Moje smoki na dobre i złe recenzja

Sporo powtórzeń

Autor: @almos ·1 minuta
2025-02-18
Skomentuj
27 Polubień
Niedawno zmarły Jerzy Stuhr pisał sporo książek, ta autobiografia została wydana z okazji okrągłego jubileuszu jego 70-lecia. Ponieważ bardzo lubię tego aktora, a jego rolę w 'Wodzireju' Falka uważam za mistrzostwo świata, więc zaopatrzyłem się w e-booka i przeczytałem dosyć szybko, bo napisane to lekko i sympatycznie. Niestety, czytałem już kilka innych książek pana Stuhra i, prawdę mówiąc, nie znalazłem w tej nic nowego, no cóż, powtarza się mistrz... Niemniej myślę, że książka może być bardzo ciekawą lekturą dla kogoś, kto się po raz pierwszy styka z tym autorem.

I tak po raz kolejny mamy opowiedzianą historię rodziny Stuhrów z jej austriackimi korzeniami, po raz kolejny (który to...) dowiadujemy się, że ojciec pana Jerzego był bezpartyjnym prokuratorem w czasach komuny. Dostajemy opowieści o początkach aktorskich pana Jerzego, mamy rozważania o 'Kontrabasiście', którego mistrz grał na scenie ponad 20 lat, ale tej roli poświęcił osobną książkę (Ja kontra bas). Są obowiązkowe, ale jak zawsze ciekawe, wspomnienia o Konradzie Swinarskim i Krzysztofie Kieślowskim. Nie może zabraknąć rutynowych utyskiwań na upadek sztuki aktorskiej: „Ze smutkiem z roku na rok obserwuję degradację tego zawodu. Coraz mniej w nim pasji. Został zdeprecjonowany, w dużej mierze przez samo środowisko. Telenowele, sitcomy...” No cóż, uważam te narzekania starszego pana za mocno przesadzone. Jest jeszcze paru aktorów młodszego pokolenia, którzy trzymają poziom. Może najbardziej poruszający jest rozdział o chorobie nowotworowej, którą Stuhr pokonał. Ale o tym pisał więcej w innych książkach ('Tak sobie myślę' i 'Myśmy się uodpornili').

Motywem przewodnim książki jest Mitteleuropa, rozciągająca się od Krakowa do Triestu, z którą Stuhr czuje głęboką więź, chodzi po prostu o dawne Cesarstwo Austro-węgierskie, No cóż, paru innych Krakusów, na przykład. Robert Makłowicz ma podobne sentymenty do czasów Franza Josefa I...

Powtórzę, jeśli to wasz pierwszy kontakt z twórczością literacką Jerzego Stuhra to można przeczytać, ale jeśli znacie poprzednie książki pana Jerzego, to nastawcie się na sporo powtórzeń...


Moja ocena:

Data przeczytania: 2017-10-03
× 27 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Moje smoki na dobre i złe
Moje smoki na dobre i złe
Jerzy Stuhr
7.3/10

Smoki mogą być złe, ale też dobre. Złe trzeba pokonać, z dobrymi można się zaprzyjaźnić. Ale, jak sam mówi: „smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba, zwłaszcza jeśli ma się na imię Jerzy”. Smoczej...

Komentarze
Moje smoki na dobre i złe
Moje smoki na dobre i złe
Jerzy Stuhr
7.3/10
Smoki mogą być złe, ale też dobre. Złe trzeba pokonać, z dobrymi można się zaprzyjaźnić. Ale, jak sam mówi: „smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba, zwłaszcza jeśli ma się na imię Jerzy”. Smoczej...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @almos

Opowiadania kołymskie
Sowiecki Auschwitz

Arcydzieło literatury obozowej. Książka, którą zawsze czytam ze ściśniętym sercem i w małych dawkach. Autor przeżył 20 lat w najgorszym skupisku łagrów strasznego Gułagu...

Recenzja książki Opowiadania kołymskie
Czas KOR-u. Jacek Kuroń a geneza Solidarności
Za dużo szczegółów

Książka jest drugim tomem dzieła życia profesora Friszke: wielotomowej biografii politycznej Jacka Kuronia; przy okazji dostajemy historię opozycji politycznej w PRL-u. ...

Recenzja książki Czas KOR-u. Jacek Kuroń a geneza Solidarności

Nowe recenzje

Nomen omen
Nomen omen
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Lubicie nieszablonowe i nietypowe książki, w których znajdziecie gatunkowy...

Recenzja książki Nomen omen
Paderborn
Arcyłotr, bestia, psychopata - tacy nie trafiaj...
@pannajagiel...:

Czy astrologia może stać się narzędziem zbrodni doskonałej? Olgierd Paderborn, znany z serii o Joannie Chyłce bezkompro...

Recenzja książki Paderborn
Kto je porwał?
Nawet w spokojnych dzielnicach dochodzi do potw...
@pannajagiel...:

Spokojne przedmieścia bywają świadkami najpotworniejszych zbrodni. Roztrzęsiona nastolatka zostaje znaleziona na przedm...

Recenzja książki Kto je porwał?
© 2007 - 2025 nakanapie.pl