Zaginiony sztetl recenzja

Postęp technologiczny błogosławieństwo czy przekleństwo

Autor: @zanetagutowska1984 ·2 minuty
2024-08-28
2 komentarze
9 Polubień
Będąc cztery lata temu w Nowym Jorku mieszkałam na dolnym Brooklyn’ie. Pomiędzy dzielnicą Żydowską i Rosyjską. Gdy pierwszy raz spotkałam Żyda byłam oczarowana… sposobem ubrania i bycia. To było… jakby przeniesienie się do innego wymiaru albo cofnięcie w czasie. Chłopak na oko dwudziestoletni z drugim kolegą ubrani w czarne spodnie, białe koszule, długie czarne płaszcze, kapelusze, spod których wystawały pejsy włosów. Zaciekawili mnie ci ludzie. Dużo się mówi o Żydach, ale czy wiemy cokolwiek więcej o tej narodowości, czy znamy ich kulturę? Max Gross w swojej debiutanckiej powieści „Zaginiony sztetl” z empatią kreśli obraz społeczeństwa, którego jedni się obawiają a inni lekceważą. Zapraszam po więcej do mojej recenzji.

Miasteczko w środku lasu, odcięte od reszty świata, bez elektryczności, środków komunikacji masowej (radio, telewizor, telefon). Brzmi jak utopia albo… bajka. Mała społeczność. Sztywne zasady wiary. Główni bohaterowie – Jankiel i Pasza jako przedstawiciele „zaginionego sztetla” wyruszają w świat. On – by dowiedzieć się, jak się żyje poza osadą, ona – by znaleźć dla siebie lepsze życie. Czy bohaterowie odnajdą się w zwykłej codzienności w zderzeniu z rzeczywistością postępu technologicznego, wszechogarniającego natłoku informacji i nowoczesności?

„Zaginiony sztetl” to tragiczna historia o poszukiwaniu siebie, swojego miejsca na Ziemi i miłości, drodze do swojego wnętrza zawsze okupionej cierpieniem, potrzebie przynależności za wszelką (dosłownie) cenę, z której wybrzmiewają nuty nadziei i ukojenia. Momentami zionęło z treści przeogromne poczucie zagubienia, wewnętrznej pustki i rozdarcia pomiędzy tym, co słuszne dla społeczności, a tym, co słuszne dla jednostki.

Max Gross przepięknym stylem i językiem opisał historię życia, zwyczajów, przesądów i wierzeń Żydów. Zachwyciła mnie refleksyjność narratora. Trzecio osobowa narracja przepełniała powieść tajemniczością i budowała odpowiedni dla poszczególnych scen dramatyzm. Im głębiej w tę historię wchodziłam, tym więcej pojawiało się przemyśleń, dysonansów i… pytań. Czy nasza obecna rzeczywistość jest jedyną słuszną drogą ludzkiej egzystencji? Być czy mieć? Mieć czy być? Czy postęp technologiczny to błogosławieństwo czy przekleństwo?

Max Gross doskonale pokazał zagrożenia współczesnego świata, gdzie zwykła codzienność, miłość, serdeczność, życzliwość i bycie człowiekiem czasem nic nie znaczą… Ludzka zawiść, żądza pieniądza, posiadania byle lepiej i więcej i więcej nas przerastają. Zdecydowanie nie miałam świadomości jak nieszczęśliwi możemy być z coraz szybciej rozwijającej się techniki i technologii.

„Zaginiony sztetl” to mistrzowska powieść o Żydach jako narodowości ale i o ludziach. Każdy z nas znajdzie tu w którymś z bohaterów siebie. Jestem przekonana, że większość z nas chciałaby chociaż przez chwilę zamieszkać w miasteczku Kreskol. Byłoby cudownie bez telefonu, telewizora czy wszelkich zdobyczy techniki po prostu być… i oddychać całym sobą… w ciszy… i jak Jankiel wysuniemy refleksję: „I chociaż na początku z zachwytem dał się wciągnąć w wir postępu, ostatecznie zaczął go on niepokoić”.

Gorąco polecam Wam wybitną powieść Pana Max’a Gross’a „Zaginiony sztetl”
Wydawnictwu Finebooks dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-08-02
× 9 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Zaginiony sztetl
Zaginiony sztetl
Max Gross
8.4/10

Napisana z przenikliwym humorem, debiutancka powieść o małej żydowskiej wiosce zagubionej w leśnej głuszy i tak odosobnionej, że nikt o niej nie słyszał… aż do teraz. Przez dziesięciolecia maleńki...

Komentarze
@Czytajka93
@Czytajka93 · 7 miesięcy temu
Znakomita recenzja tej książki 🔥
× 5
@zanetagutowska1984
@zanetagutowska1984 · 7 miesięcy temu
dziękuję Saro, pieknego dnia :)
× 1
@AnnaKatarzyna
@AnnaKatarzyna · 7 miesięcy temu
Jestem pod wrażeniem tej recenzji. Cudowna i pięknie napisana. Książka trafia na półkę "Przeczytać".

Serdeczności 🧡😀
× 3
@zanetagutowska1984
@zanetagutowska1984 · 7 miesięcy temu
dziękuję Aniu :) to książka fenomenalna, bardzo się cieszę, że Cię zachęciłam ;)
× 1
Zaginiony sztetl
Zaginiony sztetl
Max Gross
8.4/10
Napisana z przenikliwym humorem, debiutancka powieść o małej żydowskiej wiosce zagubionej w leśnej głuszy i tak odosobnionej, że nikt o niej nie słyszał… aż do teraz. Przez dziesięciolecia maleńki...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Ta książka to alternatywna historia, która ma w sobie coś z powieści łotrzykowskiej. Małe żydowskie miasteczko Kreskol głęboko ukryte w lasach na wschodzie Polski. „Nie zauważyli” go ani hitlerowcy a...

HD
@hdodziuk

Czy da się uciec przed światem, ominąć wszystkie wichry postępu, nie zarazić się żadną gorączką złota i miłością do nowoczesnej technologii? Słyszeliśmy już o pustelnikach. Nawet o ludziach rzucający...

IR
@iris06648

Pozostałe recenzje @zanetagutowska1984

Łobuziary. Najfajniejsze bohaterki literackie
Być dziewczyną, to brzmi dumnie:)

Książka "Ł𝐨𝐛𝐮𝐳𝐢𝐚𝐫𝐲. 𝐍𝐚𝐣𝐟𝐚𝐣𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐤𝐢 𝐥𝐢𝐭𝐞𝐫𝐚𝐜𝐤𝐢" autorki Sylwii Hutnik @Link Wydawnictwa Znak Literanova @Link to prawdziwa perełka dla dziewczyn ale i dorosłych k...

Recenzja książki Łobuziary. Najfajniejsze bohaterki literackie
Alkohol. Piekło kobiet
„Nie pijesz – żyjesz” wybór wydaje się być oczywisty...

Alkoholik to w powszechnym przekonaniu pan około pięćdziesiątki, brudny, śmierdzący, stojący pod sklepem i proszącym o 2 zł „Panią Kierownik” lub „Pana Kierownika”. Kobi...

Recenzja książki Alkohol. Piekło kobiet

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl