"Diabli nadali" to komedia kryminalna z diabelskimi intrygami w roli głównej 😈 Poznajemy Monikę, która przeprowadziła się do Poznania w poszukiwaniu pracy. Udaje jej się znaleźć posadę w charakterze sekretarki dyrektora kreatywnego, którego pozostali pracownicy nazywają Diabłem. Pseudonim ten nie jest przypadkowy, a opisy tej postaci jednoznacznie wskazują na inspiracje serialowym Lucyferem (w tej roli Tom Ellis ♥️, kto nie widział, polecam nadrobić, taka wizualizacja tego bohatera była dodatkową przyjemnością podczas czytania 😉). Sprawy zaczynają się komplikować, gdy pewnego ranka, Monika odkrywa w gabinecie zwłoki swojego szefa. Co więcej, zostaje główną podejrzaną o popełnienie tej zbrodni. W grupie śledczej prowadzącej dochodzenie, znajduje się początkujący adept sztuki policyjnej, Mateusz, który jest równocześnie jedyną osobą, która może zapewnić Monice alibi. Miłość, zdrada, kłamstwa, podejrzenia. Co z tego wyniknie?
Bardzo przyjemna historia, o której klimacie decydują zdecydowanie nietuzinkowi bohaterowie. Chodzi tutaj nie tylko o tych głównych wymienionych powyżej. Duży udział mają postaci drugoplanowe (choćby taka Zdzira 😜), które dodają kolorytu całemu biegowi zdarzeń. Do tego ciekawa zagadka kryminalna, wątki miłosne i spora dawka śmiechu. Pozycja w sam raz na chłodny wiosenny wieczór.