Wrzenie recenzja

„Zwyczajnie pomysłów na intrygę, nawet jeśli jakieś tu były, nie można uznać za na tyle dobre, by pasowały do aż tak operowej oprawy”

Autor: @Bartlox ·2 minuty
2025-02-18
1 komentarz
11 Polubień
„Całkiem, całkiem klimatyczne” – to była pierwsza myśl, która pojawiła się w mojej głowie po tym, jak sięgnąłem po „Wrzenie” i, uczciwie trzeba to przyznać, towarzyszyła mi dość długo podczas lektury tej powieści. Tak, rozmowy stróżów prawa na komisariacie, opisy sytuacji życiowej naszego rodzeństwa protagonistów, charyzmatyczny, megainteligentny psychopatyczny złol (a może właśnie niepsychopatyczny niezłol?), wszystko to tworzyło naprawdę wciągającą, angażującą odbiorcę książkową atmosferę. Wciągnąłem się i przez dłuższy moment sądziłem, że będzie to, obok „Niewybaczalnego”, najlepsze dziełko pani Janiszewskiej.

I tego wszystkiego starczyło gdzieś tak na około pierwszą jedną trzecią tekstu. Potem zaś pojawiły się normalne, pewnie nieuniknione w wypadku tego typu literatury zaspy. Po prostu kolejne i kolejne sceny, w których nasi dzielni bohaterowie starali się zbliżyć do prawdy o tym, o co chodzi w prowadzonych przez nich śledztwach muliły. A autorka zdawała się nawet nie próbować czegokolwiek z tym zrobić, tak, jakby uznała, że czytelnik już wcześniej otrzymał swoją dawkę klimatu i to powinno mu wystarczyć.

Jest natomiast inna ciekawa rzecz, gdy idzie o tę właściwą część omawianego kryminału. Z jednej strony widać było, że pisarka chce stworzyć potężną, epicką wręcz historię, poruszającą, wielowątkową i zwyczajnie mocną, z drugiej zaś rzucało się w oczy, jak bardzo słabe są fabularne podstawy tego wszystkiego. Od jakże licznych zbiegów okoliczności poczynając (serio oni obaj by tak po prostu trafili do tej samej celi?), zresztą finał głównego wątku książki jest pod tym względem wręcz śmieszny, poprzez fakt, że obie postacie, które w końcu rozwiązują zagadki poznają prawdę w okolicznościach wręcz absurdalnych, do konstatacji, że pomysłów na intrygę, nawet jeśli jakieś tu były, po prostu nie można uznać za na tyle dobre, by pasowały do aż tak operowej oprawy.

Na plus naprawdę fajne rozgrywanie kontaktów między rodzeństwem oraz fakt, że Bartek (niesamowicie świetne imię swoją drogą :))))))))) serio budzi sympatię i nie jest w tym swoim byciu sympatyczną powieściową postacią wkurzający. Na minus powieściowy obraz Warszawy, mogłaby w większym stopniu być bohaterką tej książki, skoro już Janiszewska podejmowała próby, by się taką bohaterką stała.

PS: Czy tylko mi główny złol, znany także jako Pan Psycholog, wydawał się przez całą lekturę dość marną kopią nie tyle nawet Hannibala Lectera (choć oczywiście nawiązań było tu nader dużo i zwyczajnie się prosi o to porównanie, aż szkoda, że pisarka nijak tym nie zagrała, nie dała jakiegoś odwołania do popkultury czy czegokolwiek) ile do tytułowego bohatera „Kabalisty” Remigiusza Mroza?

Moja ocena:

× 11 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wrzenie
Wrzenie
Izabela Janiszewska
7.8/10
Cykl: Komisarz Bruno Wilczyński, tom 4

Po tragicznej stracie Larysa Luboń porzuca dziennikarstwo i zaczyna pracę jako nocna taksówkarka. Pewnego deszczowego wieczoru do jej samochodu wsiada tajemniczy pasażer, który stawia przed nią osobl...

Komentarze
@bany.lidia
@bany.lidia · 26 dni temu
Zgadzam się z recenzją, początek książki zapowiadał się obiecująco, ale historia z każdą stroną traciła na wiarygodności, a wiele wątków i postaci potraktowano zbyt pobieżnie. Był potencjał i się zmarnował.:)
× 1
Wrzenie
Wrzenie
Izabela Janiszewska
7.8/10
Cykl: Komisarz Bruno Wilczyński, tom 4
Po tragicznej stracie Larysa Luboń porzuca dziennikarstwo i zaczyna pracę jako nocna taksówkarka. Pewnego deszczowego wieczoru do jej samochodu wsiada tajemniczy pasażer, który stawia przed nią osobl...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Często zdarza mi się myśleć o tym, że ciekawie byłoby się dowiedzieć, jak dalej potoczyły się losy bohaterów moich ukochanych powieści, jednak wiadomość o powstaniu kontynuacji po jakimś czasie przyj...

@zaczytanaangie @zaczytanaangie

Izabela Janiszewska ma swoim koncie już kilka powieści kryminalnych. Ja spotkałam się z nią przy okazji jej pierwszych powieści, czyli cyklu z Larysą Luboń i Brunem Wilczyńskim. Wrzenie jest czwartym...

@withwords_alexx @withwords_alexx

Pozostałe recenzje @Bartlox

Przepraszam
„Wszystko tak łatwo podane, że łatwiej już by się chyba nie dało”

Tak, Marcel Moss bardzo chce ułatwiać swoim czytelnikom życie. Wszystko w tej powieści, postacie, relacje między nimi, mechanizmy ich postępowania, wszystko było tu tak ...

Recenzja książki Przepraszam
W środku nocy
Sprawny styl Rileya Sagera i… tyle?

„Czy Riley Sager usiłował tu złapać zbyt wiele sroczek za ogonki?” To pytanie nasuwa się dość wyraźnie w trakcie lektury „W środku nocy”. Tak, nie da się ukryć, że na ka...

Recenzja książki W środku nocy

Nowe recenzje

Kto je porwał?
Nawet w spokojnych dzielnicach dochodzi do potw...
@pannajagiel...:

Spokojne przedmieścia bywają świadkami najpotworniejszych zbrodni. Roztrzęsiona nastolatka zostaje znaleziona na przedm...

Recenzja książki Kto je porwał?
Mroczna prawda
Po co pić prosecco, skoro można mieć prawdziweg...
@pannajagiel...:

Kiedy student uniwersytetu w Oksfordzie oskarża jednego z wykładowców o napaść seksualną, inspektor Adam Fawley i jego ...

Recenzja książki Mroczna prawda
Nie wiesz wszystkiego
Ludzie w szkole myślą, że nie miał wad, ale ja ...
@pannajagiel...:

Uczniami prestiżowego warszawskiego liceum wstrząsa wiadomość o śmierci dwojga uczniów. Otylia – szkolny wyrzutek i nie...

Recenzja książki Nie wiesz wszystkiego
© 2007 - 2025 nakanapie.pl