Droga recenzja

Droga

Autor: @MichalL ·2 minuty
2021-01-10
Skomentuj
11 Polubień
Jakąś dekadę temu miałem okazję pierwszy raz zetknąć się z tematem Drogi dzięki jej filmowej adaptacji w reżyserii Johna Hillcoata. Niedługo potem, na polskich półkach pojawiło się kolejne wydanie książki, której okładka mocno nawiązywała do kadrów z dużego ekranu, i która skutecznie odpychała mnie od chęci pozyskania. Na szczęście, po kilku latach oczekiwań, wydawnictwo postanowiło jeszcze raz wznowić pozycję i nadać jej zupełnie nową szatę graficzną. To był mój wyczekiwany moment.

Czułem, że tak będzie i nie, nie mam na myśli zakończenia tej historii, ale to, że z pierwszymi jej stronami przepadnę w niej na kilka następnych godzin. I tak się właśnie stało, śmiałe założenie „tylko godzinka” szybko zweryfikowały kolejne karty i w rezultacie wraz z bohaterami zastały nas późne godziny nocne. Mimo, iż film oglądałem dawno, to czytając powieść, poza mglistymi wydarzeniami bardzo wyraźnie widziałem postać zakapturzonego chłopca oraz Ojca zagraną przez Viggo Mortensena pchającego sklepowy wózek drogami wymarłego krajobrazu.

„Droga” to właśnie powieść, której wydarzenia umieszczone zostały w postapokaliptycznej wizji, choć zarówno tu, jak i w filmie, przyczyna apokalipsy pozostaje niewyjaśniona. Kraj został pochłonięty przez ogień oraz rozszabrowany przez tych, którym udało się przetrwać. Nie ma prądu, bieżącej wody oraz pożywienia. Teraz każda przeterminowana puszka pożywienia staje się szansą na przeżycie kolejnego dnia. Teraz dokonują się najważniejsze dla człowieka wybory – zabić, czy żyć? Ukraść, czy umrzeć z głodu? W takich właśnie okolicznościach poznajemy dwójkę podróżników – ojca i syna – wygłodniałych, zziębniętych i przerażonych. „Niosących ogień” podczas swojej, codziennej tułaczki ścieżkami opustoszałego kraju.

„Droga” to niesamowita opowieść, a jej główną wagą, bez wątpienia stanowią emocje bohaterów oraz wyraźne różnice wynikające z postrzegania otaczającego ich świata. Z jednej strony mamy małego chłopca, czystą postać, pełną dziecięcej naiwności, dobroci i niezrozumiałego lęku. Z drugiej zaś, dorosłego mężczyznę, ojca z doświadczeniem życia i świadomością konieczności trudnych wyborów. Bez imion, bez podziału na rozdziały, czy też dialogowych myślników. Nie ma to jednak większego znaczenia, bowiem wszystkie techniczne elementy, znikają po pierwszych stronach w niepamięć i resztę połyka się podczas jednego posiedzenia. Zagłębiając się w owej powieści, przyszła mi na myśl Cieplarnia Briana Aldissa i jego umiejętność ukazania roślinności, jej złożonych cykli, czy etapów dojrzewania poszczególnych gatunków. Nie bez powodu o tym wspominam, bo Cormac McCarthy, mimo iż nie miał do dyspozycji tak magicznego świata, poradził sobie z opisami fenomenalnie. Każda zniszczona stodoła, na wpół wyschnięte źródło czy zwalone drzewo stało się elementem dzieła skończonego. Częścią okrutnie potraktowanego przez czas krajobrazu, który mimo swojej surowości uchwycony został wyjątkowo malowniczo.

„Droga” to niecodzienna wędrówka po najciemniejszych odmętach ludzkości nieśmiało rozświetlanych drobnym płomieniem nadziei. To opowieść o więzi ojca z synem. To podróż, którą powinien odbyć każdy czytelnik.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-01-08
× 11 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Droga
11 wydań
Droga
Cormac McCarthy
8.5/10

Największe arcydzieło Cormaca McCarthy’ego. Bestseller dziennika „The New York Times” wyróżniony Nagrodą Pulitzera. Ostatnie chwile naszej planety. Ostatni ludzie – krwiożercze bestie. Ostatnie ślady...

Komentarze
Droga
11 wydań
Droga
Cormac McCarthy
8.5/10
Największe arcydzieło Cormaca McCarthy’ego. Bestseller dziennika „The New York Times” wyróżniony Nagrodą Pulitzera. Ostatnie chwile naszej planety. Ostatni ludzie – krwiożercze bestie. Ostatnie ślady...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

„Kraina była splądrowana, złupiona, spustoszona. Ograbiona z najmniejszego okruszka”[1]. Tę krainę przemierzają nieliczni wędrowcy napędzani resztkami woli przeżycia. Takimi wędrowcami są oni – ojcie...

@asiaczytasia @asiaczytasia

Mnie ta książka zachwyciła. Przede wszystkim tym, jak autor ukazał nastrój opuszczenia, postapokalipsy, beznadziei, i tego trwania ponad to, pomimo. Bo się ma dziecko. Mało było tu lirycznych opisów,...

@Renax @Renax

Pozostałe recenzje @MichalL

Ja, Ozzy. Autobiografia
Teraz wystarczy coś sobie przypomnieć...

Wbrew wszystkim prawom natury, John Michael Osbourne ciągle żyje. Kiedy pojawia się na galowych przyjęciach, widać zużycie materiału. Mówią o nim legenda, że przyczynił ...

Recenzja książki Ja, Ozzy. Autobiografia
Powtórka
Gdybym znowu miał dwadzieścia lat

Gdyby ktoś dał mi szansę, bym mógł zmienić swoje życiowe decyzje i przeżył ten czas jeszcze raz, to z czego bym zrezygnował? O co powalczył? Kim byłbym dzisiaj? Czasem s...

Recenzja książki Powtórka

Nowe recenzje

Nie randkuj z siostrą kumpla
Marzenia czasami się spełniają
@agnban9:

Penelope Ward i Vi Keeland to duecik, po który bardzo lubię sięgać. Zawsze książki tych autorek są zabawne i świetnie s...

Recenzja książki Nie randkuj z siostrą kumpla
Ktoś mnie pokochał
Brigertonowie
@agnban9:

📚📚📚 "Miłość to odnalezienie jedynej osoby, przy której twoje serce stanie się pełne, która uczyni cię kimś lepszym, ni...

Recenzja książki Ktoś mnie pokochał
Dziewczyna z poczty
Kopciuszek po austriacku czyli "Dziewczyna z po...
@maslowskima...:

Niedokończona (niestety!) powieść Stefana Zweiga utrzymuje mnie w przekonaniu, że Zweig wielkim pisarzem był. Na tle ni...

Recenzja książki Dziewczyna z poczty
© 2007 - 2025 nakanapie.pl