Krąg prawdopodobieństwa błędu recenzja

Teoria wybuchu Rotundy

Autor: @maciejek7 ·2 minuty
2022-05-12
Skomentuj
27 Polubień
"Łatwo jest zrazić do siebie ludzi. Przekonać ich, żeby o tym zapomnieli, to trudniejsze zadanie."

Sam pomysł na tek retro-kryminał nawiązujący do eksplozji gazu w warszawskiej Rotundzie bardzo mnie zaintrygował, dlatego z wielką ochotą zabrałam się za czytanie. Jednak już po przeczytaniu kilku dosyć krótkich rozdziałów zaczęła mnie denerwować bardzo duża liczba błędów drukarskich, literówek a nawet powtarzających się wersach. Taka duża ilość rozmaitych błędów nie pozwala skupić się całkowicie na treści, bo musiałam się zastanawiać często nad tym, jaki wpływ ma dany błąd na fabułę. Nie rozumiem jak w tych czasach można dopuścić do druku książkę z takimi błędami.

Wracając do samej fabuły, to jest dość ciekawie poprowadzona, chociaż wydaje mi się, że członkowie grup przestępczych nie rozmawiają w sposób przedstawiony tu przez autora. Co prawda nie byłam nigdy członkiem takiej grupy, ale znałam sporo łobuzerii w swoim otoczeniu i mniej więcej znam zachowanie takich osób. Tu postacie są bardzo, można powiedzieć, że nawet zbyt bardzo grzeczni jak na to czym się zajmują.

"Okazało się, że w tym świecie, świecie w którym przyszło żyć dwóm braciom, duże pieniądze można było albo wygrać albo ukraść, a Grzech zdecydował się na to drugie rozwiązanie."
"Krąg prawdopodobieństwa błędu" to historia o szajce, na której czele jest dwóch braci. Grzegorz i Franz prowadzą nielegalne kasyno oraz specjalizują się w różnych napadach. W zasadzie nie brakuje im kasy, ale jednak zawsze przecież jest je zbyt mało. Gdy powstał bardzo dobry pomysł na wielkie pieniądze to wszystkim wydawało się to łatwe i proste. Po prostu trzeba było zamienić fałszywą kasę na prawdziwą i upozorować fakt, że napad na bank się nie powiódł. Ruszyły wielkie przygotowania, celem miała być siedziba PKO mieszcząca się w Rotundzie...
Niemal każdy kojarzy warszawską Rotundę, o wybuchu w 1979 roku można wiele przeczytać, lecz co naprawdę doprowadziło do tragedii pewnie nigdy nie poznamy. Wszystko zostało utajnione, winę ponosił za to gaz, ale przecież w siedzibie PKO gazu nie było...
Bartłomiej Rot próbuje nam przedstawić swoją wizję wydarzeń sprzed lat, bardzo ciekawą wizję. Możemy również poznać chociaż częściowo warszawski półświatek, który rządził nielegalnymi rozrywkami pod nosami niczego nieświadomych milicjantów. Atmosfera z PRL-u dość dobrze przedstawiona.
Nie mogę powiedzieć, że jest to zła książka, ale liczyłam raczej na jakieś większe emocje.
Książkę czyta się dość lekko i intryga jest ciekawa, lecz błędy i niedociągnięci powodują moją niższą ocenę. Dodatkowo właściwie nie wyjaśniona została sprawa do samego końca, ale gdy na ostatniej stronie jest napis: "Koniec części pierwszej." , to znaczy, że będzie ciąg dalszy. I mam nadzieję, że ktoś bardziej przyłoży się do korekty błędów i będzie ich zdecydowanie mniej.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-05-12
× 27 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Krąg prawdopodobieństwa błędu
Krąg prawdopodobieństwa błędu
Bartłomiej Rot
5/10

W lutym 1979 roku Warszawą wstrząsnął wybuch gazu w słynnej Rotundzie. Jednak czy to na pewno był tylko wypadek? Bartłomiej Rot w swoim PRL-owskim kryminale odmalowuje stołeczny półświatek i rysuje w...

Komentarze
Krąg prawdopodobieństwa błędu
Krąg prawdopodobieństwa błędu
Bartłomiej Rot
5/10
W lutym 1979 roku Warszawą wstrząsnął wybuch gazu w słynnej Rotundzie. Jednak czy to na pewno był tylko wypadek? Bartłomiej Rot w swoim PRL-owskim kryminale odmalowuje stołeczny półświatek i rysuje w...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"Krąg prawdopodobieństwa błędu" to ciekawie zapowiadająca się książka o wybuchu gazu w Rotundzie, które miało miejsce w 1979 roku. Choć z racji mojego wieku nie mogę pamiętać tego wydarzenia, to niej...

...tym większe odnoszę wrażenie, że nie ma dla pisarza rzeczy bardziej tragicznej niż zbyt szybkie wydanie powieści. Nie zrozumcie mnie źle, sama też piszę (pisałam i pewnie będę pisać), i za każdym...

@Chassefierre @Chassefierre

Pozostałe recenzje @maciejek7

Ołtarz i siekiera
Polityka, kościół, pieniądze... i piła motorowa

Książka "Ołtarz i siekiera" Aleksandra Gurgula to bardzo intrygujący reportaż, który zapiera nawet dech w piersiach. Do lektury tej książki przyciągnął mnie nie tylko ty...

Recenzja książki Ołtarz i siekiera
Magia kotów
Mrucząca magia...

Bardzo lubię koty i zawsze staram się sięgać po książki ich dotyczące, a muszę przyznać, że mam ich już dość spory zbiór. Lecz ciągle mi mało i cieszę się, że miałam oka...

Recenzja książki Magia kotów

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl