Avatar @jatymyoni

@jatymyoni

Bibliotekarz
171 obserwujących. 219 obserwowanych.
Kanapowicz od 5 lat. Ostatnio tutaj około 13 godzin temu.
Napisz wiadomość
Obserwuj
171 obserwujących.
219 obserwowanych.
Kanapowicz od 5 lat. Ostatnio tutaj około 13 godzin temu.

Cytaty

Ja jestem zdania, że na to, aby jakakolwiek grupa społeczna stała się silna, żywotna, twórcza, każdy z jej członków musi mocno stanąć na własnych nogach, nieustępliwie bronić autentyczności własnego, indywidualnego życia.
Człowiek pojedynczy zdoła się oprzeć i zachować swoje człowieczeństwo tylko wtedy, gdy dotrze do najgłębszego swojego „ja” i na nim się oprze. To znaczy, muszę być człowiekiem swobodnym duchowo i wiernym sobie, swojej naturze.
Zdeptana miłość własna może doprowadzić do wszystkiego. Zwłaszcza gdy nie sposób zachować godności, gdy jest się bezsilnym. Sądzę, że na tym właśnie polega najlepsza lekcja nienawiści. Prawdziwie nienawidzić uczymy się wtedy, gdy spostrzegamy własną bezsilność.
Ten, kto ci powiedział, że mężczyźni nie płaczą, nie wie, co znaczy być mężczyzną.
Cywilizacja żąda od człowieka wiary, podobnej do tej, z jaką średniowieczni chłopi odnosili się do opatrzności. Musimy wierzyć, że pewne narzucone prawidła społeczności mają taki sam sens, jaki dla rolnika miały pory roku, chmury i słońce. Żądania robotnicze przypominają mi procesje błagania o deszcz…
Dla nas dzisiaj powinno być jasne, że żaden wiek głębokich zmian nie może być w pełni świadomy swojego historycznego znaczenia i implikacji.
Czy nie nadchodzi czas na to, by wystąpić otwarcie z podejrzeniem, że intelektualnego, refleksyjnego i czytającego człowieka na dobre zepchnięto na margines.
Przeraża mnie wizja świata, w którym mamy te same problemy, które mieliśmy, miliard ludzi mniej, a każdy uważa, że jest wystarczająco inteligentny, żeby być nieomylnym.
Żyliśmy w państwie wszechobecnego nadzoru, bardziej zajęci ekranami, niż bliskimi nam ludźmi, a algorytmy znały nas lepiej niż znaliśmy sami siebie.
Chęć odcięcia się od bólu jest wielka, ale muszę go czuć. Jeżeli stracę tę zdolność, stracę też zdolność do radości – tych krótkich chwil zadowolenia, które czynią świadome myślenie warte tej całej podróży.
Nie można nauczyć się wolności, wolność zdobywa się samemu.
Ludzie nie ponosiliby tylu poświęceń dla gór, gdyby nie dawały im one rzadkich chwil poczucia pełnej symbiozy, kiedy, nie stając wobec ciężkiej próby, możemy oderwać się od wszystkiego, porzucić ciężkie myśli, złączyć ciało z ziemią w sakralnej wspólnocie. Są to cenne chwile, gdy pejzaż ujawnia się odczuwanym przez nas wysiłku.
Nie chodzi o to, by podejmować ryzyko, lecz poznać je, by móc go unikać.
By wejść na szczyt, trzeba pozostawić na boku dużą część własnych zainteresowań, lecz równocześnie trzeba się otworzyć na innych, ponieważ największą radość przynosi dzielenie z innymi tych magicznych chwil.
Jeśli człowiek wspina się na największe szczyty, schodzi do grot i korytarzy podziemnych, nurkuje w głębinach oceanów, robi to wszystko, bo szuka czegoś skrytego na dnie jego duszy.
W religii prawdą jest wiara. Wierzący prawdy nie szuka. Szukają jej filozofowie, bo wątpią. Kto przestał wierzyć w jedną religię, nie znajdzie wiary w drugiej. Chyba że przyzwyczai się, jak człowiek przyzwyczaja się do kłamstwa.
A co ma człowiek czynić w powszednie dni?
Doskonalić duszę. Która ze wszystkich istot została dana tylko człowiekowi. Boskość w człowieku, znaczy doskonałość, dla nas jest osiągalna. Doskonałość duchowa. Tę iskrę tchnął Bóg w pierwszego człowieka, stworzonego przez Wielkiego Garncarza z gliny ziemskiej. Wtedy była ona doskonała. A potem uległa zepsuciu. Wrócić do jej pierwotnej doskonałości jest naszym dążeniem. Przez dobroć i miłość w dążeniu do Boga. Sercem, nie rozsądkiem. Tylko tak przetrwamy. Inaczej zginiemy.
Wiara będzie ci drogowskazem. A wiarę tłumacz sercem. Daremny trud rozsądkiem uzasadniać wiarę, jak to robił Arystoteles Greg, poganin, i Majmonides, hebrajczyk.
Nie postępek, nie czyn, ale przekonanie serca jest miarą wszystkiego. Kto sercem czyni dobrze, zostanie nagrodzony, choć czyn jak kula został pchnięty przez nie kończący się łańcuch przyczyn. Również kara jest wynikiem nieskończonego szeregu przyczyn, kara spływa w usta czyniącego z ochotą zło, z ochotą, jak gorzka kropla z miecza Anioła Śmierci, niech Bóg nas ma w swojej opiece.
Siła sztuki polega na jej zdolności do budowania związków międzyludzkich oraz związków człowieka wyższymi prawdami o życiu i człowieczeństwa.
Muzykę można zatem traktować jako pewien rodzaj złudzenia percepcyjnego, w którym nasz mózg nadaje strukturę i porządek sekwencji dźwięków. To, w jaki sposób owa struktura sprawia, że doświadczamy emocji, stanowi część tajemnicy muzyki.
W okresach kataklizmu albo wielkiego strapienia jedyne wyjście to znaleźć jakąś ostoję, aby zachować równowagę i nie stoczyć się w przepaść. Człowiek zawiesza wtedy spojrzenie na źdźble trawy, drzewie, na płatkach kwiatu, jakby czepiał się koła ratunkowego.
Dzisiaj myślę, że ludzi, którzy w naszym życiu cokolwiek znaczyli, możemy zliczyć na palcach jednej ręki, bardzo często nawet ta jedna ręka sroży się na perwersyjną myśl, że aby zliczyć owych ludzi, potrzeba nam jej całej, gdyby ktoś chciał powiedzieć uczciwie, wyszłoby na to, że nawet jeden palec za dużo.
Duch nie może nigdy rozwinąć się na wsi, lecz jedynie w wielkim mieście, dziś jednak wszyscy uciekają z wielkich miast na wieś, w gruncie rzeczy są zbyt wygodni, by używać głowy, od której miasto naturalnie zdecydowanie więcej wymaga, taka jest prawda.
© 2007 - 2025 nakanapie.pl