Gdy gaśnie światło, przychodzą łzy recenzja

Gdy gaśnie światło, przychodzą łzy

Autor: @meryluczytelniczka ·1 minuta
2025-02-19
Skomentuj
5 Polubień
Powieść Fabiane Guimarães wybrałam przez przypadek. Nie wiem, czy spodobał i się tytuł, czy kolorystyka okładki, ale coś mnie do niej zachęcało. I nie żałuję, że przeczytałam tę niewielką objętościowo, ale bogatą emocjonalnie powieść. Może nie jest to typowy kryminał czy świetna powieść detektywistyczna, ale mamy tutaj śledztwo – prywatne, podjęte przez dorosłą już, osieroconą córkę, która nie może uwierzyć w równoczesną śmierć swoich rodziców. Na zakończenie dostaniemy wyjaśnienie, lecz czy zadowalające nas i Cecílię? Na pewno jest to temat do przemyśleń, do dyskusji na tematy egzystencjalne, ale także doskonały przyczynek do rozmowy w dyskusyjnych klubach książki.
W powieści „Gdy gaśnie światło, przychodzą łzy” miłość i śmierć występują na równych prawach. Słowo miłość nie jest nadmiernie używane, więcej tego uczucia w czynach, które nie jawią się w różowych barwach, lecz są szare i czasem paradoksalnie smutne. Miłość w powieści to m. in. miłość ojcowska, miłość małżeńska, miłość do zwierząt, miłość przyjacielska, miłość przemocowa. Nad każdą autorka każe nam się pochylić i zastanowić. Śmierć jest z kolei dwojaka – ludzka i zwierzęca, za każdym razem staje się swego rodzaju wyzwoleniem, ulgą dla umierających i nie zawsze uspokojeniem dla tych, którym dane jest żyć dalej. Fabiane Guimarães gra na naszych emocjach. Dla mnie najsilniej zagrała w liście pisanym przez rodziców Cecílii.
W powieści mamy dwójkę bohaterów wiodących – wspomnianą już Cecílię i João – samotnego ojca niepełnosprawnego dziecka. Choć ciągle na to czekałam, ta dwójka, oboje weterynarze, nie spotkali się, chociaż tak wiele ich łączyło. Na początku nie spodziewamy się, gdzie i jak ich losy się połączą, Fabiane Guimarães prowadzi bowiem swoich bohaterów innymi drogami, wręcz zastanawiamy się, kiedy drogi tej dwójki się przetną, a kiedy to się dzieje zupełnie nie przeszkadza nam, że Cecília i João nie brali udziału w tym spotkaniu. Wiem, trochę to zawiłe, ale nie chcę zdradzać zbyt wiele z treści książki.
Autorka bardzo dobrze skonstruowała wszystkie postaci, jakie pojawiły się w powieści. Każda z nich wniosła jakąś wartość do opowiadanej historii, wydawała się prawdziwa, przepełniona emocjami i przede wszystkim nie stanowiły one bezbarwnego tła dla głównych bohaterów.
Cieszę się, że trafiłam na tę powieść. Pozytywnie mnie zaskoczyła i jest na pewno jednym z moich odkryć czytelniczych.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2025-02-19
× 5 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Gdy gaśnie światło, przychodzą łzy
Gdy gaśnie światło, przychodzą łzy
Fabiane Guimarães
7/10

Dwoje bohaterów, dwie rodziny, różne problemy, jeden wspólny mianownik – miłość. Cecília opuszcza Rio de Janeiro i wraca do Brasíli, by tam uporać się ze śmiercią rodziców. Jednak przebywanie w d...

Komentarze
Gdy gaśnie światło, przychodzą łzy
Gdy gaśnie światło, przychodzą łzy
Fabiane Guimarães
7/10
Dwoje bohaterów, dwie rodziny, różne problemy, jeden wspólny mianownik – miłość. Cecília opuszcza Rio de Janeiro i wraca do Brasíli, by tam uporać się ze śmiercią rodziców. Jednak przebywanie w d...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Cecilia dowiaduje się o śmierci rodziców. Wątpi, że ich śmierć była z przyczyn naturalnych. Podejrzewa, że ktoś ich zamordował. Czy Cecilia odkryje prawdę i czy będzie umiała się z nią zmierzyć? Joa...

@zanetagutowska1984 @zanetagutowska1984

"Ludzie też mieli termin przydatności. Nie chciałam rosnąć, ponieważ dorastanie oznaczało, że oni niedługo będą musieli odejść. Urodziny kojarzyły mi się z pożegnaniami." Muszę przyznać, że spodziew...

@maciejek7 @maciejek7

Pozostałe recenzje @meryluczytelniczka

Sunkissed. Melodia lata
Już nie dzieci, jeszcze nie dorośli

„Sunkissed” Kasie West od pierwszych stron kojarzyła mi się z kultowym filmem „Dirty Dancing”, którym autorka prawdopodobnie inspirowała się podczas pisania swojej powie...

Recenzja książki Sunkissed. Melodia lata
Mniszkówna
Najpierw powieść, potem autorka

Helena Mniszkówna większości czytelników kojarzy się z powieścią „Trędowata”. Nawet jeśli ktoś nie czytał, to na pewno obejrzał jedną z ekranizacji lub przynajmniej słys...

Recenzja książki Mniszkówna

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl