DOTYKA... Poderwać gęsią skórkę do lotu recenzja

Przeszłość z przyszłości

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @dominika.nawidelcu ·3 minuty
2022-02-13
5 komentarzy
15 Polubień

Wcale nie żyjemy tu i teraz. Pcha nas wyłącznie myśl o przyszłości, popędza, pospiesza, odbiera tchu i każe biec. Jednak co się stanie, gdy cała to nowoczesność... po prostu zniknie? Czy zaczniemy żyć przyszłością z przeszłości?


"Dotyka... Poderwać gęsią skórkę do lot" to powieść, która zaskoczyła mnie na wielu poziomach. Po intrygującej "Nawiści" nie spodziewałam się jednak niczego innego. Jak się okazuje, tym razem było jeszcze lepiej.

Książka zabiera nas w przyszłość, która zamieniła się rolami z przeszłością. Po okresie skrajnej nowoczesności i uzależnienia od technologii, z dnia na dzień, rzeczywistość zrobiła krok wstecz i kazała zastanowić się nad postępem ludzkości. Na skutek katastrofy zniknęła nowoczesność, a ludzie, którzy do tej pory nie wyobrażali sobie życia bez ekranów, będą musieli nauczyć się... wszystkiego. Są niczym dzieci we mgle, a ich jedynymi nauczycielami są... starsi ludzie. Tak, dokładnie ci, którzy jeszcze niedawno byli zapomniani, na marginesie społeczności. Dziś ich towarzystwo nie jest odstręczające, dziś za ich wspomnienia warto zabić, warto licytować. I właśnie na aukcji Starego zaczynamy naszą przygodę w tym nieprzyjemnym świecie, pełnym piasku i żarzącego słońca. Chociaż pada oferta, chociaż jest kontrpropozycja, to nic nie jest takie, jak być powinno. Zaczyna się droga w stronę przetrwania, nie zawsze pełnych brzuchów i utraconej miłości do technologii.

Antyutopia była swojego czasu dość popularnym motywem wielu powieści. Jednak w żadnej historii nie została ona zaprezentowana tak szczerze, tak dosadnie i tak uczciwie. Ten obraz malowany piaskiem z pewnością na długo pozostanie w mojej pamięci, bo z jednej strony był niezwykle surowy, z drugiej zaskakująco... prawdopodobny. Doceniam to, jak wiele współczesnych trendów, czy spiskowych teorii autor wykorzystał do wykreowania świata przyszłości. Wszystko to razem tworzy ciekawą, chociaż również straszną wizję nie tak odległego jutra.

Jak odrywamy przyszłość, która fabularnie jest przeszłością? Na kilka sposobów. Sporo dowiadujemy się z narracji młodych, dla których nie było innego świata. Trochę inaczej postrzega ją Stary, który nie wyrósł na nowoczesności, który widział też stary świat. Trzecim źródłem są informacyjne wstawki pomiędzy rozdziałami, czy to w formie gazet, dzienników czy piosenek, stanowiące swoiste echo przeszłości. Informacji zaszytych w ten sposób jest całkiem sporo, a ich wyłapywanie sprawiło mi mnóstwo przyjemności. Chociaż do samego końca dziwiła mnie różnica między młodymi a Starym, ciężko mi było wyobrazić sobie, jak w ciągu dwóch pokoleń udało się tak bardzo o wszystkim zapomnieć, to reszta elementów była spójna i fascynująca.

Nie brakło też wartości uniwersalnych, ponadczasowych, teraźniejszych i w przyszłości i przeszłości. Uczuć. Relacji. Interakcji międzyludzkich. Wraz z opowieścią możemy śledzić to, jak na nowo tworzą się rzeczy, które były od zawsze. Jak kształtują się kontakty między młodymi i starymi, jak pojawia się opiekuńczość, rodzi przyjaźń, zaufanie, czy uczucie. Niezmiennie aktualnym tematem jest też wątek starości. Autor niezwykle dosadnie prezentuje to, jak wiek i doświadczenie tracą na znaczeniu, jak zastępuje je technologia i spycha bliskich w kąt, w miejsce dla pomarszczonych i nieestetycznych. Nie są to myśli ładne, piękne, wzniosłe, ale bardzo prawdziwe. Zaprezentowane w ten sposób budzą emocje i dają do myślenia.

A jak w tym wszystkim ma się fabuła? Całkiem dobrze! Niespiesznie, w pyłach piasku i w trudzie brnie do przodu. "Dotyka... Poderwać gęsią skórkę do lotu" to opowieść drogi, w której pierwsze skrzypce odgrywa przetrwanie i rodzący się instynkt samozachowawczy.

Prawie na sam koniec zostawiłam sobie największy „smaczek”, czyli słowotwórstwo. Autor czaruje słowem, tworzy wyrazy, język przyszłości, bawi się znaczeniami i przenośniami. Cała powieść napisana została w oryginalny i wyjątkowy sposób, którego jeszcze dosadniej przekazuje emocje, niż zwykłe opisy. Warto też zaznaczyć, że narracja zmienia się wraz z narratorem. W zależności od tego zza czyich pleców obserwujemy akcję, dynamika wypowiedzi i same słowa są trochę inne.

