“Moje życie planowałam zupełnie inaczej. Miałam zestarzeć się w samotności, otoczona górą pieniędzy i mrokiem duszy. Plan uważałam za perfekcyjny, przynajmniej do czasu, gdy na mojej drodze stanął mężczyzna z małą dziewczynką. Otworzyłam swoje czarne serce i wpuściłam ich do środka.”
“Zachowałem dystans, patrząc, jak kobieta, którą pokochałem, rozpada się na moich oczach. Może nigdy nie powiedzieliśmy sobie tych dwóch prostych słów, ale byłem pewien, że czuła do mnie to samo, co ja do niej. A przynajmniej tak bardzo pragnąłem w to wierzyć.”
“Boi się, bo poznałem prawdę, a nie jest przyzwyczajona do strachu. Od zawsze miała wszystko, a teraz pali jej się grunt pod nogami i szuka ratunku, przez co stała się nieostrożna i podatna na manipulację.”
“Ten diabeł kusił mnie od samego rana. Jeszcze nie doszłam do siebie, a tu już przede mną pojawiał się smaczny kąsek, w który aż chciałoby się wgryźć.”
“Zamknę cię w piwnicy, a wypuszczę dopiero wtedy, kiedy przyznasz, że między nami jest coś wyjątkowego.”
“W alternatywnej rzeczywistości podeszłabym do niego i mocno przytuliła, zapewniając jednocześnie o swoim oddaniu, ale dla nas los przygotował zupełnie inną przyszłość.”
“Musiałam uciec przed mężczyzną, który stał się moim koszmarem i przypomnieniem, ze i ja czasami bywam słaba.”
“Mój mur, którym się otoczyłam, posiadał niewielkie pęknięcia i musiałam je szybko naprawić, bo niechciane emocje nacierały, próbując się przez niego przebić. A na to nie mogłam już nigdy pozwolić, bo stałabym się słabą istotą, podatną na zranienia.”
“Żyłka na skroni zaczęła mi pulsować, byłem dosłownie sekundę przed wylewem. Ta kobieta wpędzi mnie do grobu. Nie wrogowie, tylko ta drobna pyskata dziewczyna. Musiałem zatkać czymś te bezczelne usta i nigdy nie pozwolić jej ich otworzyć.”
“Naprawdę starałam się być miła, ale on mi tego nie ułatwiał. Chciał, bym go szanowała, a nie zamierzał odwdzięczyć mi się tym samym.”
“Popatrzył na mnie z nienawiścią, a jego oczy obiecywały mi bolesną zemstę. Lubiłam bawić się moimi ofiarami, więc z wielką ochotą przyjęłam wyzwanie.”
“Byłam jak kameleon potrafiący dostosować się do otoczenia. Po cichu liczyłam, że każdy zajmie się sobą i nikt nie będzie zwracał na mnie uwagi, a ja w tym czasie zrealizuję swój plan.”
“Nie nadaję się do roli ojca, więc nie dziw się, ze nie podchodzę entuzjastycznie do zmiany pieluch. Na dodatek jej obecność mnie drażni i przeszkadza w pracy. Nie mogę się przez nią na niczym skupić, a doskonale wiesz, że to ja prowadzę większość biznesów.”
“Nie lubiłam, gdy ktoś wydawał mi polecenia. To ja dominowałam. Ale czasami trzeba było grać, aby nie zdradzić swoich prawdziwych zamiarów.”
“Zaczęłam przypominać sobie wszystko co mi robił przez cały czas trwania naszego związku i dopiero po tym, jak w mojej głowie zaczęły przewijać się obrazy sadystycznego Jacka, zaczęłam płakać. Nie nad nim, ale nad sobą, że byłam słaba i nie potrafiłam zawalczyć o siebie”