Akademia zbrodni. Jak zamordować swojego szefa recenzja

Akademia zbrodni

Autor: @Spizarnia_ksiazek ·1 minuta
2025-02-24
Skomentuj
4 Polubienia
„Mam nadzieję, że w trakcie tej edukacji lepiej zrozumiesz i docenisz niezwykłą kruchość wszelkiego życia… I że nauczysz się przeżywać każdy dzień tak, jakby miał być ostatnim dniem twojego wroga.”.

Cliff Iverson był pewny swojej decyzji i starannie przygotował się do jej realizacji. Jego plany były proste i w jego mniemaniu opierały się na słusznych pobudkach – przecież pozbycie się toksycznego szefa miało przynieść korzyści wszystkim. Nie wszystko jednak układa się po jego myśli, a on niemal natychmiast zostaje zatrzymany. Zamiast trafić na posterunek policji, ląduje w tajemniczej akademii, która oferuje szeroką edukację w zakresie zabójstw. Studenci uczą się tam, jak najskuteczniej zlikwidować swoje ofiary. Cliff poznaje innych uczniów: Dulcie Mown, słynną aktorkę, która pragnie pozbyć się reżysera sabotującego jej karierę oraz Gemmę Lindley, szantażowaną przez swojego szefa. Aby ukończyć uczelnię, muszą zrealizować swoje projekty dyplomowe, wykorzystując zdobytą wiedzę.

Słowa wstępu, skierowane bezpośrednio do czytelnika, od razu przykuły moją uwagę. Przez chwilę mogłam poczuć się jak pretendent starający się o przyjęcie do uczelni dla przyszłych morderców. Co ciekawe, liczba obowiązujących zasad jest równie długa jak na „zwykłych” uczelniach. Całą uwagę koncentrujemy jednak na studentach tej akademii, głównie podglądając zapiski z dziennika Cliffa Iversona, z których poznajemy ich motywy oraz powody, dla których znaleźli się w tym miejscu. Towarzyszymy im również w zdobywaniu nowych umiejętności. Przyznam, że z wielkim zapałem przystąpiłam do lektury, a tak niebanalna forma znacznie wyłamywała się ze sztywnych ram gatunku. Fabuła intryguje i zachęca do wstąpienia w mroczne mury akademii. Niestety, książka ma również swoje słabsze momenty, głównie z powodu nadmiernego skupienia na licznych detalach, które znacząco spowalniają akcję i osłabiają napięcie. Zabrakło mi większej dynamiki, która została przykryta zbyt mocnym skupieniem się na szczegółach. Chociaż muszę zaznaczyć, że końcówka, a w zasadzie podejście doprać dyplomowych było przedstawione ciekawie i zaskakująco. To jednak tylko moje odczucia, więc najlepiej samemu ocenić i wyrobić sobie własne zdanie.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-21
× 4 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Akademia zbrodni. Jak zamordować swojego szefa
Akademia zbrodni. Jak zamordować swojego szefa
Rupert Holmes
6.6/10

Pełny czarnego humoru kryminał o niedoszłych mordercach, którzy mają dobre intencje Kiedy Cliff Iverson próbuje – niestety bez powodzenia – zamordować swojego toksycznego szefa, zostaje niemal nat...

Komentarze
Akademia zbrodni. Jak zamordować swojego szefa
Akademia zbrodni. Jak zamordować swojego szefa
Rupert Holmes
6.6/10
Pełny czarnego humoru kryminał o niedoszłych mordercach, którzy mają dobre intencje Kiedy Cliff Iverson próbuje – niestety bez powodzenia – zamordować swojego toksycznego szefa, zostaje niemal nat...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Jeśli kiedykolwiek w przypływie frustracji myśleliście o wysłaniu swojego szefa lub kogokolwiek innego na „przymusowy urlop”, to książka Ruperta Holmesa będzie dla Was idealną odtrutką – pełną czarne...

@burgundowezycie @burgundowezycie

Pozostałe recenzje @Spizarnia_ksiazek

Bajtel
Bajtel

"W takich miejscach są zawsze swoi i obcy. To przekleństwo ale i dar. Przekleństwo bo trudno prowadzi się śledztwo w takich środowiskach. Dar, bo jeśli uda się przekonać...

Recenzja książki Bajtel
To był nasz dom
Stary dom na wzgórzu...

„Spomiędzy obsypanych śniegiem pni ziała ciemność i widok ten sprawiał, że kobieta czuła się obserwowana. Jakby coś tam czyhało. Coś gorszego niż śmierć.”. Eve i jej pa...

Recenzja książki To był nasz dom

Nowe recenzje

Kto je porwał?
Nawet w spokojnych dzielnicach dochodzi do potw...
@pannajagiel...:

Spokojne przedmieścia bywają świadkami najpotworniejszych zbrodni. Roztrzęsiona nastolatka zostaje znaleziona na przedm...

Recenzja książki Kto je porwał?
Mroczna prawda
Po co pić prosecco, skoro można mieć prawdziweg...
@pannajagiel...:

Kiedy student uniwersytetu w Oksfordzie oskarża jednego z wykładowców o napaść seksualną, inspektor Adam Fawley i jego ...

Recenzja książki Mroczna prawda
Nie wiesz wszystkiego
Ludzie w szkole myślą, że nie miał wad, ale ja ...
@pannajagiel...:

Uczniami prestiżowego warszawskiego liceum wstrząsa wiadomość o śmierci dwojga uczniów. Otylia – szkolny wyrzutek i nie...

Recenzja książki Nie wiesz wszystkiego
© 2007 - 2025 nakanapie.pl