Odmienne jest również wydane. Odmienne od tego, do czego przyzwyczaiły nas największe wydawnictwa. Twarda oprawa i przyszyte strony sprawiają, że tytuł te z przyjemnością trzyma się w ręku. Z kolei wizualne wrażenie robi plastykowa obwoluta z „ruszająca” się grafiką, w której doszukać się można wiele analogi do fabuły.

"Dotyka... Poderwać gęsią skórkę do lotu" to powieść wartościowa, która zabiera czytelnika w przyszłą przeszłość. To książka, która zaskakuje formą oraz skłania do refleksji nie tylko nad nowoczesnością, czy technologią, ale też nad naturą człowieczeństwa.

Moja ocena:

× 15 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
DOTYKA... Poderwać gęsią skórkę do lotu
DOTYKA... Poderwać gęsią skórkę do lotu
"nieznany i kropka"
8.8/10

Baśń postapokaliptyczna. O starym człowieku. Tylko on wie, jak mieć i być. Bo umie używać, oderwanych od technologii, dłoni. Po pyłowym potopie jedynym ocalałym wynalazkiem ludzkości są… dłoni...

Komentarze
@paulina2701
@paulina2701 · około 3 lata temu
Książka już jakiś czas temu zwróciła moją uwagę i po recenzji widzę, że całkiem słusznie.
× 5
@dominika.nawidelcu
@dominika.nawidelcu · około 3 lata temu
Polecam ;)
× 4
· około 3 lata temu
@paulina2701, tak, recenzja świetnie oddaje klimat tej piaskowej opowieści. ❤️
PS Wdzięczny jestem za zwrócenie uwagi i zainteresowanie... 😊
× 2
@Mirka
@Mirka · około 3 lata temu
Książka jest szczególna, wnosi świeży powiew do literatury, ale też daje okazję do refleksji. Starałam się oddać to w mojej recenzji także :)
× 3
· około 3 lata temu
Dziękuję bardzo, Pani Mirosławo - za ciągłe wsparcie, jakie Pani daje tym moim piaskowym literkom! ❤️

× 2
@Brzezina
@Brzezina · około 3 lata temu
Bardzo dobra recenzja:)
× 2
· około 3 lata temu
Jak najbardziej - popieram! 😊 ❤️

× 1
@Wiesia
@Wiesia · około 3 lata temu
Ładnie napisane
× 2
· około 3 lata temu
Zgadza się! ❤️
× 2
DOTYKA... Poderwać gęsią skórkę do lotu
DOTYKA... Poderwać gęsią skórkę do lotu
"nieznany i kropka"
8.8/10
Baśń postapokaliptyczna. O starym człowieku. Tylko on wie, jak mieć i być. Bo umie używać, oderwanych od technologii, dłoni. Po pyłowym potopie jedynym ocalałym wynalazkiem ludzkości są… dłoni...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Przyjacielu Słowa Pisanego, usiądź wygodnie i podaruj mi chwilę swojego cennego czasu. Zapraszam Cię do świata autora nieznanego. Zarezerwuj sobie czas na lekturę. Czytanie "Dotyki..." to nie wyści...

@Vernau @Vernau

Przyszłość, która już przyszłością nie jest. Staje się już tylko przeszłością. Pył i niepokój ogarnęły wszystko dookoła. A siła burz piaskowych odrzuca w głąb nieznanego. Taki jest już los, który opi...

@w.bookss @w.bookss

Pozostałe recenzje @dominika.nawidelcu

Miłość bez przedawnienia
Czy to dobry czas na miłość?

 Lubię sięgać po nietypowe książki, po tytuły, które nie są promowane przez głośne nazwiska. Bo właśnie wśród tych niepozornych publikacji można znaleźć prawdziwe per...

Recenzja książki Miłość bez przedawnienia
Peter Jackson i jego Śródziemie
Od marzeń do ekranizacji

„Jackson i jego Śródziemie” autorstwa Iana Nathana to książka, która zabiera czytelnika w podróż przez historię filmowego Śródziemia, od pierwszych marzeń Petera Jackson...

Recenzja książki Peter Jackson i jego Śródziemie

Nowe recenzje

Paderborn
Arcyłotr, bestia, psychopata - tacy nie trafiaj...
@pannajagiel...:

Czy astrologia może stać się narzędziem zbrodni doskonałej? Olgierd Paderborn, znany z serii o Joannie Chyłce bezkompro...

Recenzja książki Paderborn
Kto je porwał?
Nawet w spokojnych dzielnicach dochodzi do potw...
@pannajagiel...:

Spokojne przedmieścia bywają świadkami najpotworniejszych zbrodni. Roztrzęsiona nastolatka zostaje znaleziona na przedm...

Recenzja książki Kto je porwał?
Mroczna prawda
Po co pić prosecco, skoro można mieć prawdziweg...
@pannajagiel...:

Kiedy student uniwersytetu w Oksfordzie oskarża jednego z wykładowców o napaść seksualną, inspektor Adam Fawley i jego ...

Recenzja książki Mroczna prawda
© 2007 - 2025 nakanapie.pl