W końcu cała trójka przyjaciół pojawiła się na mojej półce. Lektura, której oczywiście wyczekiwałam, historię poznałam jeszcze na wattpadzie, ale to nie stanowiło najmniejszej przeszkody by przeczytać ją kolejny raz. Romans, oparty na różnicach klasowych, relacji friends to lovers i fake datingu z elementami spicy.
Tucker jako jedyny z trójki przyjaciół prowadził udane małżeńskie życie, które z czasem zaczęło się psuć, a w ostateczności zakończyło się w momencie otrzymania papierów rozwodowych od żony. Mężczyzna po latach małżeństwa zostaje singlem i uczy się funkcjonowania w pojedynkę. Nie jest to proste, bo sprawa rozwodowa się przeciąga, do jego spraw wtrąca się upierdliwa matka, a kolejne randki nie spełniają oczekiwań. Tucker przyznaje się do kolejnych życiowych porażek, za to Joy, która potajemnie od lat do niego wzdycha zaczyna widzieć swoją szansę, by wejść w życie pozostawionego samemu sobie mężczyzny.
Powiem szczerze, że pomimo sentymentu do dwóch poprzednich tomów, ten podobał mi się najbardziej. Historia oparta jest na fajnych motywach, które bardzo lubię, na nowym początku, relacji friends to lovers, fake datingu, do tego rozwód, piekielna matka i równie piekielna eks, toksyczne relacje rodzinne, czy różnice klasowe, a wymieniać można by dalej. Historia przypominająca scenariusz komedii romantycznej, bo doskonale widoczne są tutaj wszystkie jej elementy. Jest sporo komedii, zabawne sytuacje i dialogi to już chyba cecha rozpoznawcza autorki, która w cudowny sposób ukazuje relacje przyjacielskie, i pokazuje rozwój związku w bardzo przyjemny i lekki sposób. Oczywiście pojawia się tutaj romantyczna relacja, która jest skomplikowana, ale też rozwija się w fajnym tempie, a bohaterowie zaliczają wszystkie kolejne tzw bazy. Jak na komedię romantyczną przystało mamy też sporo dramaturgii, ale takiej wyważonej i zgrabnie wplątanej w fabułę powieści.
To jedna z tych książek, które przeczytałam za jednym zamachem i jestem pewna, że jeszcze nie raz do niej wrócę. Czytało mi się ją bardzo dobrze i przyjemnie, szybko wkręciłam się w fabułę, i choć już niegdyś ją poznałam to na nowo ją przeżywałam i towarzyszyły mi podobne emocje jak przy czytaniu jej po raz pierwszy. Fabuła lekka, swobodna, dająca uczucie płynięcia wraz z biegiem wydarzeń. panuje tutaj logika i porządek, które ja tak bardzo lubię. To moja ulubiona książka wychodząca spod pióra Marceliny, przynajmniej dotychczas, bo ona wciąż tworzy nowe, głównie na wattpadzie, ale am nadzieję, że już wkrótce i na papierze się pojawią.
To trzeci tom serii, opowiada odrębną historię innych bohaterów, jednak ci poprzedni się tutaj pojawiają i ich wątki są lekko kontynuowane, teoretycznie nie trzeba znać poprzednich tomów żeby cieszyć się tą historią, ale według mnie lepiej poznać te poprzednie tomy zanim sięgnie się po ten konkretny, na pewno pozwolą lepiej zrozumieć wiele rzeczy i lepiej poznać wszystkich bohaterów i łączące ich wszystkich relacje. Ja oczywiście serdecznie zachęcam, bo to naprawdę ciekawe i świetne lektury, przy których można się świetnie bawić.