Śmiertnica recenzja

Perepelica

Autor: @Malwi ·1 minuta
1 dzień temu
Skomentuj
25 Polubień
Kiedy sięgnęłam po „Śmiertnicę” Macieja Torebko, byłam zachwycona. Od pierwszych stron książka przyciągnęła mnie atmosferą tajemniczego Podlasia, dusznym klimatem małej wsi i bohaterem, który próbuje poukładać swoje życie na nowo. Opowieść rozwijała się obiecująco – plastyczne opisy, intrygujące relacje między postaciami i gęstniejąca sieć sekretów budowały napięcie, które obiecywało fascynującą historię.

Niestety, po świetnym początku coś zaczęło się psuć. Wątki, które miały być straszne i tajemnicze, stały się po prostu absurdalne. Paranormalne elementy, które na początku subtelnie podsycały atmosferę, z czasem zaczęły przytłaczać i trącić przesadą. Nie przekonała mnie ani mistyczna otoczka, ani opowieści o pradawnych legendach, które zamiast wzbudzać dreszcz emocji, sprawiały wrażenie sztucznie dodanych do fabuły.

Również niektóre zwroty akcji wydawały mi się wymuszone. Śledztwo detektywa, warszawscy gangsterzy, zniknięcie batiuszki – to wszystko mogło stworzyć fascynującą sieć powiązań, ale zamiast tego sprawiało wrażenie zlepków przypadkowych pomysłów, które nie do końca się kleiły. Im dalej zagłębiałam się w lekturę, tym bardziej czułam, że autor próbuje na siłę utrzymać moją uwagę, wprowadzając coraz bardziej wydumane wydarzenia.

Szkoda, bo „Śmiertnica” miała ogromny potencjał. Gdyby autor skupił się na realistycznym thrillerze z nutą podlaskiej tajemnicy, powieść mogłaby być wyjątkowa. Niestety, nadmiar mało przekonujących wątków paranormalnych sprawił, że lektura stała się męcząca, a ja, zamiast z zapartym tchem śledzić losy bohaterów, coraz częściej przewracałam oczami.

Podsumowując – świetny początek, ale potem rozczarowanie. Jeśli ktoś lubi książki, w których legendy i duchy odgrywają kluczową rolę, może podejść do „Śmiertnicy” bardziej przychylnie. Ja jednak oczekiwałam czegoś bardziej spójnego i wciągającego do samego końca.

Nie mogę powiedzieć, że to całkowicie zmarnowany czas, bo kilka elementów – zwłaszcza atmosfera i początkowe budowanie napięcia – było naprawdę udanych. Niestety, im dalej, tym bardziej historia traciła na sile, a finał nie pozostawił we mnie żadnych emocji. To jedna z tych książek, które zaczynają się jak coś wyjątkowego, ale kończą jako przeciętna lektura, o której szybko zapomnę.


Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-04-02
× 25 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Śmiertnica
Śmiertnica
Maciej Torebko
5.5/10

W sercu tajemniczego Podlasia, gdzie mrok splata się z codziennością, Wojtek powraca do rodzinnej wsi, by odbudować swoje życie po osobistej tragedii. Wraz z grupą przyjaciół podejmuje się renowacji ...

Komentarze
Śmiertnica
Śmiertnica
Maciej Torebko
5.5/10
W sercu tajemniczego Podlasia, gdzie mrok splata się z codziennością, Wojtek powraca do rodzinnej wsi, by odbudować swoje życie po osobistej tragedii. Wraz z grupą przyjaciół podejmuje się renowacji ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Malwi

W owczej skórze
W owczej skórze

Kiedy myślisz o Mazurach, widzisz spokojną taflę jeziora, szum drzew i dziką przyrodę, która oddycha w swoim rytmie. A co, jeśli ten rytm skrywa tajemnicę? Co, jeśli cis...

Recenzja książki W owczej skórze
Obsesja pacjenta
Obsesja pacjenta

Niektóre książki są jak delikatny szmer deszczu – czytasz je, doświadczasz, ale po chwili znikają, nie zostawiając śladu. "Obsesja pacjenta" Jolanty Żuber to burza. Najp...

Recenzja książki Obsesja pacjenta

Nowe recenzje

Ściśle tajne
Major i sarenka
@kawka.zmlekiem:

🧡Witajcie Moliki 💜 Kiedy zabrałam się za tą książkę, przyznaję szczerze ,że spodziewałam się gorącego romansu.Natomi...

Recenzja książki Ściśle tajne
Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
© 2007 - 2025 nakanapie.pl