Plan Huberta recenzja

Plan Huberta

Autor: @malgosialegn ·3 minuty
2019-10-12
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
 „Każdy diament był kiedyś zwykłym węglem. A niejeden diament okazał się tylko ładnie oszlifowanym szkiełkiem”.
 Chciwość i pazerność ogarnia dzisiaj ludzi. Żądza pieniądza oślepia, przysłania prawidłowe widzenie świata, ludzie wokół przestają istnieć. Wiele złego są w stanie ludzie zrobić i zaakceptować, aby tylko mieć więcej i więcej. Do celu po trupach – podobnie jak tytułowy Hubert. Bardzo smutna historia, ale jak dzisiaj wielce prawdziwa. Aż strach pomyśleć do czego zmierza ten świat, gdy ludźmi rządzi mamona. Wszelkie zasady tracą na wartości, młodym karierowiczom wydaje się, że wszystko i wszystkich można dzisiaj kupić, oczywiście za odpowiednią cenę. 
 Podobne zasady wyznawał bohater powieści, Hubert Kalwin. Młody, wykształcony, robiący wielką karierę w korporacji, zajmującej się produkcją i handlem kosmetykami. Otrzymał od losu szansę, ale nie potrafił jej do końca wykorzystać. Właściciel firmy zaufał mu i postawił na czele firmy. Młody wilk zachłysnął się powodzeniem w interesach i stracił kontrolę nad swoimi poczynaniami. Zgubiła go szybka chęć zysku, pazerność przysłoniła mu pole widzenia. A na dodatek w swój perfidny plan wciągnął innych pracowników, włącznie z młodą panią dyrektor ds. marketingu, Olgą. Ich niespodziewany romans zrobił z nich wspólników w potajemnych i nieuczciwych interesach. A właściwie to uważam, że Hubert wykorzystał ją do swoich ciemnych sprawek. Postąpił jak drań, z którym należy się rozprawić w taki sam sposób, jak on postępuje z innymi. Kreował się na bóstwo, epicentrum tego świata. Uważał, że jest nieomylny i przebiegły, jest w stanie wszystkich przechytrzyć. A na dodatek był bardzo niebezpieczny i nieprzewidywalny. Świetnie, i dosłownie w tej sytuacji sprawdziło się powiedzenie, że kto czym wojuje, ten od tego ginie. Hubert został pokonany swoją bronią. 
 „Słowa „własne imperium” były kluczem do jego ambicji i zapaliły ogień w oczach wojownika”.
 Powieść jest prowadzona w szybkim i dynamicznym tempie, nie ma miejsca na zbędne dygresje czy wątki poboczne. Bohaterowie prawdziwi i wyraziści, będący w znacznej mierze odzwierciedleniem dzisiejszego drapieżnego młodego pokolenia. Bez skrupułów, sentymentów czy zbytnich wycieczek uczuciowych. Chociaż w tle mamy rozwijający się szybki korporacyjny romans, to w żadnym wypadku nie możemy mówić o głębszych uczuciach czy relacjach Zdobyć, wykorzystać i zostawić – taką maksymę wyznawał Hubert. 
 „Podążając tropem słodkich porównań, zaczęła zastanawiać się nad tym, jaki smak mają inne czekoladki jej życia. Największy kłopot miała z pralinką z napisem „Hubert”. Ten smak, kiedyś ulubiony, wręcz uzależniający, teraz zaczął ją mdlić. Niby nie smakował źle, ale miała chyba lekki przesyt ...”.
 Plan Huberta to satyra na dzisiejsze pokolenie zdobywców świata. Uważają, że są najmądrzejsi, nieomylni i świat leży u ich stóp. Snobizm na każdym kroku. Zero przyjaznych uczuć do bliskich, brak zrozumienia dla drugiej osoby, liczę się tylko „ja”i moje potrzeby. Ludzie zepsuci do szpiku i bezlitośni. 
 Ta książka stanowi ogromną przestrogę dla ludzi, którzy pracują z takimi osobami, którzy powierzają im prestiżowe stanowiska w firmach. Autorki nas przestrzegają, że takim osobom nie wolno zbytnio ufać, należy być czujnym na każdym kroku, bo tylko chwila nieuwagi i problemy gotowe. 
 Główny bohater został wykreowany bardzo realnie. Młody, majętny, szarmancki dla kobiet, za wyjątkiem własnej żony. Czy my nie spotykamy na swojej drodze takich ludzi? Jestem pewna, że każdy z nas zna takie osoby, a może nawet ma okazję z nimi współpracować. Dlatego należy mieć oczy dookoła głowy i kierować się zasadą ograniczonego zaufania w stosunku do takich osób. One nas omamią, niepostrzeżenie wciągną w swoje niecne plany, wykorzystają, a później oskarżą i zrzucą na nas winę.
 Otwarte zakończenie powieści to wielkie zadanie przed czytelnikiem, każdy dopisze swoje happy end, można wyzwolić wodze swojej fantazji i chociaż na chwilę zamienić się rolą z autorem książki. Każdy będzie miał w niej swój udział, podwójna korzyść, nie dość, że mamy przed sobą intrygująca lekturę, to dodatkowo sami możemy dopisać jej zakończenie, wg własnego uznania. 
 Błyskotliwa, pełna emocji i dobrej rozrywki. Nie ma lukrowania czy zbędnego ozdabiania bohaterów, z każdej strony lektury bije realizm. Polecam, pozwoli uważniej spoglądać na świat i nauczy dystansu do pewnych spraw i osób. 
 Godna uwagi, odpowiednia lektura na upalne, czerwcowe dni. 

Moja ocena:

Data przeczytania: 2019-10-12
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Plan Huberta
Plan Huberta
Ewelina Kluss, Marta Prokopek-Pyśk
7/10

Literatura kobieca wcale nie musi być mdła i cukierkowa. Sięgnij po gorący romans z paragrafem w tle! Olga ma więcej ambicji niż szczęścia w życiu. Skończyła dobre studia, ale nie udało jej się znal...

Komentarze
Plan Huberta
Plan Huberta
Ewelina Kluss, Marta Prokopek-Pyśk
7/10
Literatura kobieca wcale nie musi być mdła i cukierkowa. Sięgnij po gorący romans z paragrafem w tle! Olga ma więcej ambicji niż szczęścia w życiu. Skończyła dobre studia, ale nie udało jej się znal...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Korpo. Jak wiadomo, żyje ono własnym życiem. Romanse, kłótnie - nikt nie potrafi za tym nadążyć. Autorki postanowiły ukazać prawdę egzystowania w tak specyficznym środowisku. Czy jednak jest to inter...

@paula1456 @paula1456

Rzadko kiedy czytam coś polskiego autorstwa. Tą wybrałam ze względu na fabułę, która trochę przypominała mi „Pokolenie Ikea”. Co się później okazało - nietrafione porównanie. Na początku książka...

@ixzca @ixzca

Pozostałe recenzje @malgosialegn

Dom bólu
Cztery ściany bólu i rodzinnych upokorzeń ...

Ból, który przenika ściany małego wiejskiego domku, jest niemożliwy do zrozumienia. Jak można bliską osobę krzywdzić? Dom to miejsce, gdzie każdy powinien czuć się bezpi...

Recenzja książki Dom bólu
Nieznajoma z portretu
Piękna nieznajoma ... Czyli kto?

Kim jest nieznajoma z portretu? Czy domyślacie się, kto uświetni nasze emocje? Poznajmy historię obrazu, który został skradziony, a później odzyskany. Przeszedł wiele, a...

Recenzja książki Nieznajoma z portretu

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl