Śmierć w jej dłoniach recenzja

Wewnętrzne otchłanie Vesty

Autor: @Gabriela ·1 minuta
11 dni temu
Skomentuj
1 Polubienie
Ottessa Moshfegh jest znana z oryginalnych, niepokojących i poruszających historii – takich, które pozostawiają czytelnika oniemiałego jeszcze długo po ich ukończeniu. Nie inaczej jest w przypadku Śmierci w jej dłoniach.

Do sięgnięcia po tę książkę skłonił mnie jej intrygujący opis, a zwłaszcza ten fragment: „»Miała na imię Magda. Nikt nigdy się nie dowie, kto ją zabił. (…) Tu spoczywają jej zwłoki«. Tyle że ciała… nie ma. Vesta postanawia, że notatkę pozostawiono specjalnie dla niej, musi więc znaleźć mordercę tajemniczej Magdy, inaczej ofiara – dla której tworzy całe wymyślone życie – zostanie zapomniana”.

Czy książka oparta wyłącznie na domysłach i fantazjach głównej bohaterki mogła się udać? Wydaje się, że tak, ale nie byłoby to możliwe bez oszczędnego, surowego stylu Moshfegh, dusznej atmosfery, którą wykreowała, oraz nietypowej narracji. Przez większą część utworu czytelnik jest zamknięty w umyśle Vesty – nie wie, co jest prawdą, a co jedynie wytworem jej wyobraźni. Może, ale nie powinien ufać wszystkim jej słowom. Każde zdanie ma znaczenie, każda, nawet najdrobniejsza myśl, może naprowadzić go na ciekawe interpretacje. To, z jaką naturalnością i lekkością została ukazana psychika głównej bohaterki, wywiera ogromne wrażenie. Narracja pierwszoosobowa wciąga w paranoiczne rozmyślania Vesty, która snuje historię Magdy – jej życia, jej prawdopodobnego mordercy, tego, co mogła stracić i kim mogła być.

Śmierć w jej dłoniach to nie kryminał ani thriller, lecz studium samotności i próba zobrazowania traumy. Przeszłość bohaterki – jej relacje z mężem – stanowią klucz do zrozumienia tej historii. Moshfegh zręcznie ukazuje niebezpieczeństwa izolacji i utraty kontroli nad rzeczywistością, a także powolne popadanie w obsesję, które może zostać zainicjowane przez najdrobniejszy szczegół, taki jak na przykład karteczka z informacją, znaleziona przypadkiem w lesie.

Ta książka pokazuje, że człowiek ma w sobie wewnętrzne otchłanie, które są zbyt niejednoznaczne, niepokojące i trudne do zrozumienia. Ale czasami warto dać się wciągnąć w te nieznane obszary i zatracić się w przestrzeni pomiędzy snem a rzeczywistością.

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Śmierć w jej dłoniach
Śmierć w jej dłoniach
Ottessa Moshfegh
6/10

Vesta Gul po śmierci męża mieszka z dala od cywilizacji wraz ze swoim psem. Pewnego dnia, podczas spaceru po lesie, znajduje liścik rozpoczynający się od słów: „Miała na imię Magda. Nikt nigdy się ni...

Komentarze
Śmierć w jej dłoniach
Śmierć w jej dłoniach
Ottessa Moshfegh
6/10
Vesta Gul po śmierci męża mieszka z dala od cywilizacji wraz ze swoim psem. Pewnego dnia, podczas spaceru po lesie, znajduje liścik rozpoczynający się od słów: „Miała na imię Magda. Nikt nigdy się ni...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

„Śmierć w jej dłoniach” to moje pierwsze spotkanie z autorką. Tym razem bardziej skusił mnie tytuł, chociaż nie powiem, żeby okładka mnie nie przyciągała. Zielona z elementami błękitu oraz maleńką cz...

@maciejek7 @maciejek7

Pozostałe recenzje @Gabriela

Yumi i malarz koszmarów
Opowieść o dwójce marzycieli

Po przeczytaniu powieści Yumi i malarz koszmarów poczułam potrzebę uporządkowania swoich wrażeń. W związku z tym postanowiłam wyróżnić trzy kluczowe aspekty, które wydał...

Recenzja książki Yumi i malarz koszmarów
Demon z samotnej wyspy
Demon z groteskowej wyspy

Opis "Demona z samotnej wyspy" sugerował mi pełną zwrotów akcji historię kryminalną i rzeczywiście – początkowo dokładnie to dostawałam. Autor już na samym początku kreu...

Recenzja książki Demon z samotnej wyspy

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl