Tam, gdzie las spotyka się z niebem recenzja

Tam, gdzie las spotyka się z niebem

Autor: @toptangram ·1 minuta
2022-03-06
Skomentuj
4 Polubienia
Glendy Vanderah "Tam, gdzie las spotyka się z niebem",

Lubię dobrze napisane książki z pogranicza realizmu magicznego. Takie, w których autorzy potrafią przenieść do otaczającego nas świata elementy magiczne, do opisywanej historii wprowadzić nietuzinkowe a zarazem spowite tajemnicą i pełne niedopowiedzeń postacie, a następnie tak ubrać akcję powieści w pełne magii wydarzenia, że czytając stworzoną historię naprawdę można zatracić poczucie rzeczywistości, dając się przenieść do niezwykłego świata fantazji. Na takie mniej więcej doznania liczyłam sięgając po debiutancką powieść autorki.

"Tam, gdzie las spotyka się z niebem" na Goodreads ma naprawdę przyzwoitą ocenę 4,13. A jednak w moim przypadku okazało się, że zupełnie nie potrafiłam poczuć tej opowieści. Kiedy w opisie książki przeczytałam, że tajemnicza dziewczynka pojawia się pewnego dnia przed domem będącej na zakręcie życiowym po stracie matki i trudnej walce z rakiem biolożki Joanny, przed oczami miałam niedawno czytaną powieść Eowyn Ivey "Dziecko śniegu". Tam również pewnej alaskańskiej zimy, przed domem nie mogącego mieć dzieci małżeństwa pojawia się tajemnicza dziewczynka, która odmieni ich życie.

Skąd tak naprawdę wzięła się Ursa ? Jaki będzie wpływ dziewczynki na przyszłość Joanny i równie pogrubionego w życiu Gabe'a ? Co wydarzy się w życiu tej trójki ?

Niestety w przypadku powieści Glendy Vanderah, mam wrażenie, że dobry pomysł na historię rozminął się trochę z wykonaniem. Łapanie kilku srok za ogon, w tym wypadku połączenie opowieści będącej na pograniczu magii, z historią będących na zakręcie życiowym bohaterów, okraszenie tego rodzącym się romansem, a także powieścią kryminalną, wreszcie wrzucenie w nią wątków społeczno-misyjnych, skończyło się powstaniem historii, która nawet jeśli jest mocno emocjonalna, zupełnie mnie do siebie nie przekonała. Szkoda, bo sam początek zapowiadał coś naprawdę fajnego, a ja liczyłam na przepiękną historię mojej, po trosze, imienniczki tajemniczej Ursy. Współpraca w Wydawnictwem Muza.

Moja ocena:

× 4 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Tam, gdzie las spotyka się z niebem
Tam, gdzie las spotyka się z niebem
Glendy Vanderah
7.4/10

Po stracie matki i walce z rakiem piersi Joanna wraca do przerwanych studiów i badań nad ptakami. Chce udowodnić światu, że ostatnie trudne przejścia jej nie złamały. Pewnego wieczoru jej rutynę i os...

Komentarze
Tam, gdzie las spotyka się z niebem
Tam, gdzie las spotyka się z niebem
Glendy Vanderah
7.4/10
Po stracie matki i walce z rakiem piersi Joanna wraca do przerwanych studiów i badań nad ptakami. Chce udowodnić światu, że ostatnie trudne przejścia jej nie złamały. Pewnego wieczoru jej rutynę i os...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

W ostatnim czasie pojawiało się bardzo dużo niezwykle pozytywnych recenzji tej książki. Zachęcona wieloma opiniami po przeczytaniu opisu stwierdziłam, że to być może będzie pozycja dla mnie — w końcu...

@viki_zm @viki_zm

“Tam, gdzie las spotyka się z niebem”, debiut pisarski Glendy Vanderah, to książka mocno obecna na portalach książkowych, bookstagramie. Nic dziwnego, bo to niezwykła opowieść o miłości, poświęceniu...

@madalenakw @madalenakw

Pozostałe recenzje @toptangram

Strzępy
Strzępy

Bret Easton Ellis "Strzępy", przełożył Michał Rogalski, Ostatnio w moje ręce trafiają książki, których objętość, a co za tym idzie gabaryt, nie należą do chudzinek. Ich...

Recenzja książki Strzępy
Komu bije dzwon
Kou bije dzwon

Ernest Hemingway "Komu bije dzwon", przełożył Rafał Lisowski, Ucieszyły mnie bardzo zawarte na końcu książki przypisy wyjaśniające, w którym dokładnie miejscu Ernest He...

Recenzja książki Komu bije dzwon

Nowe recenzje

Tamta Ona
Tamta Ona
@dzagulka:

Bardzo lubię książki Moniki A. Oleksy. Do dnia dzisiejszego powieść „Miłość w kasztanie zaklęta” autorki, plasuje się w...

Recenzja książki Tamta Ona
Zalotnice i wiedźmy
Wpływy przeszłości
@fascynacja_...:

Jak wiecie po raz kolejny przepadłam za serią Sekret Dziedzictwa Joanny Miszczuk. Na nowo, po latach pokochałam ten cyk...

Recenzja książki Zalotnice i wiedźmy
Szepty pocałunków znad Bosforu
Coś nowego
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem WasPos* Romans, w którym akcja rozgrywa się w Turcji? Nie wiem jak wy ale ja była...

Recenzja książki Szepty pocałunków znad Bosforu
© 2007 - 2025 nakanapie.pl