Tuwim. Wylękniony bluźnierca recenzja

Książę poetów

Autor: @almos ·1 minuta
2024-04-23
2 komentarze
29 Polubień
Świetnie napisana biografia wielkiego polskiego poety o niebywałym talencie, porównywano go do Mickiewicza, nieprzypadkowo nazywano księciem poetów. Jego gwiezdny czas to były lata międzywojenne, czasy Pikadora i Skamandrytów, wtedy był królem życia i poezji: „siły rażenia poezji Tuwima nie można było porównać z niczym. Pisał jak nikt przed nim i nikt po nim.” Uderza szerokość jego zainteresowań, oprócz wierszy, także dla dzieci pisał też skecze kabaretowe, teksty piosenek (Miłość ci wszystko wybaczy), tłumaczył poezję rosyjską, uprawiał absurdalny humor (książka 'W oparach absurdu'), tworzył aforyzmy (mój ulubiony: „Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające”) i co tam jeszcze.

Ale nie wszystko w jego życiu było tak słodkie. Po pierwsze szpeciło go duże znamię na jednym z policzków; z tego powodu nie lubił przebywać między ludźmi. Z czasem przerodziło się to w chorobliwy lęk przed otwartymi przestrzeniami. Po drugie, pochodził z rodziny zasymilowanych żydów, ale jego mową była polszczyzna, władał nią mistrzowsko. Niemniej przez całe życie przypominano mu o jego pochodzeniu, często brutalnie. Z latami coraz bardziej boleśnie i nerwowo przeżywał te ataki.

Wojnę przeżył na uchodźstwie w Brazylii i w Ameryce, bardzo wcześnie zaczął popierać Sowietów i polskich komunistów, co poróżniło go z resztą emigracji. Wrócił do kraju bardzo szybko, nie mógł długo wytrzymać bez żywej polskiej mowy, ale wojna go złamała. Rychło zaprzedał się komunistom, pisał wiernopoddańcze wiersze – nie musiał tego robić, i tak władze by go hołubiły. Czy nie stało mu charakteru, czy lubił luksusowe życie zapewniane przez komunistów, kto wie? Zmarł nagle w grudniu 1953 r. , nie doczekawszy okazji wytłumaczenia się z zauroczenia komunizmem.

Zostały po nim wspaniałe wiersze, czytane, śpiewane, wystawiane, ten poeta wciąż żyje w sercach czytelników. Paradoksalnie, dowodem jego żywotności jest napis, jaki w latach 80. pisali skinheadzi na murach blokowisk: „Murzynku Bambo, czekam na ciebie, przyjedź do Polski, to cię zaj...”.

Książka jest świetnie napisana, utrzymał Urbanek równowagę między mnogością faktów a ciekawą, dynamiczną, opowieścią.

Po lekturze książki nabrałem apetytu na dzieła Tuwima: 'W oparach absurdu', 'Bal w operze' i 'Kwiaty polskie'.

Zacząłem lekturę od audiobooka, ale rzecz jest zbyt treściwa, rychło zatem przerzuciłem się na ebooka.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-04-16
× 29 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Tuwim. Wylękniony bluźnierca
Tuwim. Wylękniony bluźnierca
Mariusz Urbanek
8.7/10

Nazywano go księciem poetów, debiut porównywano do debiutu Adama Mickiewicza, a dzieło jego życia Kwiaty polskie zestawiano z Panem Tadeuszem. Napisał wiele wierszy i piosenek, które przeszły do legen...

Komentarze
@Vernau
@Vernau · 12 miesięcy temu
Świetna recenzja 😊 I znowu kłania się pytanie - pisarz jako czlowiek i jego znakomite utwory. Być może tu chodzi tylko o konformizm, a nie brzydki charakter, jak się zdarza w przypadku innych twórców.
× 6
@almos
@almos · 12 miesięcy temu
Dzięki 😊, to wciąż aktualne pytanie: czy oceniać twórcę za jego utwory, czy za jego wybory życiowe?
× 3
@Carmel-by-the-Sea
@Carmel-by-the-Sea · 11 miesięcy temu
Interesująca recenzja. 1953 - szkoda, że nie miał okazji wytłumaczyć się po odwilży. Choć krytykuje się Miłosza za 'Zniewolony umysł', to jednak jakąś prawdę o konformizmie/oportunizmie epoki opowiedział.
Tuwim był bardzo inteligentny, wiec 'samokrytyka' mogłaby nas czegoś nauczyć.
× 1
Tuwim. Wylękniony bluźnierca
Tuwim. Wylękniony bluźnierca
Mariusz Urbanek
8.7/10
Nazywano go księciem poetów, debiut porównywano do debiutu Adama Mickiewicza, a dzieło jego życia Kwiaty polskie zestawiano z Panem Tadeuszem. Napisał wiele wierszy i piosenek, które przeszły do legen...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Nazwisko Mariusza Urbanka staje się na literackim rynku coraz popularniejsze przede wszystkim za sprawą pisanych z rozmachem biografii polskich artystów. Czytelnicy pokochali go za „Broniewskiego”, po...

@kingam @kingam

Julian Tuwim to postać znana zwłaszcza starszym, z pięknych i prostych wierszy, wierszyków i rymowanek dla dzieci. Chyba każdy czytał jego utwory, to właśnie jego prace dzieci wykorzystywały w konkurs...

@Sosenka @Sosenka

Pozostałe recenzje @almos

Opowiadania kołymskie
Sowiecki Auschwitz

Arcydzieło literatury obozowej. Książka, którą zawsze czytam ze ściśniętym sercem i w małych dawkach. Autor przeżył 20 lat w najgorszym skupisku łagrów strasznego Gułagu...

Recenzja książki Opowiadania kołymskie
Czas KOR-u. Jacek Kuroń a geneza Solidarności
Za dużo szczegółów

Książka jest drugim tomem dzieła życia profesora Friszke: wielotomowej biografii politycznej Jacka Kuronia; przy okazji dostajemy historię opozycji politycznej w PRL-u. ...

Recenzja książki Czas KOR-u. Jacek Kuroń a geneza Solidarności

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl