Osobni recenzja

Osobni

Autor: @angell15 ·1 minuta
2022-11-30
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
„Osobni” to debiut ciekawy od strony psychologicznej, napisany pięknym językiem, bezbłędnie. Z drugiej strony niewiele się tu dzieje. Główni bohaterowie mijają się. Cały czas czekałam aż ci osobni jakoś się połączą a tu nic, aż do końca. Dopiero na ostatniej stronie coś. Próbowali się do siebie zbliżyć, ale hamowało ich chyba nadmierne myślenie "a co on/ona pomyśli".

Oboje, Mateusz i Kinga, pracują w korporacjach. On, gdy zostaje poproszony o redukcję zatrudnienia bez ważnego powodu, ot tak, żeby cyferki się zgadzały, protestuje. Ona ma dość tego, że dostaje najgorsze zadania jako jedyna kobieta w zespole. Nie brak jej talentu, ale koledzy już rozdzielili co lepsze kąski między siebie, jej zlecają pracę nawet w weekendy, bo przecież jak nie ma rodziny to może się zaharować. Tymczasem jej ciało protestuje. Kobieta przechodzi przedwczesną menopauzę. Kinga była biegaczką a teraz brakuje jej tchu. Desperacko chce przedłużyć młodość.

Oboje uciekają w góry. Świeże powietrze, otwarta przestrzeń i szczerzy ludzie stanowią kontrast do tego, w co dali się wrobić. Czy każda praca jest warta swojej ceny? Pieniądze nie wystarczą kiedy wszystko w nas się burzy przeciw niesprawiedliwości.

Mateusz tęskni za Zosią, dziewczyną, która mu kiedyś uciekła a on nie zrobił nic, by ją odzyskać. W górach poznaje młodego chłopca, Tymka, który mógłby być jego synem. Ta myśl nie daje mu spokoju. Do Rycerskiej przywiodła go stara szkoła, którą kumpel mu zaoferował w ramach spłaty długu. Tylko czy ktoś będzie chciał kupić budynek do remontu z dala od cywilizacji? Jedną rzeczą jest sentyment do tego domu, szczególnie miejscowych ludzi, drugą jej faktyczna wartość.

Mogłoby się wydawać, że to będzie klasyczna obyczajówka o korposzczurach uciekających z tonącego okrętu i zakładających pensjonat w górach, ale nie. W pewnym momencie fabuła skręciła w inną ścieżkę, koncentrując się na biegach, marzeniach o przyszłości i poszukiwaniu bliskiej osoby.

Ogólnie powieść podobała mi się, choć jest to tytuł wymagający cierpliwości. Nie da się przeczytać na jeden raz, lepiej go sobie dawkować po trochu. Chwilami mnie nużyła, ale, gdy odkładałam książkę ciągle o niej myślałam i byłam ciekawa co dalej. Jest nietypowa, to na pewno. Nic w niej nie jest proste i oczywiste.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-11-27
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Osobni
Osobni
Katarzyna Franus
8.9/10

Na każdego czeka jego góra Mateusz, dyrektor handlowy międzynarodowej korporacji, wiedzie w Warszawie hulaszcze życie niemłodego już singla i unika bliskich relacji. Tymek, osierocony chłopiec z...

Komentarze
Osobni
Osobni
Katarzyna Franus
8.9/10
Na każdego czeka jego góra Mateusz, dyrektor handlowy międzynarodowej korporacji, wiedzie w Warszawie hulaszcze życie niemłodego już singla i unika bliskich relacji. Tymek, osierocony chłopiec z...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Już sam wygląd okładki przyciągnął moje spojrzenie, zatrzymał je na niej dłużej i wygodnie rozgościł się w mojej pamięci. Kojąca zieleń i cudowna grafika rozpaliły wyobraźnię i nie dawały spokoju, ku...

@liber.tinea @liber.tinea

Razem czy osobno? Jak według was lepiej się żyje? Ile ludzi tyle opinii. Wiadomo ,że niektórzy nie wyobrażają sobie życia w pojedynkę ale są też tacy którym nie przeszkadza to,że są wiecznymi singlam...

@kuklinska.joanna @kuklinska.joanna

Pozostałe recenzje @angell15

Wyprawa po Smocze Jajo
Rycerz bez rozumu, giermek bez tytułu - humorystyczna wyprawa po smocze jajo

„Wyprawa po smocze jajo” to humorystyczna opowieść fantasy, w której absurd i satyra idą w parze z przygodą. Głównym bohaterem jest Orald Cherlawy – rycerz, który nie gr...

Recenzja książki Wyprawa po Smocze Jajo
Jak adoptowałem Antona
Adopcja przez samotnego ojca: pełna wyzwań i miłości historia Roberta Klose'a

„Jak adoptowałem Antona” to książka Roberta Klose, amerykańskiego autora polskiego pochodzenia, który wcześniej napisał o swojej pierwszej adopcji, „Adopting Alyosha: A ...

Recenzja książki Jak adoptowałem Antona

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl