Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
ADHD - z czym najczęściej kojarzy się społeczeństwu? Z niegrzecznym, małym chłopcem, który biega, hałasuje, przeszkadza...nigdy z dziewczynką. Dziewczynka ma być grzeczna, cicha, bezproblemowa, ma dobrze się uczyć. A chłopiec jak to chłopiec musi się wyszaleć.
Ale czy nie jest to stereotyp?
Czy na ADHD może cierpieć także dziewczynka - nawet ta z dobrymi ocenami i względnie grzeczna?
Jaki jest proces diagnozy tego wbrew pozorom bardzo skomplikowanego zaburzenia?
Jak sobie poradzić z diagnozą, żałobą po niej i leczeniem, które w Polsce jest wciąż bardzo ograniczone?
Czy czasami nie jest tak, że sami musimy postawić sobie diagnozę i pójść z nią do lekarza, żeby w końcu zacząć żyć?
Na to i wiele innych pytań odpowiada książka "My kobiety z ADHD".
Zacznijmy od formy książki, ponieważ jest ona bardzo nietypowa, ale bardzo ciekawa.
Autorka Aleksandra Pflumio prowadzi w Internecie podcast - @atypowe.podcast.
Rozmawia tam z kobietami, które zmagają się z późną diagnozą ADHD, a także słucha ich z ogromną empatią i zrozumieniem, ponieważ sama boryka się z tym samym problemem.
Książka jest przeniesieniem tych rozmów na papier.
Każdy rozdział to rozmowa z inną kobietą. Poznajemy ich zawód, realia życia, problemy z właściwą diagnozą, drogę do zaznania spokoju i zaakceptowania siebie.
Każda jest inna, ale każda jest wyjątkowa.
Psycholożka, studentka, trenerka, prawniczka, przedsiębiorczyni, dietetyczka i mama.
Każda z nich ma do przekazania mądrość w innym aspekcie.
Diagnoza każdej z nich wpłynęła całkiem inaczej na wykonywaną pracę.
Mi osobiście ta forma przekazu bardzo przypadła do gustu, ponieważ czułam, że poznaje ludzi, a nie ich "chorobę".
Mimo, iż temat zdrowia psychicznego w Polsce to dalej często temat wstydliwy to cieszę się, że powstają takie miejsca lub takie książki, które mogą szerzyć wspaniałą wiedzę.
Pozwala spojrzeć w inny sposób na ten problem. Zrozumieć, że to nie jest tak, że z osobą z ADHD jest coś nie tak, że jest zła. Jest po prostu inna. Działa w inny sposób. Nie pozwala to jednak nikomu jej wykluczyć ze społeczeństwa lub traktować gorzej. Ma prawo do szczęścia i akceptacji w swoim środowisku.
Książka jest cudownym wsparciem dla osób z podobnym problemem, ale także rodziny i bliskich osoby z diagnozą.
Pomoże otworzyć oczy na pewne zagrożenia i trudności związane z ADHD.
Dodatkowo pozwala znaleźć swoje miejsce wśród kobiet z takimi samymi problemami.
Jest to tak ciepła i pełna spokoju pozycja, że polecam ją nawet kobietom, których nie dotyczy ADHD.
Czyta się ją z przyjemnością, mimo iż porusza trudne tematy.
Ja osobiście nie raz się wzruszyłam.
Osobiście oczywiście nie jestem psychologiem i nie umiem powiedzieć czy treści dotyczące naukowego zakresu ADHD są w pełni zgodne z prawdą - chciałabym to zaznaczyć, ale same rozmowy z osobami, które świetnie sobie radzą w życiu mimo wielu rzucanych im kłód pod nogi jest na pewno optymistycznym akcentem dla kobiet, które dopiero uczą się żyć z diagnozą.