Ciało człowieka można porównać do niezwykle zaawansowanej technologicznie maszyny, z wbudowanym systemem zarządzania, która posiada wiele podsystemów: alarmowych, jak np. ból, czy stres, automatycznych systemów reagowania zapobiegających awarii, a nawet systemów naprawczych, samoistnej regeneracji. Jednak jak to bywa z wysoką technologią, są to układy tyleż mocne i efektywne, co delikatne, więc mimo mocno intuicyjnej obsługi warto zapoznać się z instrukcją obsługi, szczególnie gdy coś zaczyna szwankować. Właśnie takim swoistym rozdziałem instrukcji obsługi, dotyczącym stresu, możemy nazwać ten poradnik.
Stres. W dzisiejszych czasach to słowo jest znane niemal każdemu, odmieniane przez wszystkie przypadki, nierzadko nadużywane w jego prymarnym znaczeniu oraz demonizowane ponad miarę. Czy słusznie?
Czym właściwie jest ten sławetny stres? Czy rzeczywiście to samo zło, które należy całkowicie wyeliminować z naszego życia, by móc spokojnie i harmonijnie żyć? I czy tak w istocie się da? Po co właściwie ten stres jest i o co tyle szumu?
Stres jest obecnie przypadłością społeczną, żeby nie powiedzieć plagą naszych czasów.
Robimy wszystko by się go pozbyć, postrzegając jedynie jako źródło problemów. Czy słusznie?
Skoro matka natura wyposażyła nas w taki mechanizm to zapewne jest on nam potrzebny... O czym przekona nas lektura poradnika. Autorka wyjaśnia dlaczego to niezbędny element funkcjonowania, umożliwiający przetrwanie, ale też mobilizujący do działania (wtedy mówimy o eustresie, interpretowanym jako pozytyw).
Jesteśmy zestresowani bezustannie!
Tylko czy nasze osobiste interpretacje i diagnozy są właściwe? Czy nie nadinterpretwujemy naszych stanów emocjonalnych, zupełnie nie zawracając sobie głowy tym co tak naprawdę czujemy i dlaczego? Niepokój, strach, lęk, zdenerwowanie czy ekscytację określamy mianem stresu, a są to w istocie stany emocjonalne, które wszak mogą prowadzić do reakcji stresowej w naszym organizmie.
Należy odróżnić trudny stan emocjonalny, będący przykładem stresora, od reakcji stresowej, a więc doznań w ciele, które mogą przybrać formę, na przykład, walącego serca, czy spoconych dłoni.
Dla większości ludzi wszystko to, to po prostu stres. A temat jest dużo bardziej złożony, i sięga zarówno naszej podświadomości, umysłu jak i ciała, połączenia tych aspektów, ich wzajemnych oddziaływań, z uwzględnieniem uwarunkowań zewnętrznych, oraz tych, które są w nas, fizjologicznych i psychologicznych.
"Odbiór świata zewnętrznego i świata wewnętrznego (psychicznego) zależy od łącznego funkcjonowanie naszego fizycznego ciała i zanurzonego w nim umysłu. Stres, jak każda sytuacja dnia codziennego, angażuje nas w pełni, nasze ciało i nasz umysł."
Ten cytat stanowi niejako rdzeń niniejszej książki, wokół tych zależności, jak twierdzi sama autorka, książka koncentruje się. Chociaż nie tylko. Duży nacisk został położony na kwestie wczesnodziecięcych a nawet prenatalnych doświadczeń, które odgrywają niebagatelną rolę w naszym dorosłym życiu, o czym nie zawsze pamiętamy. I właśnie od tych pierwszych relacji i reakcji, (tak, już w okresie płodowym i niemowlęcym doświadczamy pewnego rodzaju stresu) zależy w dużym stopniu nasza odporność na stres. Dobra wiadomość dla tych nieodpornych - dzięki neuroplastyczności mózgu jest szansa na poprawę w każdym wieku, aczkolwiek, im wcześniej tym lepiej.
Nie zabraknie tu także podpowiedzi jak poprawić jakość naszego życia poprzez pracę z umysłem, mentalizację, co równie istotne jak fizyczne eliminowanie napięcia wywołanego stresem.
Książka z pewnością zasługuje na uwagę, zarówno ze względu na ujęcie tematu, jak i sposób jego przedstawienia.
Wydawać by się mogło, że w tak niepozornej objętości niewiele wiedzy otrzymamy. Nic bardziej mylnego, zasób informacji jaki autorka proponuje jest naprawdę imponujący.
Uważam, że "rozmiar" jest mocną strona tej pozycji. Zdarza się, że profesjonalne, naukowe tytuły odstraszają swoim rozmiarem i mimo ambitnych planów dogłębnego poznania zagadnienia, kończy się przytłoczeniem i znużeniem, a w efekcie odłożeniem lektury na później. Gwarantuję, że w tym przypadku z łatwością można dobrnąć do końca.
Autorka rozsądnie wybrała to, co jest rzeczywiście najistotniejsze i najbardziej pomocne dla amatora tematu.
To nie jest przeładowany medycznemi sformułowaniami i analizami elaborat medyczny. To faktycznie poradnik. Poradnik dla każdego. Oczywiście znajdziemy tutaj sporo specjalistycznych sformułowań, bo i nie da się ich uniknąć w tego typu publikacji, gdzie są one zwyczajnie niezbędne. Jednak podane w przystępnej formie, klarownie wyjaśnione (dodatkowe informacje w przypisach) wraz z praktycznym odniesieniem do życia, codziennych sytuacji, znakomicie uzupełniają całość.
Na nieco ponad 200 stronach autorce udało się uchwycić istotę problemu w całej jego esencji.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
Wielkie dzięki. Dziękuję również Wydawnictwu RM