“Złe samopoczucie to mój stan permanentny. Byłam u lekarki, ale nic nie znalazła. Upiera się, że jestem zdrowa. Tak więc staram się ignorować wszystkie bóle i niechcenia. Nie mam czasu na roztkliwianie się nad sobą.”
Nawet najmroczniejszy czas kiedyś mija. Po śmierci ojca i odejściu męża, Iza cierpi tak bardzo, że tylko praca trzyma ją przy zdrowych zmysłach. Gdy nie jest już w stanie udźwignąć ciężaru żalu, t...