Choruję na przewlekłe limfocytowe zapalenie tarczycy - Hashimoto - jest to choroba o podłożu autoimmunologicznym. Oznacza to, że mój układ odpornościowy atakuje tarczycę i niszczy ją. W wyniku tego mam niedoczynność tarczycy.
Ponieważ jest wiele wątków na temat choroby w internecie oraz forum – a mój lekarz niestety jest mało komunikatywny – stwierdziłam, że zacznę od książki – i będę doczytywać dalej. Jestem bardzo zadowolona z poradnika dla pacjenta, ponieważ wszystko jest tak napisane łopatologicznie, że naprawdę jest to dobra książka na sam początek zbierania informacji o chorobie. Dodatkowo wszystkie wypowiedzi są potwierdzone badaniami oraz dokumentacją medyczną. Dowiedziałam się z niej wielu rzeczy, których nie wyczytałam na forach (nie mogę być dawcą krwi, zapotrzebowanie na hormony jest większe zimą, szczepienia w chorobie hashi – powinny być przemyślane, nadmierny wysiłek nie jest wskazany itp itd). Dodatkowo poradnik zwrócił uwagę na kilka zagadnień – i dzięki temu mam dodatkowe pytania do swojego endokrynologa. W poradniku możemy przeczytać również relacje innych chorych, które pomagają nam zrozumieć nas samych i swoje zachowania oraz objawy choroby. Książka zwraca uwagę na odpowiednie leczenie oraz dawkę hormonów. Podpowiada również, że trzeba znaleźć dobrego lekarza i szukać tak długo – do skutku. Informacja naprawdę bardzo pożyteczna ;) , szkoda tylko, że w polskiej rzeczywistości niestety jest to nie realne (na kasę chorych do endokrynologa w tym roku się nie dostanę) pozostaje mi tylko opieka prywatna – a ta i tak często pozostawia wiele do życzenia.
Ponadto to dzięki książce zapisałam się do grupy wsparcia chorych na Hashimoto, gdzie można wymienić swoje doświadczenia, przebieg choroby, dowiedzieć się wielu ciekawych info (już nie zawartych w poradniku) i przede wszystkim można mówić otwarcie o chorobie i spotka się to ze zrozumieniem (nie słyszę komentarzy typu, że wymyślam, czy przesadzam itp. itd).
Minus książki za to iż, nie ma metody obliczania konwersji hormonów FT3 i FT4, na czym bardzo mi zależało – na szczęście znalazłam inne źródło wiedzy na ten temat. Dodatkowo nie ma nic na temat diety (paleo, bezglutenowej) która może przyczynić się do remisji choroby.
Na pewnym etapie wiadomości – książka – może być już nie wystarczającym źródłem wiedzy, dlatego polecam ją wszystkim, którzy to dopiero dowiedzieli się o chorobie. Później informacji trzeba szukać u innych źródeł.
www.karalajn.blogspot.com