Cytaty Anna Szczęsna

Dodaj cytat
Jeśli Cię boli głowa, uderz się w kolano, zapomnisz o głowie!
Ludzie nie lubią ciszy ani samotności
Ogród z widokiem, przykryty bielą, był spełnieniem marzeń mieszkańców o sprawach wielkich, poważnych, ale i tych zupełnie błahych, o przyjaźniach, miłościach i odpoczynku wśród kwiatów.
Przez miasteczko przetoczyło się trzęsienie ziemi. Tak przynajmniej pomyślała Kucińska, gdy na rynek wjechała ciężarówka. Z warkotem silnika szarpiącym nerwy terkotała po bruku, aż zatrzymała się przed kamienicą, w której znajdowała się apteka, o tej porze jeszcze zamknięta.
... ale co innego mogę zrobić? Ludzie z poważniejszymi kłopotami zdrowotnymi zostają często sami, bo nie mają pieniędzy na eksperymentalne terapie albo leki, które nie mają w Polsce dofinansowania. Mama pogodziła się ze swoim losem, może ja też powinnam?
Ostatnio miała pecha. Przykleił się do niej jak psia kupa do podeszwy szpilki i nie znalazła jeszcze sposobu, jak się go pozbyć.
Praca w korporacji uzależniała i teraz cierpiała katusze uwięziona w niewielkim mieszkaniu na drugim piętrze.
W grudniu banalna codzienność musiała ustąpić miejsca świątecznej magii.
Czasami po prostu nas to spotyka. Nie spodziewamy się zmian, a one w nas uderzają. Są jak powiew świeżego powietrza, zmieniają nasze myślenie, zmuszają nas do rzeczy, których nigdy wcześniej nie bylibyśmy w stanie zrobić ...
A wie pani co ja myślę? Że to jest tak, że los obdarowuje nas dokładnie tym, czego się spodziewamy, ot co! Dlatego dopuszczam do siebie tylko pozytywne myśli. U mnie to działa. Mam dom, żonę, dwójkę dzieci i pracę, od wielu lat tę samą. I mam święty spokój, bo dokładnie tego chcę i do tego dążę. Zresztą obojętne jest, w co wierzymy, czasem po prostu trzeba unieść głowę i przeć do przodu, nieważne jak, nieważne ile błędów się popełni. Proszę nie przespać życia. Jest tylko jedno.
Nie pozwól, by lęk dyktował ci, co masz robić. Raz jest dobrze, raz gorzej, a niekiedy naprawdę paskudnie, ale wszystko przemija. Jeśli znowu spotka cię coś złego, pamiętaj, coś dobrego już czeka za progiem.
Tylko, że ty właśnie żyjesz tak, jak ja bym chciała, a ja robię rzeczy, dzięki którym każdego dnia się zmieniam, jestem bliżej swojego idealnego życia, chociaż to trudne.
Gdyby ludzie częściej fantazjowali, byliby dla siebie bardziej wyrozumiali. Bo to relaksujące zajecie, rozbudzające wyobraźnię i za darmo. Same plusy!
Komórki, telewizja, Internet, wytłumaczenie na każde zjawisko, postęp medycyny, ale ty masz nadzieję, że faceta, którego nie cierpisz, dotknie klątwa?
Obie usiłowały odnaleźć się w obcej im rzeczywistości. Uparcie próbowały szukać szczęścia i sposobu na samotność. Poranione, codziennie udawały, że nic im nie jest.
W nosie mam trend młodości. Mam swoje lata i nie zamierzam udawać młodszej, niż wskazuje na to mój dowód. Doceniam to, że już nic nie muszę. I ma prawo mnie boleć. Tego ciała używam od sześćdziesięciu dwóch lat. Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, ale po wypadku potrzebuje więcej wyrozumiałości, a i tak go nie oszczędzam.
Wiem, po prostu powinnam przyjmować każdy dzień takim, jakim jest, z wszystkimi jego darami. Nie mogę z powodu lęku zamykać się na to, co dobre. Tylko że to takie trudne...
Też muszę dojrzewać do pewnych decyzji. Czasami brakuje mi determinacji. Chcę coś zrobić, rozważam, szukam najlepszego sposobu, a w rezultacie wciąż nie mogę się zdecydować, chociaż ostatnio poczyniłam niewielkie postępy. I jestem z siebie dumna.
Patrzę na ciebie i widzę kogoś z brzemieniem ciężkich doświadczeń, kto ledwie je unosi. Kogoś silnego, kto z pokorą przyjmuje cierpienie, ale tak nie musi być. Szkoda marnować czas, który nam pozostał. Pozbądź się tego raz na zawsze. Zacznij od nowa.
Ze słodkiej dziewczynki zmieniła się w bombę zegarową. Nie było dnia, żebym nie nacisnęła jej na odcisk. Koszmar. I zobacz, niby dorosła, a nic się nie zmieniło.
Kiedyś pielęgnowała w sobie morze miłości i wielkie marzenia o zwyczajnych rzeczach. Pragnęła pełnej rodziny, kochającego męża i dzieci. Zamiast tego od losu otrzymała cierpienie, które ją zmieniło.
Odmówiła sobie emocji, udawała, że nic nie jest w stanie jej ruszyć, i trwała, dzień po dniu, napędzana wyłącznie obowiązkami. Jedzenie nie miało smaku, kwiaty straciły kolor i zapach, a świat skrył się za szarą kotarą, wyzuty z ostrości.
Złe samopoczucie to mój stan permanentny. Byłam u lekarki, ale nic nie znalazła. Upiera się, że jestem zdrowa. Tak więc staram się ignorować wszystkie bóle i niechcenia. Nie mam czasu na roztkliwianie się nad sobą.
Nie marudzisz, nie wymagasz, nie masz życzeń z księżyca. Pozujesz i jeszcze do tego nie paplesz. Nie znoszę paplania. Aż dziwne, że nagle ja mam tyle do powiedzenia. Normalnie szok!
Intuicja jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Chociaż nie zawsze jej słuchałam i wtedy źle na tym wychodziłam. Jest w tobie coś, co każe mi się tobą zaopiekować.
Nie spieszyła się do domu, chociaż chłód coraz śmielej wdzierał się między warstwy ubrania. Przymknęła oczy i uśmiechnęła się do siebie. Udało się. Dotarła do celu. Zrobiła, co zaplanowała, i chociaż rzeczywistość ją zaskoczyła, cieszyła się, że tu jest.
Ostanie doświadczenia, nadmiar obowiązków, krótkie dni i fatalna pogoda mogły się przyczynić do gorszego samopoczucia i patrzenia na świat w ciemniejszych barwach.
To, co przychodzi nam łatwo, wcale nie musi być dla nas dobre. Może nie ma innej drogi, tylko ta wyboista, która prowadzi nas do celu, sprawdzając na każdym kroku, czy jesteśmy gotowi na to, co czeka na końcu i czy naprawdę nam na tym zależy.
Niebo rozświetlone światłami miasta, które wcale nie szykowało się do snu, przybrało kolor spłowiałego granatu
"Czekolada nie ma pretensji, nie wymaga, nie kłamie, jest na wyciągnięcie ręki, cierpliwa, wyrozumiała, nadająca życiu słodkiej lekkości"
© 2007 - 2025 nakanapie.pl