Książka idealna dla osób, którym podobały się seriale ,,Stamtąd" albo ,,Dark", bo bazuje na bardzo podobnych motywach.
Na początek zaznaczę, że moim zdaniem to, co TRZEBA wiedzieć przed przeczytaniem tej książki, to fakt, iż jest to thriller- scify, co oznacza, że pojawiają się w nim nieludzcy bohaterowie. Ja sięgnęłam po nią bez tej wiedzy, myśląc, że to zwykły thriller i w pewnym momencie doznałam szoku, stąd moja ocena. Prawdopodobnie, gdybym czytała ją teraz, oceniłabym ją wyżej (może kiedyś to sprawdzę!).
Poza tym małym szczegółem, mogę powiedzieć, że była to książka totalnie w moim klimacie. Uwielbiam ,,Dark" - co prawda, po początku drugiego sezonu, zapomniałam o jego istnieniu, ale to nie ważne - i tutaj miałam okazję ponownie poczuć tę niepewność, zagubienie i próbę znalezienia rozwiązania, tyle że w wersji książkowej. Jako że lubię też około naukowe tematy, wyjaśnienie tego, jak Burke znalazł się w mieście i co się z nim działo przez ten cały czas przed wypadkiem, wywołało we mnie myśli typu ,,omg to serio może być możliwe za kilkadziesiąt lat" (aczkolwiek warto zaznaczyć, że jestem dziwna i ekscytuję się dziwnymi rzeczami).
Tak coś mi się kojarzy, że przeszkadzała mi pojawiająca się często przemoc, nie pamiętam już czy na pewno tak było, ale wspominam, bo chyba to też miało wpływ na moją ocenę?
Zakończenie ciekawe, podobało mi się i zdecydowanie zachęciło do sięgnięcia po kolejny tom.