Kim byłaś Anno ? recenzja

"Kim byłaś, Anno" – czyli czego się spodziewałam, a co dostałam

Autor: @Malwi ·1 minuta
2025-02-08
Skomentuj
27 Polubień
Są książki, które rozbudzają apetyt, zapowiadają się obiecująco, a potem… zostawiają po sobie tylko niesmak i rozczarowanie. Tak właśnie było w moim przypadku z powieścią "Kim byłaś, Anno" Iwony Żytkowiak.

Sięgając po nią, spodziewałam się głębokiej, emocjonalnej opowieści o miłości, tajemnicy i rozliczeniu z przeszłością. Opis obiecywał historię o skomplikowanej kobiecie, zagubionej między marzeniami a rzeczywistością, oraz mężczyźnie, który próbował ją kochać mimo wszystko. Liczyłam na psychologiczną głębię, subtelną analizę postaci i poruszającą narrację. Niestety, to, co dostałam, to dość chaotyczna historia, która bardziej irytuje niż angażuje.

Zacznijmy od fabuły. Już sam punkt wyjścia – śmierć Anny i pozostawiony przez nią tajemniczy neseser – mógłby być świetnym punktem zaczepienia dla intrygującej opowieści. Niestety, szybko okazało się, że autorka nie do końca wiedziała, w jakim kierunku chce poprowadzić swoją historię. Czy to miała być opowieść o niespełnionych ambicjach? O kobietach uwięzionych w rolach, których nie chciały? O mężczyźnie, który kochał za dwoje? A może o zdradzie, tajemnicach i podwójnym życiu? Każdy z tych wątków został poruszony, ale żaden nie wybrzmiał w pełni.

Postacie również mnie nie przekonały. Anna, zamiast fascynować swoją tajemniczością, wydawała mi się nijaka – jej decyzje były momentami absurdalne, a motywacje słabo uzasadnione. Witold natomiast to postać wręcz karykaturalna – jego ślepa miłość, naiwność i całkowite podporządkowanie sobie Anny sprawiły, że trudno było mi mu współczuć. Nie czułam między nimi chemii, nie widziałam tej wielkiej miłości, która miała ich łączyć.

I wreszcie styl. Niestety, tu również nie było najlepiej. Narracja momentami była nużąca, dialogi sztuczne, a opisy (zwłaszcza te dotyczące tajemniczej zawartości nesesera) wręcz groteskowe. Zamiast budować atmosferę napięcia i tajemnicy, miałam wrażenie, że autorka próbuje szokować na siłę – tylko nie bardzo wiadomo po co.

Podsumowując, "Kim byłaś, Anno" miała potencjał, ale nie spełniła moich oczekiwań. Zamiast poruszającej historii o miłości, pasji i poświęceniu, dostałam nijaką opowieść z irytującymi bohaterami i chaotyczną narracją. Jeśli ktoś szuka dobrej powieści psychologicznej – lepiej poszukać gdzie indziej.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-08
× 27 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kim byłaś Anno ?
Kim byłaś Anno ?
Iwona Żytkowiak
6.5/10

Dobrze zapowiadająca się artystka oraz zakochany w niej bez pamięci Witold. Czy mężczyźnie starczy miłości za nich dwoje? W środę zmarła Anna. Pozostał po niej jedynie stary, skórzany neseser o za...

Komentarze
Kim byłaś Anno ?
Kim byłaś Anno ?
Iwona Żytkowiak
6.5/10
Dobrze zapowiadająca się artystka oraz zakochany w niej bez pamięci Witold. Czy mężczyźnie starczy miłości za nich dwoje? W środę zmarła Anna. Pozostał po niej jedynie stary, skórzany neseser o za...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Kim byłaś Anno? @zytkowiak_iwona @wydawnictworeplika Historia zaczyna się śmiercią Anny. Niefortunną i bardzo pechową. Zrozpaczony mąż nie może zrozumieć dlaczego to spotkało właśnie ją. A najbardzi...

@wiktoria.wasilewska @wiktoria.wasilewska

“Można żyć i niewiele przeżyć. Żyć i nie spotkać nikogo ważnego. Żyć, byle żyć…” Anna była, cichą, spokojną, we wszystkim posłuszną i uległą żoną. Pojechała do matki, sama, mąż z nią nie jeździł bo ...

@tatiaszaaleksiej @tatiaszaaleksiej

Pozostałe recenzje @Malwi

W owczej skórze
W owczej skórze

Kiedy myślisz o Mazurach, widzisz spokojną taflę jeziora, szum drzew i dziką przyrodę, która oddycha w swoim rytmie. A co, jeśli ten rytm skrywa tajemnicę? Co, jeśli cis...

Recenzja książki W owczej skórze
Śmiertnica
Perepelica

Kiedy sięgnęłam po „Śmiertnicę” Macieja Torebko, byłam zachwycona. Od pierwszych stron książka przyciągnęła mnie atmosferą tajemniczego Podlasia, dusznym klimatem małej ...

Recenzja książki Śmiertnica

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl