W cieniu twierdzy recenzja

ZABÓJSTWO POD PRUSKIM ZABOREM

Autor: @mrocznestrony ·3 minuty
2021-11-29
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Zarówno jesień, jak i zima, to dla mola książkowego czas szczególny, krótkie dni bardzo sprzyjają zaszywaniu się w swoich domowych czytelniach i oddawaniu się pasjonującym lekturom. Wybór gatunku jest najprostszy, wszak każdy zna swoje upodobania, niekiedy schodki robią się przy wyborze tytułu. Sami dobrze wiecie, że każdego miesiąca - ba, nawet każdego tygodnia - wychodzi tyle nowości, że nie sposób wszystkiego ogarnąć. Zdaję sobie sprawę, że wiele wartościowych premier przechodzi mi koło nosa, ale po prostu trzeba się z tym pogodzić. Dobrze, gdy sami trafiamy na wartościową lekturę, bo przynajmniej nie mamy poczucia straconego czasu. Taką właśnie książką jest "W cieniu twierdzy" - najnowsza - trzecia już powieść w dorobku Kamili Cudnik i jednocześnie pierwsza, w której to kryminał dominuje nad romansem, a nie odwrotnie, jak to było w przypadku poprzednich powieści Autorki czyli "Historii miłosnych" czy "Zgadnij, kim jestem". Uważam, że to skręt w dobrym kierunku, a sama historia...

Jest rok 1904. Do Torunia, który znajduje się pod pruskim zaborem, przyjeżdża oficer Walter von Offenberg. Nie żeby chciał trafić na rubieże cesarstwa, ale nie wszystko od niego zależy. Dla Waltera to zesłanie, kara za zastrzelenie w pojedynku innego oficera. Offenberg kupuje pałac w niewielkiej miejscowości pod Toruniem i rozpoczyna służbę w Festung Thorn, a w wolnych chwilach poznaje okolice swojego nowego miejsca zamieszkania. Pewnego wieczoru wypuszcza się do Złotorii - sąsiedniej wsi, w której odbywa się właśnie Noc Kupały. W ruinach zamku Kazimierza Wielkiego jest sporo lokalnej młodzieży chłopskiej, która oddaje się zabawie, pijaństwu i cielesnym uciechom w... krzakach. Wśród nich, bardziej w charakterze obserwatora niż uczestnika, jest Luiza - córka podupadłych finansowo polskich ziemian, do których jeszcze niedawno należał pałac Offenberga. Gdy kolejne pary znikają w okolicznych zaroślach, Luiza postanawia wracać do domu. Po drodze zahacza o cmentarz, gdzie znajduje ciało młodej kobiety. Denatką okazuje się być córka lokalnego kowala. Rozpoczyna się policyjne śledztwo, które komplikuje brak świadków, narzędzia zbrodni i wyraźnego motywu, w dodatku podczas sekcji okazuje się, że denatka była w trzecim miesiącu ciąży. A jakby tego było mało policjanci przypominają sobie sprawę sprzed jedenastu lat, kiedy to również podczas Nocy Kupały, nieznany sprawca, udusił w ruinach zamku inną młodą kobietę. Czy zatem te sprawy mogą się łączyć? Czy to możliwe, że w okolicy grasuje seryjny morderca?

Kamila Cudnik tworząc "W cieniu twierdzy" zadbała o to, aby tło historyczne przedstawić w sposób obrazowy i rzetelny. Tu po prostu widać, że był zrobiony wnikliwy research i za to należą się Autorce wielkie brawa. Sama historia również jest wciągająca i ciekawa, a para głównych bohaterów, to bynajmniej nie kolejne tekturowe postaci, a ludzie, którzy naprawdę mogli żyć na początku XX wieku.

Tło historyczne to jedno, niemniej istotne jest tu także tło społeczno-polityczne. Tutaj także Kamila Cudnik oddaje klimat tamtych czasów, są więc i polscy patrioci, którzy walczą o niepodległość, i polsko-niemiecka niechęć, i dawne obrzędy i zwyczaje ludowe oraz polskie ziemiaństwo pełną gębą ze swoimi dworkami, służbą i zamiłowaniem do jazdy konnej. Jest też wątek romansowy, ale niezbyt nachalny i na pewno nie dominujący. To - moi Drodzy - przede wszystkim historyczny kryminał i to taki pełną gębą, z twistami, myleniem tropów i naprawdę mocnym zakończeniem. Jeżeli więc szukacie odskoczni od współczesnych kryminalnych historii, "W cieniu twierdzy" wydaje się opcją idealną. To powieść dojrzała, świetnie napisana i ciekawa, a obecna pora roku i za chwilę zima, wydają się być idealne, aby choć na moment przenieść się do przeszłości i zobaczyć świat, który przeminął.

© by MROCZNE STRONY | 2021

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-11-28
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
W cieniu twierdzy
W cieniu twierdzy
Kamila Cudnik
7.1/10
Cykl: Luiza Zagórska, tom 1

Toruń w czasie rządów pruskich. Zabawa w noc świętojańską kończy się w najmniej spodziewany sposób, uruchamiając lawinę zdarzeń. Rok 1904. Walter Offenberg, pruski oficer, z powodu skandalu związa...

Komentarze
W cieniu twierdzy
W cieniu twierdzy
Kamila Cudnik
7.1/10
Cykl: Luiza Zagórska, tom 1
Toruń w czasie rządów pruskich. Zabawa w noc świętojańską kończy się w najmniej spodziewany sposób, uruchamiając lawinę zdarzeń. Rok 1904. Walter Offenberg, pruski oficer, z powodu skandalu związa...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Rok 1904, Polska między innymi pod zaborem pruskim, majątki polskich właścicieli przechodzą w ręce wrogów. Takim sposobem pruski oficer Walter Offenberg po śmierci żony trafia do Twierdzy Toruń, gdzi...

@karolina92 @karolina92

Oto Toruń. Rok 1904. Zabór pruski. Trwa akurat wojna rosyjsko-japońska, a w polskich mieszkańcach Torunia zaangażowanych w konspirację rodzi się nadzieja, że osłabienie rosyjskiego imperium wpłynie k...

@S.anna @S.anna

Pozostałe recenzje @mrocznestrony

Ciemno, prawie noc
CIEMNO I NUDNO - WIELKIE ROZCZAROWANIE PROZĄ JOANNY BATOR

Zaglądam właśnie do moich notatek, które sporządzałem w trakcie czytania "Ciemno, prawie noc". Nie chciałem, aby – w ramach wyparcia – złe wrażenia umknęły mi, uleciały ...

Recenzja książki Ciemno, prawie noc
Narodziny Stalowego Szczura
KOSMICZNI ZŁODZIEJE Z PRZYMRUŻENIEM OKA

Cykl ze Stalowym Szczurem chodził za mną już od jakiegoś czasu. Zaczęło się mniej więcej rok temu, kiedy zacząłem zbierać PRL-owską serię SF "Ze Słoneczkiem" od Wydawnic...

Recenzja książki Narodziny Stalowego Szczura

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl