Wiek czerwonych mrówek recenzja

Doskonała literatura w służbie prawdy

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @LiterAnka ·3 minuty
2023-03-23
Skomentuj
17 Polubień
"Wiek czerwonych mrówek" Tani Pjankowej to opowieść o wydarzeniach, które najmocniej dotknęły naród ukraiński i stanowią jedną z największych traum tego społeczeństwa, a mianowicie o Wielkim Głodzie z lat 30. XX wieku. Warto poznać tę historię nie tylko dlatego, że dotyka najbardziej dramatycznych epizodów historii Ukrainy, ale też dlatego, że po prostu jest dobrą literaturą.

"Wiek czerwonych mrówek" ma wielu bohaterów, którzy mierzą się z głodem, jaki zapanował we wsi Macochy w 1933 roku. Przymusowa kolektywizacja przeprowadzona na ukraińskich ziemiach pozbawiła chłopów ich własności. Mężczyźni zostali zesłani na Sybir, a kobiety z dziećmi były narażone na śmierć głodową. Praca w kołchozie dawała nadzieję na przeżycie, jednak pozwalano na nią tylko w wyjątkowych przypadkach. Większość ludzi po prostu zmuszono umrzeć z głodu, wycinając drzewa owocowe, niszcząc prywatne uprawy, odbierając nawet najmniejsze ilości ziarna nadające się do zjedzenia.

Głód jest w zasadzie jednym z bohaterów tej książki. Towarzyszy wszystkim innym postaciom, a one z nim rozmawiają, a nawet do niego się modlą. Rodzina nastoletniej Jawdochy żyje z nim przez całą zimę. Dziewczyna stara się bronić przed nim, jak tylko może, choć czasami wolałaby, żeby jej życie już się skończyło. Troszczy się o matkę i brata, dla którego ratowania poświęca swoją godność. Swyryd z kolei z głodem się zaprzyjaźnia. Traktuje go jako środek do celu. Chciałby, żeby głód zmusił jego ukochaną Helenę, by odwzajemniła jego uczucie. Ta jednak traktuje go jak powietrze, a nawet gorzej, bo jawnie nim gardzi.

Jest jeszcze Sola, żona radzieckiego aktywisty, która zajadała smutek po stracie dziecka, a teraz musi przejść kurację odchudzającą, związaną z okresowymi głodówkami. Kobieta boi się głodu, wydaje się jej, że umrze, jeśli nie dostanie jedzenia przez dobę. W tym samym czasie za murami ośrodka, w którym się leczy, wymierają całe wioski, które pozbawione są jedzenia całymi miesiącami. Przeraża brak świadomości tego, co naprawdę się dzieje w otoczeniu Soli. Docierają do niej wyłącznie informacje wypaczone przez radziecką propagandę, która przecież prowadzi słuszną walkę z kułakami, którzy swoim lenistwem i samolubstwem pozbawiają socjalistyczny naród żywności.

Tania Pjankowa opisała z naturalistyczną dokładnością okrucieństwo i dramatyzm życia pod panowaniem głodu. Skupiła się na zmianach, jakie dzieją się w ludzkim organizmie wtedy, kiedy nie dostaje on pożywienia. Opuchnięte nogi i brzuchy, wysuszone sylwetki, szara skóra to oznaki zbliżającej się śmierci. Brak sił i kompletna obojętność na otoczenie, która jednak znika w momencie, gdy pojawia się szansa na zjedzenie choćby jednego ziarenka zboża. Wówczas rodzi się niemal obłęd. A ten prowadzi nawet do aktów ludożerstwa.

Jednocześnie autorka z niesamowitą wrażliwością odniosła się do moralnych dylematów, które towarzyszyły głodującym ludziom. A właściwie do braku moralności, na którą po prostu zabrakło siły. Inną kwestią jest brak takich dylematów w przypadku osób, które skazały na śmierć całe rodziny, regularnie przetrząsały domostwa, by odebrać najmniejsze porcje jedzenia. Były obojętne na płacz niemowląt.

"Wiek czerwonych mrówek" został napisany obrazowym językiem, dzięki któremu czytelnik może niemal fizycznie poczuć to, co czują bohaterowie. Dotyczy to nie tylko fizycznych doznań, ale też stanów emocjonalnych głodujących bohaterów. Wszechobecna śmierć odbiera resztki nadziei.

Każdy naród ma swoje traumy, z którymi trudno mu się mierzyć. "Wiek czerwonych mrówek" ukazuje jeden z najdramatyczniejszych momentów w historii Ukrainy. Kiedy czytałam tę powieść, zaczęłam się zastanawiać nad znaczeniem literatury w kształtowaniu naszej świadomości. Dzięki Pjankowej dowiedziałam się o Wielkim Głodzie więcej niż dzięki lekcjom historii w szkole. Literatura pozwala doświadczyć dawnych dziejów na poziomie zwyczajnego ludzkiego życia. A także nigdy nie zapomnieć o bezbrzeżnym cierpieniu i beznadziei, jakich doświadczyli Ukraińcy.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2023-03-12
× 17 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wiek czerwonych mrówek
Wiek czerwonych mrówek
Tania Pjankowa
8.9/10

Przejmująca powieść o jednym z najtrudniejszych momentów w historii Ukrainy – Wielkim Głodzie w latach 1932–1933. Rodzina młodej Jawdochy umiera z głodu, podobnie jak wiele innych rodzin w miejsc...

Komentarze
Wiek czerwonych mrówek
Wiek czerwonych mrówek
Tania Pjankowa
8.9/10
Przejmująca powieść o jednym z najtrudniejszych momentów w historii Ukrainy – Wielkim Głodzie w latach 1932–1933. Rodzina młodej Jawdochy umiera z głodu, podobnie jak wiele innych rodzin w miejsc...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"Wiek czerwonych mrówek" Tanii Pjankowej to wstrząsająca powieść rozgrywająca się na Ukrainie w okresie wielkiego głodu w 1933 roku. To smutne dziejowe wydarzenie zostało opisane nie od strony rządzą...

@meryluczytelniczka @meryluczytelniczka

„A głód zabija powoli, męczy cię przed śmiercią...”[1] o ironio słowa te padły z ust (prze)jedzonej. Jednej z tych uprzywilejowanych, pełnych, otyłych. Jednej z tych, która mogła zajadać swoje smutki...

@asiaczytasia @asiaczytasia

Pozostałe recenzje @LiterAnka

Czy Nika znika?
Dostrzegajmy nasze dzieci

W mojej świadomości Anna Bichalska istnieje wyłącznie jako autorka literatury dziecięcej. A przecież nietrudno dotrzeć do informacji o jej powieściach dla dorosłych, k...

Recenzja książki Czy Nika znika?
Brzydcy ludzie
Z rodziną tylko na zdjęciu

Książka „Brzydcy ludzie” Żanety Pawlik nie zachęca do czytania tytułem. Co innego okładka, która nawiązuje do jesieni, a opis fabuły wskazuje, że będzie to jesień życia....

Recenzja książki Brzydcy ludzie

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl