Między pragnieniami recenzja

...a ściana między nami

WYBÓR REDAKCJI TYLKO U NAS
Autor: @Jagrys ·3 minuty
2020-02-11
2 komentarze
17 Polubień
Ciągnęło mnie do książki Anny Bednarskiej. Nie wiem co. Zapewne dusza. Dostrzegła w surowej okładce coś z ciepłych, swojskich klimatów babcinej kuchni. Węszyła żer. Miała, skubana, rację.

Znamy się tylko z widzenia...

Górska, Wroński i Trzask w jednym stoją domu. Oprócz adresu wspólnie wynajmowanego od siedmiu lat mieszkania nie łączy ich nic. Trwają razem lecz obok siebie. Każde we własnej bańce: Żyjąca ziołami i fantazjami licealistki Nina, uzależniony od mleka i nikotyny Remigiusz, zmieniająca psychiatrów jak rękawiczki, skryta aż do przesady Natalia - każde z nich pragnie bliskości, więzi z kimś, przynależności do kogoś lub czegoś. Jednakże wyjście z własnej skorupy oznacza, że samemu trzeba się odsłonić, że za opuszczoną tarczę może zajrzeć ktokolwiek, a żadne z nich ani tego nie chce, ani sobie nie życzy. „Chcę, ale się boję, bo zostanę wyśmiany”. To smutne, lecz jednocześnie ciekawe spojrzenie na pokolenie obecnych dwudziesto-, trzydziestolatków, odnajdujących się w mediach społecznościowych, nurtach alternatywnych, lecz indolentnych, wręcz wycofanych w komunikacji interpersonalnej.    

Ślimak, ślimak, pokaż rogi...
Każda bańka kiedyś pęka a tuż za nią szczerzy krzywe zęby mniej lub bardziej przyziemna rzeczywistość. Nie inaczej jest z bohaterami powieści Anny Bednarskiej. Dla dryfujących do tej pory przez życie lokatorów pewnego mieszkania, Los w postaci charyzmatycznego, irytującego… Bartka, przygotował kilka iście piekielnych niespodzianek. Gniewne fatum daje każdemu z nich do ręki szansę; kilka szans, wszystkie bez wyjątku opatrzone klauzulą małym druczkiem. Wszyscy mają swój złoty bilet na szczęście, karierę, lepsze jutro. Pytanie, czy zdobędą się na odwagę, by zagrać va banque. Bo każdy z nich ma własnego demona w szafie lub pod łóżkiem, który determinuje jego „teraz”, z którym wcześniej czy później trzeba stanąć twarzą w twarz, spojrzeć prosto w oczy, pokazać środkowy palec lub uciec. Choć, muszę przyznać z niejakim rozbawieniem, że na Bogu ducha winną Natalię wręcz się w tym względzie uwziął. Gdzie się dziewczyna nie odwróci - trafia na któregoś z braci.  Oni również mają problemy z psyche.
                                                                                               
Więc chodź, pomaluj mój świat...
"
Między pragnieniami” ma w sobie coś z rozsypanych bezładnie puzzli. Kilka pozornie różnych układanek i wzajemnie przenikających się wzorów stopniowo tworzy jedną, intensywną, choć subtelną całość. To rzecz o samotności, zagubieniu i definiowaniu siebie w konfrontacji z życiem, z przeszłością - przed wielkim krokiem naprzód, określającym przyszłość - ze wszystkim, co się z tym łączy. Jakkolwiek samą książkę czytało mi się różnie - dostarczyła mi też niekłamanej rozrywki, gdy z rozrzuconych przez P.T. Autorkę okruszków składałam mniej lub bardziej prawdopodobne wersje zdarzeń. Część powiązań odgadłam, część zaskoczyła mnie zupełnie, niektóre z wątków postawiły mi kolce na sztorc i miałam szczerą chęć strzelić komuś w zadowolony pysk i patrzeć jak pada nisko, bardzo nisko… Tak nisko, że karaluch musiałby się przychylić, by móc popatrzeć na gargulca z góry. Bo to, co wyczytałam między wierszami to wstrętna, obrzydliwa manipulacja. I tutaj też pada ciekawe pytanie o etykę zawodową.
Co można zrobić dla kariery. Ile oddać, kogo poświęcić. I czy gra jest warta świeczki.

