnymi opiniami i by było światem po prostu dobrych recenzji. Staram się jak mogę, ale jestem tylko człowiekiem i czasem nawalę. Innym razem zanudzę, ale wciąż staram się iść do przodu, bo ta przygoda nauczyła mnie bardzo, bardzo dużo. Ostatnie miesiące bardzo mnie zaskoczyły i czuję, że to miejsce kwitnie. Oczywiście marzę o zaangażowanej społeczności, co nie zawsze jest łatwe do stowrzenia, ale dzisiaj, gdy zobaczyłam klika tych cyferek to się wzruszyłam, bo ta praca przynosi po latach owoce. Było wiele razy tak, że zastanawiałam się, czy to, co robie ma sens. Dziś wiem, że tak.
Dla niektórych to będzie nic, a dla mnie to bardzo dużo! Dziękuję!
Moi drodzy, ta niesamowita książka ma swoją premierę za kilka dni. 12.07.2021!
Już teraz zachęcam Was do sięgnięcia po nią, ponieważ to bardzo ekscytująca powieść. Bardzo trudno się od niej oderwać!
Pod wieczór życia będziemy sądzeni z miłości.