Tam, gdzie twój dom recenzja

Studium samotności

Autor: @WioletaSadowska ·3 minuty
2014-06-30
Skomentuj
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
"Wszystko ma granice i wszędzie są! Inaczej być nie może. Bo wtedy nie byłoby dobra i zła, miłości i nienawiści, wojny i pokoju".


Jestem kobietą, i uwielbiam wszelakie powieści przedstawiające losy kobiet w połączeniu z tłem społeczno-obyczajowym. Dzieła takie, zazwyczaj uzmysławiają mi, że pewne stałe są zawsze obecne w naszym życiu - niezależnie w jakich czasach byśmy żyły, kochały i cierpiały. W przypadku książki "Tam, gdzie twój dom" oprócz tych refleksji, otrzymałam również specyficzne kreacje bohaterek, które wzbudziły moje ambiwalentne uczucia.

Iwona Małgorzata Żytkowiak to urodzona w 1963 r., absolwentka polonistyki i studiów filozoficzno-etycznych na Uniwersytecie Szczecińskim. Jest członkiem Związku Literatów Polskich, mieszka i pracuje w Barlinku, ma czterech synów. W wolnym czasie gra na pianinie z najmłodszym dzieckiem oraz spaceruje po Bieszczadach. W swoim dorobku posiada już cztery wydane powieści.

"Tam, gdzie twój dom" to opowieść o trzech pokoleniach kobiet - córce, matce i babce. Ewa poślubiła działacza politycznego Wojciecha, który podczas II wojny światowej angażuje się w działalność konspiracyjną, skazując żonę na ciągłe chwile samotności. Aniela – córka Ewy i Wojciecha dorastając w powojennej rzeczywistości, szuka własnej tożsamości. Jej miłość do Gustawa zostaje wystawiona na ciężka próbę czasu. I jest jeszcze Róża – córka Anieli, wnuczka Ewy, która zachodzi w ciążę z wykładowcą i podobnie jak matka i babka szuka swojego szczęścia. Trzy kobiety – trzy tak różne portrety.

Powieść Iwony Żytkowiak to pełnokrwista saga rodzinna, skierowana w głównej mierze do czytelniczek, które kochają się rozsmakowywać w tego typu historiach. Historiach, w których brak jest dynamicznej akcji, niespodziewanych zwrotów fabularnych, czy spektakularnych zakończeń. "Tam, gdzie twój dom" to bowiem napisana z niespiesznym poprowadzeniem akcji książka, w której autorka zastosowała jeden z moich ulubionych zabiegów, jakim jest wymieszanie między sobą planów czasowych. Iwona Żytkowiak ukazuje losy trzech bohaterek, mieszając przeszłość z teraźniejszością – mieszając zupełnie chronologię wydarzeń. To trafiony zabieg w tego typu powieściach, jednak trzeba mieć na uwadze, że jego zastosowanie wymaga nie lada umiejętności i swoistego wyczucia. W przypadku tej książki, w niektórych jej fragmentach odczuwałam mały chaos i zdezorientowanie spowodowane zawiłością niektórych wątków, przedstawionych na tle różnych planów czasowych. Niejasność taka na szczęście pojawiła się tylko kilka razy, więc nie wpłynęła znacznie na odbiór całej powieści.

To, co mnie urzekło w prozie Iwony Żytkowiak to odmalowanie wręcz z mistrzowską precyzją portretów psychologicznych trzech kobiet, które dzieliło wszystko i łączyło jedno – wszechobecna samotność. Zarówno Ewa, Aniela jak i Róża żyły w domu bez mężczyzn, jednak w przypadku każdej, przyczyna tego stanu rzeczy była całkowicie inna. Ewę rozdzieliła z mężem walka o ojczyznę, Anielę poszukiwanie własnej tożsamości, a Różę jej własny, nie do końca zrozumiały przeze mnie wybór. W zasadzie, postępowanie wszystkich trzech bohaterek było dla mnie niezrozumiałe, jednak to właśnie Róża jest postacią najbardziej kontrowersyjną, która z jednej strony przez całe życie pragnie zerwać z fatum braku mężczyzn prześladującym jej rodzinę, a z drugiej poprzez własne, świadome wybory - zostaje sama. Niezrozumiałe zachowanie Róży stało się dla mnie zagadką, której nie potrafiłam rozwiązać. Dość otwarte, i jednocześnie niedopowiedziane zakończenie jej losów cały czas siedzi w mojej głowie.

Warto wspomnieć, że w powieści nie zabrakło solidnego tła historycznego. Autorka, poprzez wplatanie w fabułę powieści wielu szczegółów z poszczególnych okresów życia bohaterek, przemyca kwintesencję minionych czasów. Czytelnik wychwyci więc liczne akcenty muzyczne, typu słuchanie kaset ABBY, czy zespołu Smokie, wzmianki o ówczesnych programach telewizyjnych, a także legendarne już stanie w kolejkach. Iwona Małgorzata Żytkowiak zadbała o warstwę realizmu czasów, w jakich obraca się historia Ewy, Anieli i Róży. Zadbała w bardzo umiejętny sposób, pobudzając wyobraźnię, a w starszych czytelniczkach wywołując pewien sentyment.

Iwona Żytkowiak posługuje się niezwykle literackim, kwiecistym językiem, który zasługuje na uznanie czytelnika. Ukazanie w tak umiejętny sposób stanów emocjonalnych bohaterów, udowadnia zdolność autorki do operowania słowem. Warsztat literacki pisarki to uczta dla wymagającego odbiorcy.

"Tam, gdzie twój dom" to książka wymagająca dużej dawki skupienia, która nie dotyka tematu samotności pobieżnie, lecz wgryza się w tą płaszczyznę, wywołując różnorakie uczucia. Pomimo braku mojej sympatii dla głównych bohaterek i pewnej dozy niezrozumienia ich postaw życiowych – polecam tę powieść wielbicielkom sag rodzinnych i osobom, które cenią sobie dobrze ukazane portrety psychologiczne.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2014-06-30
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Tam, gdzie twój dom
Tam, gdzie twój dom
Iwona Żytkowiak
7.8/10

Opowieść o miłości, zawiłej grze przypadku i przeznaczenia oraz łasce wybaczania. Losy trzech pokoleń kobiet, z których każda chciała być szczęśliwa. Ich grzechem było to, że przyszło im żyć w dwudzie...

Komentarze
Tam, gdzie twój dom
Tam, gdzie twój dom
Iwona Żytkowiak
7.8/10
Opowieść o miłości, zawiłej grze przypadku i przeznaczenia oraz łasce wybaczania. Losy trzech pokoleń kobiet, z których każda chciała być szczęśliwa. Ich grzechem było to, że przyszło im żyć w dwudzie...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Co sprawiło, że gdy się nadarzyła okazja, by móc tę książkę Iwony Żytkowiak, matki czterech synów, nauczycielki z Barlinka, przeczytać skorzystałam z niej. Jako wzrokowca oczywiście przyciągnęła mó...

@Anna_Natanna @Anna_Natanna

Iwona Żytkowiak - absolwentka polonistyki i studiów filozoficzno-etycznych na Uniwersytecie Szczecińskim. Autorka powieści „Tonia” ( 2011) , „Spotkania przy lustrze” (2012) i „Kobiety z sąsiedztwa”. ...

JE
@jezyna122

Pozostałe recenzje @WioletaSadowska

Szepty sekretów
PRL sekretami podszyty

"Chodzi o rajstopy, towarzyszu profesorze (...)". Czy dla niektórych z was ta książka stanie się sentymentalną podróżą w przeszłość? Zdecydowanie tak. Czy jej treść ro...

Recenzja książki Szepty sekretów
Rewers
To nie kwestia wiary, ale faktów

"To nie kwestia wiary, ale faktów". Jeśli lubicie zajadać się wszelkiego rodzaju żelkami, to po lekturze najnowszego kryminału Adama Widerskiego być może na jakiś czas...

Recenzja książki Rewers

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl