Życie do poprawki recenzja

Życie do poprawki

Autor: @ela_r22 ·1 minuta
2024-06-02
Skomentuj
19 Polubień
Życie Małgorzaty na pozór wyhamowało, ustabilizowało. Znalazła równowagę w życiu. To, o czym marzyła, się spełniło, mieszkanie nad morzem, zachody słońca, jej kariera pisarska nabrała rozpędu. I właśnie wtedy okazuje się, że Adam, z którym los zetknął ją ponownie po latach, zaginął. Małgorzata rusza na ratunek.
Marta Osa rewelacyjnie radzi sobie z powieściami obyczajowymi, a to, co w nich najpiękniejsze to, że są pisane na bazie prawdziwego życia. Także w jej najnowszej książce poczuć można realność wydarzeń, głęboko odzwierciedlona rzeczywistość i bezbłędnie wykreowani bohaterowie.


Po przeczytaniu pierwszej części zastanawiałam się, co jeszcze Marta Osa może nam zaserwować? Muszę przyznać, że tego się nie spodziewałam. Autorka do tej części dodała trochę humoru, szczyptę miłości, ździebko szaleństwa i ociupinkę kryminału. Pozwoliła nam na samodzielne odkrywanie tajemnic otulających życie głównych bohaterów i mogliśmy rozwikłać zagadkę związaną z losami Adama.


Pokutuje w nas taki stereotyp, że emerytura to szydełko, wyglądanie przez okno i Radio Maryja. Marta Osa zaserwowała nam historię, która odzwierciedla życie ludzi po sześćdziesiątce. Bo gdy ten pierwszy etap życia mamy już za sobą, to na emeryturze zaczynamy zupełnie nowy i jak on będzie wyglądała, to tylko zależy od nas. Ile to razy słyszeliśmy, życie zaczyna się po sześćdziesiątce, jednak nie kończy się zaraz potem. Świat należy do nas w każdym wieku, tylko że po sześćdziesiątce wiemy dobrze, czego chcemy i mamy na to czas.


U naszej bohaterki okres emerytury, okazał się najbardziej barwny i emocjonujący z wszystkich etapów jej życia. Małgosia w bardzo sprytny sposób, emerytalny nadmiar czasu, przekształciła w prawdziwą przygodę. Otworzyła się na innych ludzi, zmieniła nawyki żywieniowe, wyzwoliła w sobie chęć poznawania czegoś nowego. Zaczęła od nowa odkrywać uroki życia, czerpać z tego miłość i energię, zachowując przy tym niezależność.


Wiek to tylko liczba. ,,..umiera się raz. Żyje się każdego dnia od nowa. Pamiętaj o tym’’
,,Co było, już nie wróci. Trzeba żyć dniem dzisiejszym, cieszyć się każdą chwilą i wierzyć, że jest jeszcze jakaś przyszłość’’.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-06-02
× 19 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Życie do poprawki
Życie do poprawki
Ewa Rosolska "Marta Osa"
9/10

Życie Małgorzaty wydaje się wreszcie biec właściwym torem. Ma swoje wymarzone mieszkanie nad morzem i ukochane zachody słońca, jej kariera pisarska i internetowa się rozwija, znalazła równowagę w życ...

Komentarze
Życie do poprawki
Życie do poprawki
Ewa Rosolska "Marta Osa"
9/10
Życie Małgorzaty wydaje się wreszcie biec właściwym torem. Ma swoje wymarzone mieszkanie nad morzem i ukochane zachody słońca, jej kariera pisarska i internetowa się rozwija, znalazła równowagę w życ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

**PATRONAT MEDIALNY** Dziś przyszła pora, żeby napisać kilka słów o kontynuacji, na którą czekałam z wielką niecierpliwością i gdy tylko wydawnictwo Lucky, zapytało, czy i tę część obejmę patronatem ...

@ewelina.czyta @ewelina.czyta

Pozostałe recenzje @ela_r22

Złote godziny
Złote godziny

Nagła śmierć ukochanego męża-cios w samo serce, myślała, że już nic gorszego nie może ją spotkać, ale Alicja jeszcze nie wie, jak bardzo jej życie przewróci się do góry ...

Recenzja książki Złote godziny
Śmiertelna zagrywka
Śmiertelna zagrywka

W ostatnim czasie kryminały czy thrillery cieszą się ogromną popularnością. Dla mnie są to powieści, których fabuła w głównej morze dotyczy zbrodni, a przede wszystkim ś...

Recenzja książki Śmiertelna zagrywka

Nowe recenzje

To był nasz dom
Paranoja, wyrachowana manipulacja, pierwotne zł...
@pannajagiel...:

Kiedy już wejdą, nigdy nie wyjdą... Eve i jej dziewczyna Charlie zamieszkały w starym domu, na malowniczym wzgórzu ...

Recenzja książki To był nasz dom
Kobiety z Vardø
ŻEBY PRZEJĄĆ WŁADZĘ NAD KOBIETAMI, WYSTARCZYŁO ...
@pannajagiel...:

Zima, rok 1617. Morze zabiera ze sobą czterdziestu rybaków z Vardø – wszystkich mężczyzn z osady. Maren wie, że od tej ...

Recenzja książki Kobiety z Vardø
Marzenia z brązu
Urodzić się kobietą to mierzyć się z wiatrem st...
@pannajagiel...:

Choć były mąż Faye nie żyje, jej koszmar trwa dalej. Ojciec, który zbiegł z więzienia i jest na wolności, stanowi dla n...

Recenzja książki Marzenia z brązu
© 2007 - 2025 nakanapie.pl