Gdybyś nie istniała recenzja

Piękna, bolesna historia

Autor: @daria.ilovebooks26 ·5 minut
3 dni temu
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
"Jesteś światłem w moim życiu. Dlatego proszę cię o czas. Chcę wierzyć, że pewnego dnia obudzę się z myślą, że jestem gotowy, by dać ci to, na co zasługujesz"

Strata bliskiej osoby to straszna rzecz, prawda? Mason się o tym przekonał. Dwa lata temu stracił żonę i od tego czasu nie potrafi sobie poradzić. Nie przypomina dawnego siebie, a funkcjonuje tylko i wyłącznie ze względu na córkę. Bez niej, nie widziałby sensu żeby dalej walczyć. Jego codzienność to praca i córka. Codziennie dręczą go koszmary. Odseparował się od przyjaciół, unika kontaktu z rodzicami. Robi dobrą minę do złej gry. Przed córką udaje, że wszystko jest dobrze, ale kiedy ona nie patrzy złe myśli wygrywają. Mężczyzna bardzo kochał swoją żonę i nie wyobraża sobie teraz bez niej życia. Straszne jest to, że gdyby nie obecność córki w jego życiu, kogoś kto go potrzebuje to zdecydowałby się na drastyczny krok. Z żoną łączyła go piękna miłość, która rozpoczęła się już w czasach ich dzieciństwa. Przez cały czas byli nierozłączni, a teraz to się zmieniło. Jego oczkiem w głowie jest córeczka, dla której stara się nie poddawać. Jest to urocza dziewczynka. Córeczka tatusia, która owinęła sobie go wokół palca. Córeczka, która kocha swojego ojca, a z drugiej strony brakuje jej matki. Nie ma co się dziwić, prawda?

Życie Masona to ciągła rutyna, która pewnego dnia się zmienia. A to wszystko za sprawą opiekunki w przedszkolu jego córki. Charlie to młoda kobieta, która na co dzień pracuje w przedszkolu i do tego jeszcze studiuje. Jak okazuje się jej życie nie było kolorowe, wiele przecierpiała i też tak samo jak Mason zdaje sobie sprawę, co człowiek czuje kiedy kogoś straci. To powoduje, że coś ich łączy. Kobieta coś w sobie ma, że od razu przyciąga do siebie zarówno córkę, jak i jej ojca. Josephine nawiązuje z nią bardzo wyjątkową silną więź, co początkowo dosyć martwi mężczyznę. Okazuje się jednak, że Charlie zaczyna również wkradać się do jego życia. Tylko czy on sobie na to pozwoli?

"Życie jest zbyt krótkie, żeby rozpaczać w nieskończoność, Mason. Oni odeszli, są w lepszym miejscu, ale my musimy żyć dalej"

Książka zapewnia dużo emocji. Mężczyzna bardzo cierpi i to czuć. Radzenie sobie ze stratą nigdy nie jest łatwe. Obecność w jego życiu Charlie powoduje, że do jego życia wkrada się choć trochę światła.

"Pomogę ci, Mason. Jeśli tylko chcesz, pomogę ci wyjść z ciemności, żebyś ponownie zobaczył świat w kolorach. Chcesz tego? Chcesz spróbować?"

Przez całą historię obserwujemy walkę mężczyzny ze swoim bólem, cierpieniem. Krok po kroku stara się wrócić do życia co bardzo ciężko mu idzie. Relacja z dziewczyną też posuwa się o krok do przodu. Podobało mi się to i już nawet pomyślałam, że fajnie, że nie dzieje się to szybko i że Mason się nie spieszy, kiedy to kilka stron później się zmieniło. Najpierw mężczyzna stwierdza, że nie chce związku i proponuje Charlie przyjaźń, żeby za kilka przekroczyć granicę tej przyjaźni. To mi się nie podobało. Mówi kobiecie, że nie chce nic więcej, żeby za chwilę zrobić coś przeciwnego. No dosyć niekonsekwentne, prawda? Nie ma co się dziwić, że Charlie jest zdezorientowana. Na szczęście, mężczyzna wszystko jej wyjaśnia. Przedstawia jej wszystkie swoje uczucia, a zarazem to, czego od niego może oczekiwać. Mimo takiego szybkiego początku, to dalszy rozwój relacji jest powolny i to mi się podobało. Mężczyzna musi wiele przepracować. Musi. Tak się bowiem składa, że relacje z bohaterką wywołują jego wyrzuty sumienia i przede wszystkim poczucie zdrady wobec żony. Nieraz popełnia błędy, ale stara się iść na przód.

Charlie to wspaniała kobieta, która rozumie to wszystko i nie naciska na Masona. W każdej chwili może na nią liczyć. Ani na chwilę go nie opuszcza. Otwarcie mówi mu o swoich uczuciach, a z drugiej strony nie oczekuje od żeby odwdzięczył się od razu jej tym samym. Chce żeby kiedyś w jego sercu też się znalazło miejsce i dla niej. Czy się znajdzie?

