Szczęśliwy pech recenzja

Komedia

Autor: @beatazet ·1 minuta
2025-02-08
Skomentuj
2 Polubienia
„Szczęśliwy pech” to pełna humoru i nieoczekiwanych zwrotów akcji komedia, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w wir zwariowanych przygód. To idealna lektura dla tych, którzy lubią lekkie, zabawne historie z nutą tajemnicy i ekscentrycznymi bohaterami.

Pech w najlepszym wydaniu

Główna bohaterka, Reginalda Kozłowska, to prawdziwy magnes na katastrofy. Jej pojawienie się w spokojnej wsi Dębogóra zwiastuje chaos – i to w najlepszym, najbardziej komicznym wydaniu. Kiedy los splata jej ścieżki z Rafałem Markowskim, samotnikiem po przejściach, oraz ekscentrycznym Carlosem Antonim, wiadomo, że wydarzy się coś nieprzewidywalnego.

I rzeczywiście, trio wplątuje się w poszukiwanie ukrytego skarbu, demolując przy okazji dom Rafała i wzbudzając niemałe zamieszanie wśród mieszkańców wioski. Na dodatek Regi próbuje napisać wybitną powieść, a jej skłonność do niekonwencjonalnych pomysłów prowadzi do serii przezabawnych, absurdalnych sytuacji.

Barwni bohaterowie i lekki styl

Autorka z dużym wdziękiem kreśli sylwetki postaci – każda z nich jest wyrazista i niepowtarzalna. Reginalda to bohaterka, której nie da się nie polubić, mimo (a może właśnie dzięki) jej nieustannemu przyciąganiu nieszczęść. Rafał stanowi doskonałe przeciwieństwo – spokojny, wyważony, ale z czasem wciąga się w szaleństwa Regi. A Carlos? Jego sposób mylenia polskich słów i tajemnicza przeszłość tylko dodają całej historii smaku.

Styl powieści jest lekki, dialogi pełne błyskotliwego humoru, a tempo akcji dynamiczne. Czytelnik ani przez chwilę się nie nudzi – każda strona przynosi nowe przygody i komiczne sytuacje.

Wciągająca komedia z nutą tajemnicy

„Szczęśliwy pech” to książka, która nie tylko bawi, ale i intryguje. Poszukiwanie skarbu i tajemnica Carlosa sprawiają, że historia nabiera dodatkowego wymiaru – czytelnik z ciekawością śledzi kolejne tropy i zastanawia się, jakie sekrety skrywają bohaterowie.

Podsumowanie

To świetna propozycja dla wszystkich, którzy szukają książki na poprawę humoru. „Szczęśliwy pech” to idealne połączenie komedii, przygody i odrobiny tajemnicy. Pełna barwnych postaci, zaskakujących zwrotów akcji i błyskotliwego humoru, wciąga od pierwszej do ostatniej strony.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-08
× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Szczęśliwy pech
Szczęśliwy pech
Iwona Banach
7.9/10

Katastrofa to drugie imię Reginaldy Kozłowskiej. Kiedy więc przybywa do spokojnej wsi Dębogóra, wiadomo, że nic już nie będzie takie jak przedtem. Rafał Markowski mieszka w klimatycznym domu. Sam, po...

Komentarze
Szczęśliwy pech
Szczęśliwy pech
Iwona Banach
7.9/10
Katastrofa to drugie imię Reginaldy Kozłowskiej. Kiedy więc przybywa do spokojnej wsi Dębogóra, wiadomo, że nic już nie będzie takie jak przedtem. Rafał Markowski mieszka w klimatycznym domu. Sam, po...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Książka, która rozśmieszyła Was do łez? Czekam na polecajki najbardziej zabawnych komedii. Regionalna Kozłowska, zwana Regi, wybiera się do spokojnej wsi Dębogóra. Zarezerwowała pobyt w klimatycznym...

@przerwa.na.ksiazke @przerwa.na.ksiazke

Każdy z nas znajdzie wśród znajomych tą jedną (a może i kilka) osób, które kojarzą nam się z chaosem, rozgardiaszem i sytuacjami komicznymi. Ja też mam. Marta średnio sprawdza się w kuchni - a to nie...

@apo @apo

Pozostałe recenzje @beatazet

Tajemnica sosnowego dworku
Ciepła komedia z dreszczykiem

Małgorzata Kursa w swojej powieści "Tajemnica sosnowego dworku" umiejętnie łączy wątki obyczajowe z elementami tajemnicy, tworząc lekką i przyjemną historię, która przyp...

Recenzja książki Tajemnica sosnowego dworku
Granat poproszę
Emilia Przecinek

Olga Rudnicka w powieści "Granat poproszę!" serwuje czytelnikom pełną humoru i intrygi opowieść o kobiecie, której życie nagle wywraca się do góry nogami. Główna bohater...

Recenzja książki Granat poproszę

Nowe recenzje

W owczej skórze
W owczej skórze
@Malwi:

Kiedy myślisz o Mazurach, widzisz spokojną taflę jeziora, szum drzew i dziką przyrodę, która oddycha w swoim rytmie. A ...

Recenzja książki W owczej skórze
Prochy w ustach
Kondensacja emocji
@czecholinsk...:

Są książki, które przez osiemset stron mówią o niczym; przy lekturze takich tomiszczy mamy poczucie zmarnowanego czasu ...

Recenzja książki Prochy w ustach
Zadzwoń, jak dojedziesz
Zadzwoń jak dojedziesz
@kasiasowa1:

Recenzja książki „Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski Rodzina – na pierwszy rzut oka najbliżsi sobie ludzie...

Recenzja książki Zadzwoń, jak dojedziesz
© 2007 - 2025 nakanapie.pl