Żuchwa Kaina recenzja

Powodzenia

Autor: @zaczytanaangie ·1 minuta
2023-07-22
Skomentuj
2 Polubienia
Czytanie kryminałów rozbudza detektywistyczne ciągotki. Ja nie odczuwam szczególnej presji na samodzielne rozgryzanie zagadki, lubię być zaskakiwana, szczególnie gdy z perspektywy czasu wszystko logicznie się układa. Nie przepadam za zakończeniami totalnie z kosmosu, a niestety jest taka tendencja, by szokować za wszelką cenę. Wolę już domyślić się, kto był sprawcą niż czytać sztuczne rozwiązania.
"Żuchwa Kaina" to jednak coś zupełnie innego. Przyglądałam się tej książce w oryginale, ale wkrótce okazało się, że zostanie wydana po polsku, więc postanowiłam poczekać. Było warto, bo Natalia Wiśniewska przełożyła ją znakomicie, a wystarczy zerknąć na jedną stronę, by mieć świadomość, że nie było to łatwe zadanie.
Sto stron, które nawet nie są zadrukowane w całości. A jednak od blisko dziewięćdziesięciu lat historię poznały tylko trzy osoby. Dlaczego? Bo cała sztuka polega na tym, by poukładać te kartki w odpowiedniej kolejności. Gdy się o tym dowiedziałam, byłam przekonana, że to nie może być przecież aż tak trudne.
Przeczytałam tę książkę tak jak została wydrukowana. I czuję się totalnie niezdolna do rozwiązania tej zagadki. Sam język jest niezwykle specyficzny, dopiero po dłuższym czasie dotarło do mnie, że w narracji coś mi zgrzyta, co niewątpliwie może ułatwić główkowanie, ale i tak czarno to widzę. Mam takie obawy, że będę miała rozrywkę na naprawdę wiele lat, póki co połączyłam sobie te najbardziej oczywiste strony i próbuje ułożyć strategię na dalszą zabawę. A warto wspomnieć, że rozwiązanie to nie tylko poprawna kolejność, ale też ustalenie morderców i ofiar oraz określenie jakie wskazówki pomogły to wszystko rozwikłać.
"Żuchwa Kaina" to w moim odczuciu jeden z najlepszych pomysłów na prezent. Dla fana kryminałów, dla fana gier logicznych, dla osób lubiących wyzwania, każdy będzie zadowolony, przynajmniej dopóki nie podejmie próby rozwiązania zagadki. Mam jednak ogromną nadzieję, że skoro doczekaliśmy się tłumaczenia, to i komuś z nas uda się rozgryźć.
Moje 10/10.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2023-07-16
× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Żuchwa Kaina
Żuchwa Kaina
Edward "Torquemada" Powys Mathers
7.8/10

Książka, która ponownie odkryta po latach, stała się sensacją i zachwyciła czytelników na całym świecie! Oto łamigłówka prawie niemożliwa do rozwiązania! W 1934 roku miłośnik zagadek Edward Powys M...

Komentarze
Żuchwa Kaina
Żuchwa Kaina
Edward "Torquemada" Powys Mathers
7.8/10
Książka, która ponownie odkryta po latach, stała się sensacją i zachwyciła czytelników na całym świecie! Oto łamigłówka prawie niemożliwa do rozwiązania! W 1934 roku miłośnik zagadek Edward Powys M...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Żuchwa Kaina to książka, która zawładnęła bookstagramem. To opowieść do samodzielnego złożenia. To było właśnie to, co mnie do niej przekonało. Jeszcze nie miała okazji być coś takiego przeczytać. Ta...

@withwords_alexx @withwords_alexx

Żeby przeczytać tę książkę musisz ją najpierw… potargać! Ale to dopiero początek zabawy. Gry trudnej, możliwej do wygrania jedynie przez wytrawnych graczy z detektywistycznym zacięciem. Torquemada za...

@liber.tinea @liber.tinea

Pozostałe recenzje @zaczytanaangie

Profesorka
Zaskakująca

Czasami mam tak, że wystarczy mi rzut oka na jakąś książkę i zaczynam odczuwać przyjemne ciarki na myśl o tym, że będę ją czytać. Okładka, opis, jakieś opinie, które już...

Recenzja książki Profesorka
Ty, ja, ona
Przewidywalna

Zastanawiał mnie zawsze fenomen thrillerów małżeńskich, zwłaszcza że w większości z nich pojawia się po prostu ktoś trzeci. Nie rozumiem tego nadal, ale sama lubię uracz...

Recenzja książki Ty, ja, ona

Nowe recenzje

Bez pożegnania
Bez pożegnania
@Malwi:

Gdy sięgnęłam po „Bez pożegnania” Barbary Rybałtowskiej, poczułam, że oto rozpoczynam podróż – nie tylko w głąb histori...

Recenzja książki Bez pożegnania
Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu
Tik-tak, tik-tak
@Chassefierre:

,,Samotnie przeciwko ciemności'' jest chyba najtrudniejszą i zarazem najładniejszą książką z całej serii, choć to ostat...

Recenzja książki Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu
Miałeś już nigdy nie wrócić
Współpraca barterowa
@andzelikakl...:

🅡🅔🅒🅔🅝🅩🅙🅐 ▪️Ta historia przedstawia obraz miłości matki do dziecka. Jej bezwarunkowa miłość pokazuje, że jest najważniej...

Recenzja książki Miałeś już nigdy nie wrócić
© 2007 - 2025 nakanapie.pl