"Ona zawsze będzie w twoim sercu. Jedna jego część będzie należeć do Hannah, jednak to nie znaczy, że druga część nie może należeć do kogoś innego"

Kobieta staje się ważna w życiu zarówno Masona, jak jego córki. Jej obecność ma na nich zbawienny wpływ. Życie mężczyzny nabiera kolorów i w końcu decyduje się podjąć pewne poważne decyzje. Powrócić do tego co kiedyś bardzo kochał. Zaczyna nad sobą pracować. Tylko czy to okaże się wystarczające? Czy mężczyzna da sobie szansę na miłość?
Jose ją wręcz uwielbia. To dzięki niej dziewczynka zdaje się radośniejsza, ma z nią bardzo silną więź. Uwielbiam takie małe i słodkie postacie występujące w książce i oczywiście od razu Jose wzbudziła moją wielką sympatię. Jest to urocza dziewczynka, dla której ojciec zrobi wszystko, a ona to oczywiście wykorzystuje. Zawsze stawia na swoim, ojciec robi wszystko to co ona chce, ale to nie znaczy że jest ona rozpieszczona. Wręcz przeciwnie. Jest kochana, bardzo mądra a każdy ją wręcz uwielbia.

Wszystko wydaje się układać, Mason coraz lepiej sobie radzi. Jednak pojawiają się chmury. Z jednej strony pojawia się dosyć nieoczekiwane zagrożenie. Ktoś decyduje się namieszać w ich relacji. W tym momencie nie podobało mi się zachowanie Charlie. Było dla mnie no dosyć lekkomyślne i nie rozumiem, jak mogła nic w tym zakresie nie zrobić. A z drugiej strony wracają demony dręczące mężczyznę. Wszystko się komplikuje. Akcja przyśpiesza i jeśli to możliwe to pojawia się jeszcze więcej emocji. Pojawia się napięcie i niecierpliwość, oczekiwanie do tego co się wydarzy. Wiele się dzieje.

Czy Mason otworzy się na nową miłość? Czy poradzi sobie ze swoją stratą? Czy Charlie zdobędzie jego serce?

"Gdybyś nie istniała" to piękna historia, pełna emocji. Autorka ma lekki, przyjemny styl pisania, który powoduje że książkę bardzo przyjemnie się czyta. Nie ukrywam, że początkowo trochę się obawiałam z tego względu, że książka jest trochę gruba, ale w ogóle nie było to odczuwalne. Do tego to piękne wydanie. Przy każdym rozdziale znajduje się piękny rysunek, a czcionka jest przyjemnie duża. Cudownie!
Uwielbiam książki, w których tytuł nawiązuje do treści i tutaj też tak ma miejsce. Ale w jaki sposób? Sami musicie się przekonać. Polecam, miłego!

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-03-21
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Gdybyś nie istniała
Gdybyś nie istniała
Katarzyna Małecka
9.3/10

Dwudziestosześcioletni Mason Stone, mimo młodego wieku, jest cieniem samego siebie. Tragiczna śmierć ukochanej żony pogrążyła go w rozpaczy. Jedynym promykiem rozświetlającym jego codzienność jest pi...

Komentarze
Gdybyś nie istniała
Gdybyś nie istniała
Katarzyna Małecka
9.3/10
Dwudziestosześcioletni Mason Stone, mimo młodego wieku, jest cieniem samego siebie. Tragiczna śmierć ukochanej żony pogrążyła go w rozpaczy. Jedynym promykiem rozświetlającym jego codzienność jest pi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Dwudziestosześcioletni Mason Stronę po śmierci żony samotnie wychowuje pięcioletnią córkę – Josephine. I choć ta mała dziewczynka rozświetla mu codzienność, mężczyzna nadal jest pogrążony w rozpaczy ...

@aga.nowaczyk @aga.nowaczyk

Pozostałe recenzje @daria.ilovebooks26

Ruthless Fae King
uwielbiam

"Nigdy nie wiemy, z czym zmaga się druga osoba, i nie powinniśmy oceniać po pozorach" Był król smoków, król elfów, to teraz czas na króla fae. Madelynn zawsze sobie z...

Recenzja książki Ruthless Fae King
Szepty pocałunków znad Bosforu
Fajna

Layla to dziewczyna, która nie ma w życiu łatwo. Jej ojciec to alkoholik, który znęca się nad jej matką. Brakuje im pieniędzy, a gdyby nie ona to jej młodsi bracia nie m...

Recenzja książki Szepty pocałunków znad Bosforu

Nowe recenzje

Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
Escobar
📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filia...
@ksiazkiocza...:

📚ESCOBAR 🖋 @maxczornyj @wydawnictwofilia @filiamrocznastrona 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 Max Czornyj po raz kolejny udowadnia, że potrafi si...

Recenzja książki Escobar
© 2007 - 2025 nakanapie.pl