Ostatni taniec recenzja

Ostatni taniec

Autor: @Malwi ·1 minuta
2025-01-27
Skomentuj
26 Polubień
Kiedy sięgam po książkę Przemysława Piotrowskiego, zawsze spodziewam się emocjonalnej petardy – takiej, która wciąga, trzyma w napięciu i nie pozwala odłożyć lektury choćby na chwilę. „Ostatni taniec” miał być kolejnym takim wybuchowym dziełem. A jednak... coś poszło nie tak.

Historia Lutosławy Karabiny, uwikłanej w szpiegowską intrygę, to materiał na opowieść z wielkim rozmachem. Kobieta postawiona pod ścianą – jej dzieci w rękach Rosjan, ona sama zmuszona do likwidacji przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO. Prawdziwa misja niemożliwa. Na papierze brzmi jak thriller idealny, a jednak w moim przypadku zadziałało to, jak karuzela, która co chwilę zwalniała w najmniej oczekiwanym momencie.

Były chwile, kiedy z zapartym tchem śledziłam kolejne wydarzenia – napięcie było niemal namacalne, a decyzje Luty wydawały się bez wyjścia. Ale zaraz potem coś zaczynało się rozwlekać, akcja gasła, a ja czułam się, jakbym grzęzła w mieliznach fabuły. Być może to właśnie tempo było moim największym problemem – sinusoidalny rytm, który bardziej usypiał, niż przyspieszał bicie serca.

Lutosława to postać, której nie sposób nie szanować – jej determinacja i siła robią wrażenie. Ale czy była w stanie udźwignąć całą tę opowieść? Chyba nie. Wydawało mi się, że mimo wszystkich jej dylematów i walki, sama historia traciła na wiarygodności. Wątki poboczne, zamiast wzmacniać główną oś fabuły, chwilami ją rozmywały, sprawiając, że traciłam orientację, dokąd to wszystko zmierza.

Czy to oznacza, że „Ostatni taniec” jest złą książką? Absolutnie nie. Piotrowski wciąż jest mistrzem, jeśli chodzi o kreowanie realistycznych, brutalnych światów, w których żadne rozwiązanie nie jest proste, a każda decyzja bohatera ma swoją cenę. Jednak ten taniec, choć pełen dramatyzmu, wydał mi się zbyt przewidywalny i... po prostu za długi.

Może to ja? Może tym razem nie dałam się porwać, bo poprzednie tomy ustawiły poprzeczkę zbyt wysoko? A może to książka, która wymaga ode mnie drugiego podejścia? Jedno jest pewne – „Ostatni taniec” nie pozostawił mnie z poczuciem satysfakcji. Raczej z mieszanką zmęczenia i niedosytu.


Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-01-27
× 26 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ostatni taniec
Ostatni taniec
Przemysław Piotrowski
7.8/10
Cykl: Luta Karabina, tom 3

Lutosława Karabina stoi przed najtrudniejszym wyborem. Wplątana w skomplikowaną intrygę rosyjskiego wywiadu GRU, zostaje zmuszona do wykonania niebezpiecznego zadania – likwidacji Joaquina Gutiérreza...

Komentarze
Ostatni taniec
Ostatni taniec
Przemysław Piotrowski
7.8/10
Cykl: Luta Karabina, tom 3
Lutosława Karabina stoi przed najtrudniejszym wyborem. Wplątana w skomplikowaną intrygę rosyjskiego wywiadu GRU, zostaje zmuszona do wykonania niebezpiecznego zadania – likwidacji Joaquina Gutiérreza...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Jak bardzo był(a)byś w stanie nagiąć swoją moralność albo zaryzykować dobrem ogółu, aby ratować swoje dziecko? Ja zdecydowanie wolałabym nie musieć tego nigdy sprawdzać, bo już bez ekstremalnych sytu...

@ladybird_czyta @ladybird_czyta

" [...] Uwierz mi, że czasem lepiej żyć w matriksie, nie wiedząc, jak naprawdę wygląda rzeczywistość. [...]" Przemysław Piotrowski po raz kolejny udowodnił swoim czytelnikom, że warto czytać jego po...

@mommy_and_books @mommy_and_books

Pozostałe recenzje @Malwi

W owczej skórze
W owczej skórze

Kiedy myślisz o Mazurach, widzisz spokojną taflę jeziora, szum drzew i dziką przyrodę, która oddycha w swoim rytmie. A co, jeśli ten rytm skrywa tajemnicę? Co, jeśli cis...

Recenzja książki W owczej skórze
Śmiertnica
Perepelica

Kiedy sięgnęłam po „Śmiertnicę” Macieja Torebko, byłam zachwycona. Od pierwszych stron książka przyciągnęła mnie atmosferą tajemniczego Podlasia, dusznym klimatem małej ...

Recenzja książki Śmiertnica

Nowe recenzje

To był nasz dom
Paranoja, wyrachowana manipulacja, pierwotne zł...
@pannajagiel...:

Kiedy już wejdą, nigdy nie wyjdą... Eve i jej dziewczyna Charlie zamieszkały w starym domu, na malowniczym wzgórzu ...

Recenzja książki To był nasz dom
Kobiety z Vardø
ŻEBY PRZEJĄĆ WŁADZĘ NAD KOBIETAMI, WYSTARCZYŁO ...
@pannajagiel...:

Zima, rok 1617. Morze zabiera ze sobą czterdziestu rybaków z Vardø – wszystkich mężczyzn z osady. Maren wie, że od tej ...

Recenzja książki Kobiety z Vardø
Marzenia z brązu
Urodzić się kobietą to mierzyć się z wiatrem st...
@pannajagiel...:

Choć były mąż Faye nie żyje, jej koszmar trwa dalej. Ojciec, który zbiegł z więzienia i jest na wolności, stanowi dla n...

Recenzja książki Marzenia z brązu
© 2007 - 2025 nakanapie.pl