Jak ja nie cierpię elektroniki !!! Mam wrażenie, że z wzajemnością. Możecie mi nie wierzyć, ale częstotliwość zawieszania się różnych urządzeń w mojej obecności nie może być po prostu przypadkowa. Dzisiaj wpadłam w szał, bo zastrajkował mój czytnik albo pewna firma na "L", której płacę co miesiąc za niestrajkowanie. Dodam, że kompletnie nie znam się na strajkujących urządzeniach. Miałabym ochotę "naprawić" je w jedyny znany mi przedpotopowy sposób, ale nie chce mi się potem sprzątać.
Może ktoś z Was przerabiał podobny temat i pomoże mi uporać się z problemem?
Otóż, na "L" mogę zciągać książki bez limitu. Od czasu do czasu pakuję różne tytuły na moją półkę i robię to na telefonie. Synchronizuję z czytnikiem i dopiero jeśli mam ochotę coś przeczytać, zciągam plik na czytnik. Proste! Do dzisiaj.
Dzisiaj, kiedy chciałam pobrać książkę na Pocketbooka pojawiła się informacja: Błąd pobierania. Co dziwne, kiedy próbowałam rozkminić przyczynę tego stanu okazało się, że mam ją pobraną na telefonie! Jak? Kiedy? I dlaczego? Nie wiem. Na telefonie przecież nie będę jej czytać! Jak ją zapakować na czytnik - nie mam pojęcia. Innych książek też nie mogę pobrać. Wrrr! Napisałam do "L", ale nie wiem kiedy zareagują. Może ktoś mądry mnie oświeci?
Będę wdzięczna.
Już prawie po wakacjach, których w tym roku jakby nie było.
Weekend w niecodziennym klimacie.
Miało już nie być Lorka w tym miesiącu, ale jak tu nie pochwalić się takim szczęśliwym psem?
Tak się czołgam, skradam, czuję respekt przed takim...strasznym zwierzem.
Lato w mieście.
- Czy ktoś może powiedzieć mojej właścicielce żeby wyłączyła ogrzewanie? No naprawdę, pobiegać za piłką nie sposób! Padłem i nie wiem czy wstanę...
Oszczędzam na nowe firanki, te długo nie powiszą.
PS Lucek zainspirował Lorka - w ukryciu ;)
Wakacje. Setki odwołanych lotów (i jak tu coś planować? ) , kosmiczne ceny wszystkiego, do tego chudy portfel... Ale co tam! Pierwsze zdjęcie z wakacji 😉.
Psi plac zabaw. Mój pies potrafi naprawdę długo sam bawić się zabawkami. Warczy na nie, podrzuca, atakuje, albo gryzie przy użyciu "RĄK".
Uff...jak gorąco. Właścicielka tego psa zastanawia się dlaczego akurat to miejsce jest idealne na odpoczynek? Łapy w doniczkach, karnisz grożący oberwaniem na głową, idealnie białe firanki do wycierania brzucha... Hmm...
Jeśli nie chcesz mojej zguby,
Wieloryba złów mi luby :)
Mój siostrzeniec - wędkarski zapaleniec.
Otwarcie sezonu.
Słoneczna majówka za nami. Nie ma to jak odpoczynek na łonie natury :)