Laleczki recenzja

VOODOO I RELIGIJNY CZYŚCICIEL

Autor: @mrocznestrony ·3 minuty
2021-11-26
Skomentuj
2 Polubienia
Odebranie z paczkomatu powieści "Laleczki" było ostatnią rzeczą, którą zrobiłem nim, na prawie dwa tygodnie, choroba zwaliła mnie z nóg i wtrąciła do łóżka. Przez ten czas jakoś niespecjalnie miałem ochotę na lektury, co dla mola książkowego było dodatkową udręką. Pozostały jedynie durne, mało wymagające filmy, które nie tylko wypełniały przeciągające się godziny, ale i niekiedy pomagały zasnąć. Po tym całym maratonie chorobowo-filmowym, miło jest wrócić do starych nawyków i pasji. Cieszę się więc, że pierwszą książką, po którą sięgnąłem po tak długiej przerwie były właśnie "Laleczki" Marcina Halskiego. Jest to książka inna niż wszystkie jakie ostatnio przeczytałem - ciekawa mieszanka fantastyki, kryminału i powieści przygodowej.

Głównym bohaterem tej historii jest Horens - facet z przeszłością, niegdyś ulubieniec Cesarza i Główny Czyściciel Cesarstwa, dziś będący w niełasce wykładowca na uniwersytecie. Pewnego dnia Horens zostaje wezwany przed oblicze Cesarza. Gdy przybywa do stolicy okazuje się, że władca właśnie przywrócił go na dawne stanowisko. Zrobił to ponieważ poprzedni Główny Czyściciel został brutalnie zamordowany w miasteczku o nazwie Harwyn. Przy jego zwłokach znaleziono tajemniczą laleczkę, łudząco podobną do denata. Horens dobrze zna Harwyn. To właśnie wydarzenia w tym miejscu sprawiły, że kilka lat wcześniej stracił robotę czyściciela i został zesłany na prowincję. Teraz dostaje rozkaz powrotu do miasteczka. Nazajutrz wsiada na cesarski okręt i wyrusza w podróż ku przeznaczeniu. W tej wyprawie towarzyszy mu piękna czarodziejka Merind, która ma mu pomóc rozwikłać zagadkę śmierci poprzedniego czyściciela oraz innych mieszkańców Harwyn.

"Laleczki" zostały osadzone w fikcyjnym świecie - cesarstwie, które nieco przypomina Siedem Królestw z "Gry o tron". Cesarz w powieści Marcina Halskiego, niczym król na Żelaznym Tronie, niepodzielnie włada swoimi ziemiami, które z każdym rokiem powiększają się o kolejne podbite tereny. I pierwsze co robi po zaanektowaniu danego obszaru, to wysyła tam czyścicieli. Ich zadaniem jest eliminacja religii i magii na danym obszarze, co sprowadza się nie tylko do burzenia świątyń, pomników i innych miejsc kultu, ale i mordowaniu kapłanów i wiernych. Horens przez lata z oddaniem wykonywał swoje obowiązki, aż nie trafił do Harwyn, gdzie magia okazała się silniejsza od cesarza i jego ludzi.

Halski stworzył intrygujący i wciągający świat, przesycony magią i klimatem średniowiecza. Para głównych bohaterów to postaci z osobowością i przeszłością. Świetnie skonstruowani, z krwi i kości, posiadający wady, jak i zalety. Zarówno Horensa, który przecież świętym nie jest, jak i Merind da się lubić, a według mnie sympatia do głównych bohaterów jest niezwykle ważna, żeby nie powiedzieć kluczowa. Przynajmniej ja tak mam - gdy polubię bohatera chcę poznać jego historię, w przeciwnym razie lepiej żeby zginął, a książka skończyła się nim na dobre się zacznie. 😉 Tu, na szczęście, tak nie było. W "Laleczkach" od początku kibicowałem parze głównych bohaterów i chciałem poznać ich przygody. A w tej powieści przygód nie brakuje. Marcin Halski zadbał o równe tempo akcji, kilka fabularnych twistów i niebanalny finał.

Na uwagę zasługuje również tematyka, jaką poruszył Autor w swojej książce. Otóż "Laleczki" to pierwsza znana mi polska powieść, która dotyka spraw związanych z voodoo, jednocześnie robi to zupełnie inaczej niż inni. Właśnie przypomniał mi się stary horror Wesa Cravena "Wąż i tęcza", który również orbituje wokół tej synkretycznej afroamerykańskiej religii i to są zupełnie różne opowieści. Marcin Halski podszedł do tematu po swojemu, w sposób oryginalny i ciekawy.

Podsumowując: "Laleczki", to fascynująca i wciągająca powieść, z nietuzinkowymi bohaterami i obfitująca w akcję. To jedna z tych historii, którą czyta się jednym tchem, a potem z przyjemnością poleca rodzinie i znajomym oraz tym, którzy trafili na tę recenzję. Także polecam i czekam na kolejne równie emocjonujące powieści spod pióra Marcina Halskiego.

© by MROCZNE STRONY | 2021

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-11-23
× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Laleczki
Laleczki
Marcin Halski
7.9/10

Zniszczenie… budzi mroczne siły, które powrócą po zemstę. Czy Głównemu Czyścicielowi uda się odkryć, kto stoi za przebudzoną mocą? Czy fala zabójstw zostanie powstrzymana, zanim rozszerzy się na całe ...

Komentarze
Laleczki
Laleczki
Marcin Halski
7.9/10
Zniszczenie… budzi mroczne siły, które powrócą po zemstę. Czy Głównemu Czyścicielowi uda się odkryć, kto stoi za przebudzoną mocą? Czy fala zabójstw zostanie powstrzymana, zanim rozszerzy się na całe ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Bardzo lubię czytać książki w których można odnaleść, wiele rzeczy odnośnie samej religii voodoo. I powieść może przenieść czytelnika od razu w sam środek magii i wszechobecnych tam duchów. Wiele sły...

@Allbooksismylife @Allbooksismylife

Zapraszam Was w świat magii i kultu voodoo książki pt. "Laleczki" autorstwa Marcina Halskiego. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Hm Czy lubicie czytać książki o magii i religii voodoo? Ramir, zwy...

@Czytajka93 @Czytajka93

Pozostałe recenzje @mrocznestrony

Ciemno, prawie noc
CIEMNO I NUDNO - WIELKIE ROZCZAROWANIE PROZĄ JOANNY BATOR

Zaglądam właśnie do moich notatek, które sporządzałem w trakcie czytania "Ciemno, prawie noc". Nie chciałem, aby – w ramach wyparcia – złe wrażenia umknęły mi, uleciały ...

Recenzja książki Ciemno, prawie noc
Narodziny Stalowego Szczura
KOSMICZNI ZŁODZIEJE Z PRZYMRUŻENIEM OKA

Cykl ze Stalowym Szczurem chodził za mną już od jakiegoś czasu. Zaczęło się mniej więcej rok temu, kiedy zacząłem zbierać PRL-owską serię SF "Ze Słoneczkiem" od Wydawnic...

Recenzja książki Narodziny Stalowego Szczura

Nowe recenzje

Byle dalej od Wszeborowa
📚BYLE DALEJ OD WSZEBOROWA 🖋 @joannatekieli @wyd...
@ksiazkiocza...:

„Byle dalej od Wszeborowa” to książka, która zaskakuje swoją prostotą, a jednocześnie głębią emocji, jakie potrafi wyw...

Recenzja książki Byle dalej od Wszeborowa
To był nasz dom
"To był nasz dom" Marcus Kliewer
@Wiejska_bib...:

Tytuł: „To był nasz dom” Autor: Marcus Kliewer Gatunek literacki: thriller psychologiczny Wydawnictwo: Otwarte Ilość st...

Recenzja książki To był nasz dom
Tamta Ona
Tamta Ona
@dzagulka:

Bardzo lubię książki Moniki A. Oleksy. Do dnia dzisiejszego powieść „Miłość w kasztanie zaklęta” autorki, plasuje się w...

Recenzja książki Tamta Ona
© 2007 - 2025 nakanapie.pl