Pełnia wilka recenzja

"Pełnia wilka" Karolina Kaczyńska-Piwko - opinia

Autor: @Katarzyna_Wasowicz ·3 minuty
2020-07-20
Skomentuj
2 Polubienia
Co takiego "Pełnia wilka" Karoliny Kaczyńskiej- Piwko miała w sobie, że zapragnęłam ją przeczytać? Fascynującą i pobudzającą wyobraźnię okładkę, tytuł oraz opis. Całą resztę dopowiedziała sobie moja fantazja i wiecie co? Poszła w kompletnie innym kierunku, niż zaprowadziła mnie autorka ;)


"Co może się stać, jeśli zdecydujesz się zmienić swoje życie?"


Moja odpowiedź brzmi: absolutnie wszystko.


A co na to pytanie odpowiada autorka? Po prostu przedstawia nam historię swoich bohaterów, czyli Poli, Leona oraz Bieszczad, bo tutaj Bieszczady, są niejako osobnym bohaterem, równie ważnym (jeśli nie ważniejszym) co ludzkie postaci.


Jak się czyta? Świetnie. Wręcz rewelacyjnie. Pierwsze zdania zachwyciły mnie bogactwem języka, punktem widzenia i użytymi metaforami. Co prawda, trochę dalej nadmiar metafor był odrobinę męczący, ale historia zrobiła się tak wciągająca i zaskakująca, że traciło to na znaczeniu.


Z czym kojarzy się Wam określenie pełnia wilka? Mnie z fantastyką, wilkołakami itp. Uwiedziona stylem wciągałam się w opowieść, z myślą pukającą mnie w tył głowy: i gdzie te wilkołaki są? Hehe... I nie było! Nawet nie miało zamiaru być, a moja rozbuchana fantazja dopowiedziała sobie już zawczasu to i owo. Mówię Wam, w interpretowaniu na opak robię się ostatnio całkiem niezła ;)


***


Pola porzuca życie w Warszawie i chce zacząć całkowicie od nowa, w Bieszczadach, które sobie ukochała i w których czuje się jak w domu. Trafia do Hoczwi, maleńkiej miejscowości niedaleko ukraińskiej granicy. Już pierwszego wieczoru dowiaduje się, że w domu, który wynajęła na dłuższy czas doszło do morderstwa. Sympatyczny, całkiem przystojny młody prokurator Leon Borecki uprzejmie ją o tym informuje, gdy przyjeżdża niespodziewanie w poszukiwaniu śladów. Niespodziewanie też zaskoczyła mnie intensywność ich znajomości, ale w sumie nie mnie oceniać zachowania Poli, kobieta charakter ma jaki ma i albo się ją polubi, albo będzie niesamowicie irytować.


"Poranna tyrada na temat braku zobowiązań nie była przecież chwytem marketingowym. Nie chciała go osaczać, ale... no właśnie. Ale. Znów się pojawiło i tym razem pachniało cedrowym drewnem i papierosowym dymem, miało jakieś metr dziewięćdziesiąt wzrost i pewnie było w okolicach czterdziestki."


Bohaterów, jak na tej grubości powieść jest całkiem sporo. Ponieważ to Pola, Leon oraz pewien młody człowiek są głównymi postaciami to o nich wiemy najwięcej, niemniej jednak wszystkie pojawiające się w książce osoby mają swoje zadanie do wykonania i ich rola jest skrupulatnie zaplanowana.


Wspomniałam, że Bieszczady traktowałam jako osobnego bohatera. I one mają tu swoją rolę. Mega ważną, historyczną. A jak wiadomo historia lubi zatoczyć koło. Czytając widać, że to miejsce ma szczególne miejsce w sercu autorki.


***


Zaczynając "Pełnię wilka" nie tylko miałam błędne oczekiwania względem fabuły, ale gdy dotarło do mnie o czym czytam, poczułam się... zaskoczona. W tym pozytywnym sensie. Nie spodziewałam się tak bolesnej i trudnej tematyki, jednocześnie zaś tematyka chociaż sięga kilkadziesiąt lat wstecz, jest ciągle świeża, a sprawy, o których pisze autorka ciągle są żywe w sercach i umysłach nie tylko Polaków, ale i Ukraińców. Bardzo sprawnie pod płaszczykiem śledztwa prowadzonego przez Leona Boreckiego dowiadujemy się o historii Hoczwii i Bieszczad. Przy czym autorka wplata także elementy sięgające wierzeń słowiańskich, co było niespodziewanym, dodającym tajemniczości i potęgującym grozę akcentem.


"Miał wrażenie, że nie prowadzi już dochodzenia, a próbuje walczyć i z demonami przeszłości, i z siłami, które nie bardzo rozumie, ale musi je respektować."


A zakończenie... Dynamiczne i dramatyczne, od razu chciałoby się sięgnąć po kontynuację.


***


"Pełnia wilka" Karoliny Kaczyńskiej-Piwko to zaskakująca lektura z historią nie tyle w tle, co właśnie zataczającej koło. Bohaterowie mający swoją przeszłość, próbujący budować teraźniejszość zmagają się z krwawymi widmami przeszłości. Czyta się niezwykle płynnie, szybko i ani się spostrzeżemy zostajemy wchłonięci przez historię (nie tylko tę w znaczeniu opowieści, lecz i dawnych wydarzeń). Po przeczytaniu tej powieści wyrażenie pełnia wilka będzie miała dla Was zupełnie nowe oblicze.


Polecam, szczególnie miłośnikom powieści z historią w tle, a także mieszanek gatunkowych.


Moja ocena:

× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Pełnia wilka
Pełnia wilka
Karolina Kaczyńska-Piwko
7.6/10

Co może się stać, jeśli zdecydujesz się zmienić swoje życie? Pola, początkująca pisarka z Warszawy, uciekając od nieudanego małżeństwa i kolejnych romansów, trafia do drewnianej chaty w Hoczwi. Szyb...

Komentarze
Pełnia wilka
Pełnia wilka
Karolina Kaczyńska-Piwko
7.6/10
Co może się stać, jeśli zdecydujesz się zmienić swoje życie? Pola, początkująca pisarka z Warszawy, uciekając od nieudanego małżeństwa i kolejnych romansów, trafia do drewnianej chaty w Hoczwi. Szyb...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

„Pełnia Wilka” Karoliny Kaczyńskiej-Piwko to mroczna powieść, nasycona słowiańskimi wierzeniami, krwawą historią pod sztandarem UPA i aromatem wiecznie zielonych połonin. Okraszona dodatkowo wątkiem ...

@Anuszka @Anuszka

Chyba każdy człowiek zadaje sobie dość często pytanie: „Co by było, gdybym postąpił inaczej? Może lepiej zmienić coś teraz, niż się męczyć?". Taką książkę - o życiu, decyzjach, ale i miłosnych zac...

@panzksiazka @panzksiazka

Pozostałe recenzje @Katarzyna_Wasowicz

Jak cień
"Jak cień" Marzena Hryniszak - opinia

Po poradniku jak się skutecznie uczyć i powieści obyczajowej, której akcja dzieje się w czasie II wojny światowej skusiłam się na historię kryminalną polskiej, nieznanej...

Recenzja książki Jak cień
Jak przechytrzyć mózg. Czternaście praktycznych sposobów na skuteczną naukę
"Jak przechytrzyć mózg" Daniel T. Willingham - opinia

Dlaczego zabrałam się do przeczytania pozycji dotyczącej nauki, skoro edukację zakończyłam lata temu? Odpowiedź jest prosta: z ciekawości. No i temu, że lubię sobie pr...

Recenzja książki Jak przechytrzyć mózg. Czternaście praktycznych sposobów na skuteczną naukę

Nowe recenzje

Jak umrzeć na bogato
Fascynująca podróż po świecie, gdzie życie i śm...
@burgundowez...:

„Jak umrzeć na bogato” Belli Mackie to powieść, która na pierwszy rzut oka może przypominać klasyczny kryminał z zagadk...

Recenzja książki Jak umrzeć na bogato
Wschód słońca w dniu dożynek
Powrót do ukochanej serii
@patrycja.lu...:

"Wschód słońca w dniu dożynek" przenosi do Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia, w którym dwukrotnie więcej trybutów traf...

Recenzja książki Wschód słońca w dniu dożynek
Toń
Utonąć w czasie
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Kolejna cześć "Cyklu Wrocławskiego" szczerze mówiąc już się gubię, która c...

Recenzja książki Toń
© 2007 - 2025 nakanapie.pl