Milczący zamek recenzja

Powieść dla wytrwałych

Autor: @meryluczytelniczka ·1 minuta
2024-06-07
Skomentuj
5 Polubień
"Milczący zamek" Kate Morton to powieść dla wytrwałych, gdyż ciekawie robi się dopiero pod koniec książki. Zdecydowana większość to opis wewnętrznych dylematów, przemyśleń i wspomnień bohaterów, pomiędzy którymi zdecydowanie dominują kobiety. To właśnie kobiety znajdują się w kręgu zainteresowań pisarskich autorki i kto czytał jej powieści, wie, że są to bardzo ciekawie wykreowane postaci. Ale czy i tym razem? Można też zauważyć podobieństwo pomiędzy bohaterkami różnych powieści Morton, co nie jest zarzutem, bo za każdym razem dostajemy inną historię, choć schemat jest powtarzalny. Mamy zatem dwie płaszczyzny czasowe i tajemnicę z przeszłości, która wyłania się stopniowo, a w przypadku "Milczącego zamku" bardzo leniwie, by czytelnik mógł ją poznać. Po drodze czytelnik musi się jednak sporo naczytać o motywacjach działania bohaterów i tak się zastanawiałam, czy warto powtarzać pewne wydarzenia, opisywać je z punktu widzenia różnych postaci tak szczegółowo, w zasadzie niewiele wnosząc w tok akcji. Czy chodzi tutaj o drobiazgowość czy o objętość książki? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.

Napisałam wcześniej, że Kate Morton preferuje bohaterki kobiece, w "Milczącym zamku" znajdują się one jakby troszeczkę za mgłą. Zabrakło im wyrazistości, są takie jakby niedopowiedziane, nierzeczywiste. Tylko jedna bohaterka wydaje się być kobietą z krwi i kości - to ciotka Rita, której rozmowę z Edith o matce uważam za najlepszą w całej powieści. To właśnie wówczas się ożywiłam z nadzieją, że dalej już tak będzie. Jednak nie było. Dopiero końcowy opis wydarzeń w zamku Milderhurst ponownie wzbudził moje zainteresowanie.

Na plus uznaję również fragmenty mówiące o czytaniu, o tym jak jedna książka może wpłynąć na dalszą przygodę z czytaniem i literaturą. W tym przypadku taką rolę spełniła powieść "Prawdziwa historia Człowieka z Błota". Ciekawy jest również wątek domniemanego plagiatu i czy to, w jaki sposób Raymond Blythe dowiedział się o Człowieku z Błota w ogóle można nazwać plagiatem.

Dotrwałam do końca powieści, nie pominęłam żadnego słowa, lecz powieść nie do końca mnie zachwyciła. Według mnie jest nieco przegadana, choć opowiedziana historia ma swój potencjał.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-06-07
× 5 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Milczący zamek
4 wydania
Milczący zamek
Kate Morton
7.8/10

Pod koniec dwudziestego wieku matka młodej redaktorki, Edith Burchill dostaje list, który zaginął przed pięćdziesięcioma laty. Edith postanawia odkryć tajemniczą przeszłość matki. Dowiaduje się, że z...

Komentarze
Milczący zamek
4 wydania
Milczący zamek
Kate Morton
7.8/10
Pod koniec dwudziestego wieku matka młodej redaktorki, Edith Burchill dostaje list, który zaginął przed pięćdziesięcioma laty. Edith postanawia odkryć tajemniczą przeszłość matki. Dowiaduje się, że z...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Często marzymy o tajemniczych zakątkach, o jakich czytamy w powieściach. Wielkie budowle skryte za jeszcze większymi drzewami lub winoroślami. Budowle, do których trudno się dostać. Czytamy o nich, p...

@aga.kusi_poczta.fm @aga.kusi_poczta.fm

„Milczący zamek” Kate Morton to powieść, która już od dziesięciu lat zachwyca czytelników. W tym roku Wydawnictwo Albatros uświetniło tym tytułem swoją wspaniałą Kolekcję Butikową. Powieść zyskała pr...

@anettaros.74 @anettaros.74

Pozostałe recenzje @meryluczytelniczka

Sunkissed. Melodia lata
Już nie dzieci, jeszcze nie dorośli

„Sunkissed” Kasie West od pierwszych stron kojarzyła mi się z kultowym filmem „Dirty Dancing”, którym autorka prawdopodobnie inspirowała się podczas pisania swojej powie...

Recenzja książki Sunkissed. Melodia lata
Mniszkówna
Najpierw powieść, potem autorka

Helena Mniszkówna większości czytelników kojarzy się z powieścią „Trędowata”. Nawet jeśli ktoś nie czytał, to na pewno obejrzał jedną z ekranizacji lub przynajmniej słys...

Recenzja książki Mniszkówna

Nowe recenzje

Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
Escobar
📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filia...
@ksiazkiocza...:

📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filiamrocznastrona 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 Max Czornyj po raz kolejny udowadnia, że potrafi si...

Recenzja książki Escobar
© 2007 - 2025 nakanapie.pl