Przepraszam recenzja

„Wszystko tak łatwo podane, że łatwiej już by się chyba nie dało”

Autor: @Bartlox ·2 minuty
około 22 godziny temu
Skomentuj
9 Polubień
Tak, Marcel Moss bardzo chce ułatwiać swoim czytelnikom życie. Wszystko w tej powieści, postacie, relacje między nimi, mechanizmy ich postępowania, wszystko było tu tak łatwe do zrozumienia, podane na tacy, że szok. Nawet gdy idzie o tych kilka zwrotów akcji pierwszą rzeczą, którą można o nich powiedzieć nie jest to, że są zrobione na siłę, czy sztuczne. Są – gdy idzie o najbardziej esencjonalną ich cechę – łatwe do pojęcia. Do przetrawienia przez odbiorcę tekstu. Po trosze dlatego, że autor obdarzył wykreowane przez siebie postacie ciekawym zwyczajem dość łopatologicznego tłumaczenia nam, co robią i jakie to intrygi snują, ale nie tylko. Są one łatwe i niemęczące per se, tyle.

To trochę paradoksalne, zważywszy, że mówimy o książce, w której dzieją się rzeczy potworne, mamy tyle morderstw, że nie chce mi się ich liczyć (a jeśli dodać do tego jeszcze usiłowania, to serio, człowiek, który właśnie odłożył był „Przepraszam” na półkę miałby chyba dosłownie problem z szybkim ustaleniem ile ich w sumie było), tortury, przemoc domową, motyw pedofilii itd. Wszystko tak łatwo podane, że już łatwiej by się chyba nie dało.

No, popatrzcie choćby na TĘ SCENĘ. Czekamy na nią, wiemy, że się wydarzy (w powieściach z dwoma planami czasowymi nie jest to coś niesamowicie ciężkiego do napisania, hah), a gdy już przychodzi… „Rachu ciachu i po strachu”, chciałoby się zacytować klasyka. Choć, zaznaczmy to, mam na myśli samo dokonanie, jego najbardziej bieżące, umiejscowione jeszcze tego samego dnia, reperkusje mają już – coś jakże rzadkiego w tej książce – jakąś tam swoją wagę.

Podobnie zresztą sam budujący ją wcześniej wątek młodzianów eksplorujących mroczne strony ludzkiej natury. No właśnie, to, co napisałem w poprzednim zdaniu niesie ze sobą zdaje się więcej ideologii, więcej jakiegokolwiek ciężaru, niż cały ten wątek w dziełku Mossa.

Ten brak jakiegokolwiek utrudnienia dla czytelnika objawia się czasem po prostu zabawnie. Wspomniałem już o dwóch powieściowych planach czasowych. No to atmosfery wczesnych lat dwutysięcznych nie czujemy w ogóle. Nic i dosłownie żadnych starań w tym kierunku – bo odbieranie tychże starań, próba wczucia się w tę epokę, mogłoby przecież czytelnika cokolwiek kosztować. I gdy w pewnym momencie pojawia się w tych partiach tekstu wzmianka o tym, że jeden z bohaterów używa nokii… Cóż, jakby o tym chwilę pomyśleć, to taki zabieg pisarski, owszem, może nieco rozbawić :)))

Moja ocena:

× 9 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Przepraszam
Przepraszam
"Marcel Moss"
7.9/10

W uporządkowane życie Tessy i Mariusza wkrada się chaos, gdy ich pięcioletnia córka zostaje porwana, a następnie brutalnie zamordowana przez nieznanego sprawcę. W trakcie żmudnego policyjnego śledztw...

Komentarze
Przepraszam
Przepraszam
"Marcel Moss"
7.9/10
W uporządkowane życie Tessy i Mariusza wkrada się chaos, gdy ich pięcioletnia córka zostaje porwana, a następnie brutalnie zamordowana przez nieznanego sprawcę. W trakcie żmudnego policyjnego śledztw...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Porwanie i brutalne morderstwo pięcioletniej Basi zamienia życie Mariusza i Tessy w koszmar. Prowadzone śledztwo nie przynosi niestety żadnych odpowiedzi. Tessa przechodzi załamanie nerwowe, a Marius...

@something.about.books @something.about.books

@Obrazek „To ja jestem Bogiem. Ty też możesz nim być, jeśli tylko zgodzisz się, bym cię poprowadził. Możemy obaj zasiąść na tronie i władać życiem i śmiercią. Co ty na to? Nie każ mi zbyt długo ...

@Wiejska_biblioteczka @Wiejska_biblioteczka

Pozostałe recenzje @Bartlox

W środku nocy
Sprawny styl Rileya Sagera i… tyle?

„Czy Riley Sager usiłował tu złapać zbyt wiele sroczek za ogonki?” To pytanie nasuwa się dość wyraźnie w trakcie lektury „W środku nocy”. Tak, nie da się ukryć, że na ka...

Recenzja książki W środku nocy
Ozyrys
Prosta skomplikowana historia o Langerze

To jest bardzo równa opowieść. Wyrównana. Bez specjalnych wirów i komplikacji. Konstatacja, którą poczyniłem powyżej nie jest bynajmniej czymś oczywistym i rzucającym ...

Recenzja książki Ozyrys

Nowe recenzje

Kto chce ich śmierci?
Co jeśli ktoś chciałby śmierci twojej rodziny?
@pannajagiel...:

Autor: Cara Hunter Tytuł oryginału: No Way Out Cykl: Detektyw Adam Fawley (III) Wydawnictwo: Filia Przekład: Joanna Gra...

Recenzja książki Kto chce ich śmierci?
Nomen omen
Nomen omen
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Lubicie nieszablonowe i nietypowe książki, w których znajdziecie gatunkowy...

Recenzja książki Nomen omen
Paderborn
Arcyłotr, bestia, psychopata - tacy nie trafiaj...
@pannajagiel...:

Czy astrologia może stać się narzędziem zbrodni doskonałej? Olgierd Paderborn, znany z serii o Joannie Chyłce bezkompro...

Recenzja książki Paderborn
© 2007 - 2025 nakanapie.pl