*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta*
Lubicie nieszablonowe i nietypowe książki, w których znajdziecie gatunkowy misz-masz? Ja jestem wielką fanką właśnie takich powieści i bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię. Jest to także wznowienie, coraz bardziej się do niech przekonuję, po szczerze mówiąc o tym cyklu nigdy dotąd nie słyszałam, a to bardzo nie dobrze. Lektura łączy w sobie elementy historii, kryminału, obyczajówki, komedii, przygodówki i fantastyki.
Salomea Przygoda separuje się od rodziny, którą trzeba uznać za zakręconą. Dziewczyna rozpoczyna nową pracę, wynajmuje pokój w domu niczym z horroru, w którym rządzą trzy identyczne starsze panie, w telefonie słychać upiorne dźwięki, do tego w towarzystwie rozgadanej papugi, a niedługo później pojawia się beztroski młodszy brat, który już na wstępie pakuje się w kłopoty. Kłopoty zaś przechodzą na wszystkich mieszkańców upiornego domu, którzy po czasie zdają sobie sprawę z tego, że nie zaczęły się one wraz z pojawieniem się Niedasia, tylko już w latach wojennych.
Książkę określiłabym jako komedię kryminalną, bo znalazłam w niej wszystkie elementy, które pasują do tego gatunku. Głównym jej elementem jest kontrolowany przez autorkę chaos, który mam wrażenie momentami wymykał się spod tej kontroli. Przez to właśnie sam początek był dla mnie bardzo dezorientujący i obawiałam się, że nie polubię się z tą powieścią, ale ta obawa bardzo szybko się ulotniła, a ja z każdą kolejną stroną wkręcałam się coraz bardziej. Niestety, ale konkretnie dla mnie, cały efekt psuło mi nawiązywanie do wojny i czasów wojennych, a ja tego tematu strasznie nie lubię, żeby nie powiedzieć wręcz nienawidzę. Temat dość ważny i mający ku mojej rozpaczy dość kluczowe znaczenie w tej powieści, więc musiałam go przełknąć.
Jednak lektura miała też wiele innych o wiele ciekawszych dla mnie wątków i motywów, przykładowo przypadłość Przygodów od pakowania się w kłopoty, trzy nieco upiorne siostry, które bardzo szybko można połączyć z mitycznymi mojrami, jestem szczerze zachwycona tym motywem w tej powieści bo jest on dość szeroko rozwinięty, z czym ja się niestety nie często spotykam. Kolejne fajne tematy to rodzinne tajemnice, pojawiające się inne magiczne stworzenia, kryminalna zagadka, którą można rozwiązywać krok po kroku i tutaj co bardzo fajne jest zachowana jakaś logika wydarzeń, pomimo panującego wokoło chaosu.
Książkę przeczytałam szybko, bo na dwa posiedzenia, bardzo mi się spodobała, zarówno sam pomysł, prowadzenie przez autorkę fabuły, jak i styl pisana czy przeskakiwania pomiędzy jednymi wydarzeniami a drugimi. Podoba mi się efekt, który wypracowała w tej książce autorka, bo pomimo kontrolowanego chaosu, który czytelnik zauważa i czasem może się w nim pogubić, jest tutaj zachowana logika i chronologia wydarzeń, dająca mi wrażenie względnego porządku w fabule.
Osobiście żałuję, że poznałam ten cykl tak późno, bo naprawdę mi się spodobał. Wznowiona wersja jest wzbogacona o opowiadanie - "Toten Räume" opowiadające o losach sióstr Bolesnych w przeszłości, jednak moim zdaniem opowiadanie powinno znaleźć się na początku a nie na końcu książki, ale to taka mała dygresja. Mi się podobało, jestem pozytywnie zaskoczona i szczerze zachęcam do lektury.