Czyli, że…                                                                                                                                         
Nie miałam dotąd przyjemności poznać książek Anny Bednarskiej bliżej - lecz to, co zobaczyłam w „Pragnieniach…”  bardzo mi się podoba.
To ten typ babskiej literatury, który sprawdzi się zawsze i wszędzie: Przyjemny, optymistyczny, nieco refleksyjny, dający do myślenia. Przynajmniej ja dopatrzyłam się tu kilku frapujących podtekstów, które warto poroztrząsać. Apetyczna strawa dla ciała i duszy.
Jednakowoż, ku mojemu ogromnemu żalowi jest też w książce Bednarskiej kilka nieprzyjemnych zgrzytów, że tak to ujmę - technicznych, które skutecznie psuły dobre wrażenie  i przyjemność czytania. Najbardziej mam tu anse względem korektora i redakcji. Ponieważ język polski odmienia  imiona przez przypadki, wyjątek stanowiąc tylko dla Beatrycze (której to w „Między pragnieniami” nie ma ani jednej) oraz -  niestety - że  „ich” polski mocno zalatuje angielską konstrukcją zdania. Nie podoba mi się maniera i szczerze jej nie znoszę. Język polski jest polski.
Nie angielski. Kropka.
Podsumowując: „Między pragnieniami” to dobra książka. Więcej niż dobra - ma potencjał.  Powiedziałabym, że przydałoby się w niej więcej ognia, ale to już tylko moje takie... Ważniejsze, że robi wrażenie i zapada w pamięć. W każdym bądź razie, mnie trudno będzie o niej zapomnieć.


Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-02-11
× 17 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Między pragnieniami
Między pragnieniami
Anna Bednarska
7/10

By wybrać właściwą drogę, trzeba zmierzyć się z tym, co zostawiło się za sobą. Natalię, Ninę i Remigiusza łączy przede wszystkim adres – mieszkanie, do którego wprowadzili się na pierwszym roku stu...

Komentarze
@DZIKA_BESTIA
@DZIKA_BESTIA · około 5 lat temu


@monika8905
@monika8905 · około 5 lat temu
Bardzo dobra książka
Między pragnieniami
Między pragnieniami
Anna Bednarska
7/10
By wybrać właściwą drogę, trzeba zmierzyć się z tym, co zostawiło się za sobą. Natalię, Ninę i Remigiusza łączy przede wszystkim adres – mieszkanie, do którego wprowadzili się na pierwszym roku stu...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Czy zdarzyło wam się kiedyś ocenić książkę po okładce? Wstyd się przyznać ale ja właśnie z tego względu wybrałam "Między pragnieniami". Motyw spodobał mi się od razu i nastawiłam się na świetną lektu...

Między pragnieniami Anny Bednarskiej kusi piękną, klimatyczną okładką, która obiecuje przyjemną sielsko-anielską opowieść z przeszłością w tle. Jednak jest to mylne wrażenie, gdyż miejscem akcji nie ...

@timido2 @timido2

Pozostałe recenzje @Jagrys

Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego
O Bolesławie, Imperatorze Chrobrym

Jak rozumiem, chuda ta książeczka (chuda, bo ponad jej połowa to przypisy) to wyraz fascynacji Autora postacią Bolesława Chrobrego i jego dokonań. Wielkiej fascynacji, n...

Recenzja książki Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego
Żołnierz cesarza
Cesarstwo po raz pierwszy, po raz drugi... Sprzedane!

Jest rok 211. W dalekiej Brytanii Septymiusz Sewer odlicza godziny do spotkania z duchami przodków. Jego zaufany żołnierz, powiernik i doradca obiecuje wspierać radą ...

Recenzja książki Żołnierz cesarza

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl