Jedno słowo za dużo recenzja

Wróć do domu, Jim

Autor: @justyna_ ·1 minuta
2021-07-18
Skomentuj
2 Polubienia
Poznali się trzynaście lat wcześniej od dzisiejszych wydarzeń. Ona organizowała przyjęcia, on był gościem hotelowym. Ona nieśmiała, pełna marzeń, on zabójczo przystojny i niemożliwie bogaty. Już wtedy wiedzieli, że to miłość do końca życia. Razem niepokonani, komunia dusz i myśli. Jednak po kilku latach na ich idealnym związku pojawia się rysa. Dzisiaj Mary pracuje jako wolontariuszka w telefonie zaufania, w dzień pracuje w supermarkecie. Codziennie od siedmiu lat udaje się na dworzec, by trzymać w ręku napis: „Wróć do domu, Jim”…

Dlaczego Jim zniknął? Skąd rysa na ich idealnym związku? Jak długo można czekać na ukochaną osobę? Czy Mary będzie umiała żyć dalej?

„Jedno słowo za dużo” Abbie Graves to nie jest zwyczajna historia o miłości. To powieść o prawdziwej sile miłości, o wytrwałości, o ideałach. O demonach, z którymi przychodzi się zmierzyć. Opowieść o relacji dwojga, opowieść o jednostce. O tym, że czasami miłość to za mało.

Narracja prowadzona jest w dwóch płaszczyznach czasowych (teraz i wtedy), co pozwala na poznanie kulis związku Mary i Jima. Plan bohaterów również dzieli się na dwie części – historia Mary i Jima (początki znajomości i dalszy rozwój związku) oraz Alice i Kita, którzy mocno angażują się w poszukiwania mężczyzny.

To nie jest zwyczajna historia o miłości. I piszę to ja, która zwykle krytycznie podchodzę do tego typu literatury. Jeśli przesiejmy przez sito ten cały lukier, motyle w brzuchu, romantyczne uniesienia i dobre momenty, otrzymamy pełen obraz Mary i Jima (a także Alice i Kita). Tego z czym muszą walczyć, tego z czym muszą się zmierzyć.

„Jedno słowo za dużo” to powieść głębsza niż zapowiada opis wydawcy. Oplata swoim klimatem i niespiesznie odkrywa warstwy opowieści. Nie obawiajcie się romantycznych elementów, one są potrzebne by zobrazować całość. Pod przykrywką Abbie Graves odkrywa przed czytelnikiem skomplikowane meandry ludzkiej psychiki. Książka ma w sobie to COŚ. Jest nieoczywista, prawdziwa i głęboka, a momentami roztrzaskuje emocjonalnie. Polecam!




Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl



Moja ocena:

× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Jedno słowo za dużo
Jedno słowo za dużo
Abbie Greaves
7.1/10

Będę cię kochać aż do końca świata... Mary, codziennie od siedmiu lat – tuż po skończeniu pracy i aż do późnego wieczora – stoi przed jedną z londyńskich stacji kolejowych, trzymając w ręku na...

Komentarze
Jedno słowo za dużo
Jedno słowo za dużo
Abbie Greaves
7.1/10
Będę cię kochać aż do końca świata... Mary, codziennie od siedmiu lat – tuż po skończeniu pracy i aż do późnego wieczora – stoi przed jedną z londyńskich stacji kolejowych, trzymając w ręku na...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Z tą autorką po raz drugi już się spotykam. Poprzednia książka nawet mi się podobała, dlatego też postanowiłam kolejny raz sięgnąć po jej najnowszą powieść. Choć powieści obyczajowe to nie bardzo to ...

@Anna_Szymczak @Anna_Szymczak

Czy kiedykolwiek czytaliście książkę, która budzi wśród czytelników zachwyt, a Wam w ogóle się nie podoba? Mnie taka sytuacja spotkała po raz pierwszy, dlatego długo zastanawiałam się nad tym, czy pi...

@anettaros.74 @anettaros.74

Pozostałe recenzje @justyna_

5 grudniów
Five Decembers

Wojenna odyseja w stylu noir Kiedy zamykam ostatnią stronę powieści „5 grudniów” Jamesa Kestrela mam nieodparte wrażenie, że to bardzo przygnębiająca historia. Wydarz...

Recenzja książki 5 grudniów
Krąg kobiet pani Tan
Lady Tan's Circle of Women

Tan Yunxian (1461–1554) była znaną chińską lekarką żyjącą w okresie dynastii Ming. Specjalizowała się w leczeniu kobiet, co było wówczas obszarem zaniedbywanym przez męs...

Recenzja książki Krąg kobiet pani Tan

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl