Zamknięty pokój recenzja

Szwedzki cykl kryminalny w stylu retro

Autor: @Asamitt ·2 minuty
2020-02-27
Skomentuj
13 Polubień

Prowadzone równolegle dwie sprawy: napadu na bank i samobójstwa samotnego człowieka. W obu wypadkach jest wiele nieścisłości, a to w opisie zdarzenia przez świadków, a to przez zaniechania policjantów. I to co na pierwszy rzut oka może uchodzić za samobójstwo okazuje się morderstwem, które zostaje przydzielone Beckowi, wracającemu do służby po wielomiesięcznej przerwie. Od razu dostrzega uchybienia i wzywa osobę odpowiedzialną za mylne przesłanki w sprawie. Za to inni skupiają się na rabunku, gdyż napady na bank w ostatnim czasie rujnują skutecznie wizerunek dochodzeniówki.

Wszystko zostało utkane z typowym podejście Autorów do rzeczy. Na próżno wyczekiwać, aż zaczną się policyjne pościgi, prowadzenie super operacji czy badań na potwierdzenie hipotez śledztwa. Biorąc do ręki książki tej pary trzeba sobie najpierw uzmysłowić, że akcja ich kryminałów dzieje się na początku lat 70-tych i nie możemy wymagać by technicznie prowadzone sprawy były na wysokim poziomie. To książki dla lubiących odkrywać inny poziom kryminału, jeszcze w starej rzeczywistości, gdy o Jamesie Bondzie nikt nie myślał.
Za to czytelnik zetknie się tu z humorem, momentami powalającym, choćby w przypadku opisywania przez świadka osoby rzekomo napadającej na bank, a potem śledzenia nagrania z banku, gdzie jedyne co udało się uchwycić to kolegę z policji załatwiającego tam akurat sprawę. Taaak, technika była wówczas dość zacofana, za to czytelnik może się pośmiać z zaistniałych sytuacji. Przeprowadzona akcja pojmania w mieszkaniu podejrzanych to totalna masakra, jak z parodii filmu "Szklana pułapka". Trudno doczytać scenę, bo łzy śmiechu przysłaniają tekst. Zresztą równie porywający jest sam moment obmyślania planu ujęcia, jak to sobie wyobraża w postaci różnych wariantów genialny Buldożer Olsson.

Wszystko to wskazuje na ułomności grup dochodzeniowych, wymyka się wszelkiej logice zdarzeń, ale jest wielce prawdopodobne, że właśnie taki stan rzeczy istniał w ówczesnej Szwecji, ponieważ w książce autorzy podkreślają, jak źle jest odbierana przez społeczeństwo praca policji. I tak na prawdę wolno, acz skutecznie, działa jedynie Martin Beck, który nie lubi fuszerki i wszystko poddaje głębszej analizie. Chociaż nie znajdziemy tu portretu super gliniarza, jest coś czym i dziś powinni odznaczać się policjanci, a mianowicie umiejętnością analityczną, dedukcją, bo na nic komputery i rewelacyjny sprzęt jeśli człowiek mało myśli i nie potrafi wyciągać wniosków.
W sumie książka na dwie godziny, ale śmiać się można jeszcze długo potem, gdy się ją skończy.

Moja ocena:

× 13 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Zamknięty pokój
Zamknięty pokój
Maj Sjöwall, Per Wahlöö
7.5/10
Cykl: Martin Beck, tom 8
Seria: Kryminał z klasą

Siódma powieść ze słynnej serii "matki i ojca skandynawskiego kryminału", którzy zainspirowali Henninga Mankella i Stiega Larssona. Komisarz Martin Beck wraca do pracy po półtorarocznej nieobecności...

Komentarze
Zamknięty pokój
Zamknięty pokój
Maj Sjöwall, Per Wahlöö
7.5/10
Cykl: Martin Beck, tom 8
Seria: Kryminał z klasą
Siódma powieść ze słynnej serii "matki i ojca skandynawskiego kryminału", którzy zainspirowali Henninga Mankella i Stiega Larssona. Komisarz Martin Beck wraca do pracy po półtorarocznej nieobecności...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Para autorska Maj Sjöwall i Per Wahlöö to można powiedzieć 'rodzice' skandynawskiego kryminału. W latach 60. i 70. napisali cykl dziesięciu powieści o komisarzu Martinie Becku z policji sztokholmskie...

@almos @almos

Powieść "Zamknięty pokój " jest to kryminał publicystyczny. Autorami jest szwedzkie małżeństwo , które swoimi powieściami kryminalnymi zainspirowali m.in. Stiega Larssona czy chociażby Henninga Mankel...

@dorsz29 @dorsz29

Pozostałe recenzje @Asamitt

Powrót nauczyciela tańca
Żądza zemsty nigdy w ludziach nie umiera

Dla mnie Mankell jest połączony ścisłą symbiozą z Wallanderem. Pamiętam, gdy przed laty relacjonując fabułę znajomym zastosowałam oba nazwiska wymiennie, być może podśw...

Recenzja książki Powrót nauczyciela tańca
Obcy: 8 pasażer Nostromo
Gigerowski obcy kontra beletryzacja Fostera

Minęło ponad czterdzieści lat od realizacji obrazu filmowego, a Obcy nic się nie zestarzał. Jedynie kolejne części nadały mu wyrazistości. Projektanci mieli ogromny wpły...

Recenzja książki Obcy: 8 pasażer Nostromo

Nowe recenzje

Wschód słońca w dniu dożynek
Powrót do ukochanej serii
@patrycja.lu...:

"Wschód słońca w dniu dożynek" przenosi do Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia, w którym dwukrotnie więcej trybutów traf...

Recenzja książki Wschód słońca w dniu dożynek
Toń
Utonąć w czasie
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Kolejna cześć "Cyklu Wrocławskiego" szczerze mówiąc już się gubię, która c...

Recenzja książki Toń
Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
© 2007 - 2025 nakanapie.pl