Żona bankiera recenzja

Żona bankiera

Autor: @Natalia_Swietonowska ·2 minuty
2019-06-11
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Książka ta zainteresowała mnie swoim opisem, który nie ukrywajmy, jest naprawdę intrygujący. Mamy tajemniczą śmierć, samotną żonę, złych i potężnych ludzi no i ogromny świat pieniędzy, który jest ukryty przed wszystkimi. Czego tutaj chcieć więcej?

Główną bohaterką jest Annabel, czyli kobieta, która jest dość sympatyczna, ale jednak coś mi w niej nie grało. Dla mnie ta jej dobroć i sposób bycia był odrobinę sztuczny. Być może był to celowy zabieg autorki, która właśnie tak, a nie inaczej wykreowała tę postać. Kobieta nie wzbudziła we mnie jakichś cieplejszych uczuć, po prosty była. To z jej perspektywy czytelnik poznaje większość wydarzeń, ale...

... pojawia się również druga bohaterka, imieniem Marina. Jest to dziennikarka, która prowadzi swoje własne śledztwo po śmierci jej bliskiego przyjaciela. Absolutnie nie wierzy ona w to, że Duncan stał się ofiarą włamywacza. Z jednej strony nie do końca rozumiem, dlaczego autorka wplotła w to wszystko drugą główną bohaterkę, ale z drugiej wiem, że obie te historie sprowadzają się do jednego. Potwierdza się tutaj to znane powiedzonko, że jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak autorka podeszła do tego tematu. Widać, jak wiele pracy Cristina Alger włożyła w napisanie tej powieści, w przedstawienie tego całego świata, tak aby wszystko ze sobą grało. Obawiałam się trochę tego, że skoro jest to książka skupiająca się na finansach i bankowości, to będzie ona napisana trudnym językiem, którego nie ogarnę. Na szczęście autorka pisze bardzo ciekawie i nie używa zbyt wyszukanych słów, więc książkę czyta się przyjemnie i szybko.

Znalazłam tu jeden fragment, który dla mnie wydał się odrobinę dziwny i taki totalnie z czapy. Pokuszę się nawet o przytoczenie Wam tego fragmentu (który jest trochę długi, za co przepraszam), a właściwie dialogu między bohaterami:
- Przepraszam - odezwał się wreszcie Marina. - Nie wiem, co powiedzieć. Tego naprawdę się nie spodziewałam.

- Czego? Że darzę cię głębokim uczuciem? Czy tego, że twój narzeczony jest przestępcą (...)

- Mój teść, a nie narzeczony. I nie, tego też się nie spodziewałam.

- Chyba jesteś więc kiepską dziennikarką śledczą - stwierdził Owen. 

Znów oboje przypatrywali się sobie nawzajem. Nagle równocześnie wybuchnęli głośnym śmiechem, rozładowując napięcie.

Pisząc to, nadal mam w głowie takie "co?"
Bo ja dalej nie wiem, co tu się wydarzyło. Ja rozumiem, że czasami śmiech jest jedyną reakcją, która potrafi rozładować ogromne napięcie, ale w tym momencie, jest dla mnie reakcją trochę dziwną. Może to ja nie potrafię zrozumieć tego swoim rozumkiem albo po prostu jest to nielogiczne.

Pomijając już ten kwiatek przedstawiony wyżej, uważam, że Żona bankiera to naprawdę dobry thriller, który trzyma w napięciu i jest po prostu ciekawy. Został przedstawiony tutaj świat okrutnej finansjery, który na co dzień jest ukryty przed oczami zwykłych śmiertelników. Jak wspomniałam wyżej, podziwiam autorkę za tak dobre ujęcie tego tematu i z chęcią przeczytam kolejne jej książki.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2019-03-01
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Żona bankiera
Żona bankiera
Cristina Alger
7.3/10

Istnieje cały ukryty przed nami, odrębny świat, toczący się według własnych reguł. Świat brudnych pieniędzy, umieszczonych na podejrzanych kontach bankowych, świat należący do potężnych i niebezpiecz...

Komentarze
Żona bankiera
Żona bankiera
Cristina Alger
7.3/10
Istnieje cały ukryty przed nami, odrębny świat, toczący się według własnych reguł. Świat brudnych pieniędzy, umieszczonych na podejrzanych kontach bankowych, świat należący do potężnych i niebezpiecz...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Książka od samego początku przeniosła mnie do świata wielkich pieniędzy. Nieczęsto zdarza mi się tak popłynąć przy jakiejś powieści a jednak przy tej popłynęłam. Może dlatego, że poznajemy świat pię...

@klaudiaannacebula @klaudiaannacebula

Pozostałe recenzje @Natalia_Swietono...

Flirtation or Faceoff
Flirtation or Faceoff

Twórczość Leah Brunner pokochałam przy okazji lektury Desire or defense. Tamta książka bardzo trafiła w mój czytelniczy gust i nie mogłam doczekać się momentu, gdy sięgn...

Recenzja książki Flirtation or Faceoff
Dziewczyna z wymiany
Dziewczyna z wymiany

Powieść Dziewczyna z wymiany zwróciła moją uwagę już jakiś czas temu. Po zapoznaniu się z jej opisem uznałam, że jest to tytuł, który bardzo chcę poznać bliżej. Nie umie...

Recenzja książki Dziewczyna z wymiany

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl