Bursztynowa recenzja

Klimatyczna łamigłówka

Autor: @iris06648 ·2 minuty
2024-11-26
Skomentuj
1 Polubienie
Lubicie przy lekturze wysilić swoje szare komórki? Jeśli jesteście fanami kryminałów, to na pewno lubicie razem z bohaterami kombinować i testować kolejne scenariusze, doszukując się idealnego rozwiązania zagadki. W "Bursztynowej" też jest się nad czym głowić. To literatura sensacyjna, której zawiła fabuła pobudzi każdy umysł.

"Bursztynowa" zaczyna się od groźby, która ma ścisły związek z fabułą "Krzyża Pańskiego". Johann Carley, angielski arystokrata i współwłaściciel firmy zajmującej się między innymi poszukiwaniami skarbów, zostaje "poproszony" o dostarczenie rosyjskiemu oligarchowi dwóch starych dokumentów, które są w posiadaniu rodziny jego przyjaciela. Te dwa, na pierwszy rzut oka niepowiązane ze sobą świstki papieru, wydają się jednak w końcu mieć wspólny mianownik: legendarną bursztynową komnatę. Johann angażuje się w prywatne śledztwo, nie wiedząc, że jego przyjaciele w tym samym czasie podążają za tą samą historią.

W książce jest bardzo dużo elementów historii. Jest kilka emocjonujących momentów, pościgów czy niebezpiecznych sytuacji, ale jednak ta opowieść oparta jest na historii, autentycznych wydarzeniach i mnóstwie szczegółów, które się ze sobą łączą. Są historie rodzinne, wojenna zawierucha, mnóstwo nazwisk i nazw posiadłości, w których nie trudno się pogubić. Potrzeba się naprawdę mocno skupić, żeby - zwłaszcza w opowieściach genealogicznych, nie pobłądzić. Dlatego też nie obraziłabym się, gdyby pewne elementy pominąć bądź skrócić, i przedstawić w bardziej przejrzystej formie. Przerzucanie się imionami i zdarzeniami w rozmowach przy herbatce wprowadziło mi sporo chaosu.

Akcja książki składa się z trzech wątków śledztwa, które koniec końców łączy bohaterów w jednym miejscu, w którym mogą porównać swoje historie i zebrane informacje. I znów, według mnie wprowadziło to duży zamęt. Tym bardziej, że bohaterów było sporo, a ich przedstawienie miało miejsce w poprzednich książkach autora, nie dane więc mi było dokładne i stopniowe ich poznanie.

Przerywnikiem w akcji była historia sprzed czterystu lat. Historia o bursztynie, potworze, przekleństwie i wiedźmie. Historia o tak niesamowitym klimacie, że cieszyłam się na każdy kolejny jej fragment. Bardzo podobało mi się jak została napisana i jak bardzo tajemnicza była. Do samego końca nie miałam też pojęcia jak ostatecznie połączy się z akcją z teraźniejszości.

Lubię opowieści, które tak mocno inspirują się historią. Doceniam wysiłek jakiego wymagało zebranie wszystkich informacji i przekucie ich we wciągającą, oryginalną fabułę, która co i rusz zaskakuje. "Bursztynowa" to bardzo dobra powieść sensacyjna. Dzieje się dużo, dużo jest do odkrycia. Historia, którą badają bohaterowie, jest naprawdę ciekawa i ma w sobie coś specyficznego - mnie ten konkretny dreszcz ekscytacji zawsze kojarzy się z historią Gryfitów na Pomorzu. Czyta się dobrze, bo bardzo szybko się wciąga, momentami jednak ciężko, tyle tam szczegółów i tropów - a niektóre z nich trzeba porzucić, więc wysiłek włożony w ich zrozumienie i zapamiętanie niejako idzie na marne. Ja mam zamiar przeczytać wcześniejsze książki autora i od początku poznać historię Johanna i jego przyjaciół, bo pióro Leszek Herman ma naprawdę świetne, a wiedzę olbrzymią, więc czytanie jego książek to czysta przyjemność. Tej konkretnej historii odjęłam trzy gwiazdki za te momenty zagubienia w szczegółach i trudności w odbiorze, ale mimo tej wady książka dalej jest według mnie godna przeczytania.

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Bursztynowa
Bursztynowa
Leszek Herman
8.1/10

Uporządkowane życie dyrektora kreatywnego londyńskiej agencji reklamowej Johanna Carleya wywraca się niespodziewanie do góry nogami. Pewnego wiosennego dnia pod przymusem wsiada do czarnego mercedesa...

Komentarze
Bursztynowa
Bursztynowa
Leszek Herman
8.1/10
Uporządkowane życie dyrektora kreatywnego londyńskiej agencji reklamowej Johanna Carleya wywraca się niespodziewanie do góry nogami. Pewnego wiosennego dnia pod przymusem wsiada do czarnego mercedesa...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Pierwszy raz miałam okazję zapoznać się z twórczością Leszka Hermana. Czy żałuję ? Absolutnie nie! Czytając „małą cegiełkę” jaką jest „Bursztynowa” miałam ochotę przekładać stronice książki szybciej ...

@mag-tur @mag-tur

Ze względu na to, że książki należące do gatunku literackiego kryminału są, mi bardzo bliskie stwierdziłam, że chętnie poznam twórczość nowego pisarza Pana Leszka Hermana. Chciałam dowiedzieć się na...

@Anna30 @Anna30

Pozostałe recenzje @iris06648

Jak płatki śniegu
Ciekawy pomysł na fabułę, ale książka średnia

Eden ucieka ze swoim małym synkiem, kiedy jej samochód się psuje i sytuacja zmusza ją do zostania na jakiś czas w Summer Harbour. Kobieta nie ma pieniędzy ani nikogo, ko...

Recenzja książki Jak płatki śniegu
Na zawsze w sercu
Śledztwo w świecie pełnym magii

Cztery przyjaciółki wracają do Rosenholm, szkoły magii. Są o rok starsze ale czy o rok mądrzejsze? W prawdzie ich moce oraz posiadana wiedza są większe, ale wciąż reaguj...

Recenzja książki Na zawsze w sercu

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl