Agnieszka Kowalska-Bojar to autorka, którą znam przede wszystkim z literatury dark romance. Dlatego jakie też było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że "Reborn" to delikatniejszy romans z wątkiem paranormalnym. Jednak ta zmiana przypadła mi do gustu – być może nawet bardziej niż jej wcześniejsze serie autorki, takie jak "Psychopaci" czy "Niebezpieczni mężczyźni".
Książka opowiada historię Karoliny, kobiety, która ginie w tragicznym wypadku samochodowym. Wszystko wskazuje na to, że jej mąż Dawid wraz z kochanką zaplanował jej śmierć. Chwilę przed odejściem Karolina uświadamia sobie, jak puste i smutne było jej życie. Los jednak daje jej drugą szansę – budzi się pół roku wcześniej, mając pełną świadomość tego, co się wydarzy, jeśli nie zdecyduje się działać. Postanawia więc odmienić swoje życie: składa pozew rozwodowy i planuje zemstę. Szybko okazuje się, że przeznaczenie nie tak łatwo daje się oszukać, a sprawy przybierają niespodziewany obrót.
Jednym z elementów, które mnie najbardziej zaskoczyły, była narracja. Spodziewałam się, że całą historię poznamy wyłącznie z perspektywy Karoliny, tymczasem autorka zdecydowała się również na pokazanie punktu widzenia Dawida. To nadało fabule dodatkowej głębi i sprawiło, że moje początkowe założenia dotyczące bohaterów zaczęły się zmieniać. Większość książki byłam zdecydowanie #teamrozwód, ale z czasem sprawy zaczęły się komplikować i trudno było jednoznacznie ocenić, kto jest kim w tej historii.
Jeśli miałabym wskazać coś, co było dla mnie przewidywalne – niestety, od około 20. strony stało się jasne, że prędzej czy później Karolina i Dawid wylądują w łóżku. Choć ich relacja jest pełna napięcia, chciałabym, aby ten wątek był poprowadzony w sposób mniej oczywisty. Mimo to nie wpłynęło to na moje ogólne zadowolenie z książki.
Największym dowodem na to, jak bardzo mnie wciągnęła, jest fakt, że przeczytałam ją w jeden dzień i nie zrobiłam żadnych notatek. Po prostu nie mogłam się oderwać! Co więcej, pierwszy raz od dawna mam ochotę przeczytać książkę ponownie i to w tak krótkim czasie po pierwszym podejściu.
Mam tylko jedno życzenie – chciałabym poznać wersję, w której Dawid rzeczywiście jest złym człowiekiem. Może autorka pokusi się o jakiś dodatek lub prequel? Jestem ciekawa mocniej jego charakteru z czasu, gdy między nim a Karoliną było naprawdę źle. Jakby to się skończyło, gdyby taki pozostał?
Przyznaję, że nie przewidziałam zakończenia. Po pierwszym rozdziale wydawało mi się, że fabuła potoczy się w jednym z dwóch oczywistych kierunków – Dawid albo rzeczywiście dokończy swoje dzieło i pozbędzie się Karoliny, albo zacznie błagać ją o wybaczenie. Tymczasem autorka zdołała mnie zaskoczyć. To, co stało się na końcu oraz fakt, że zakończenie dzieje się kilka lat później, totalnie rozwaliło mi głowę. Nie spodziewałam się tego i właśnie dlatego teraz z niecierpliwością czekam na drugi tom. W każdym razie pozostaję z mieszanymi uczuciami, które towarzyszą mi nawet kilka dni po zakończeniu lektury. I to chyba najlepszy dowód na to, że Reborn to historia, która zostaje w głowie na długo. I czekam na kontynuację!