Sny Lazurowej Wody recenzja

Sny lazurowej wody

Autor: @mewaczyta ·2 minuty
2020-08-11
Skomentuj
1 Polubienie
Władca Lazanny umiera. Zostawia po sobie dwóch synów, ale jeden jest jeszcze niemalże dzieckiem, drugi natomiast zaginął po ostatniej bitwie. A chętnych by zasiąść na Lazurowym Tronie nie brakuje. Losami państwa zmuszone jest kierować Kolegium, którego Ochmistrzowie niekoniecznie myślą o dobrze kraju i obywateli, a stawiają na piedestale własne korzyści, plus we wszystko wmieszana jest była kochanka króla, która najchętniej na tronie posadziłaby własnego syna. W dodatku wciąż nie wiadomo, co ze starszym księciem, a wojna z Kamieniogrodem przybiera nieoczekiwany obrót.
Dzieje się, dzieje, dzieje.
Złapałam książkę do rąk, zaczęłam czytać i nagle spostrzegłam, że przekroczyłam już setną stronę. Właśnie tak do połowy czytało mi się tą książkę. Zdecydowanie miałam ochotę na coś w tych klimatach, a Rafał Milcewicz okazał się autorem, który potrafi pisać o intrygach tak, by czytelnik został przez nie całkowicie pochłonięty. Po przekroczeniu znacznej części książki ilość intryg zaczyna już przytłaczać, a nowi bohaterowie wciąż pojawiają się i pojawiają. Co ja bym zrobiła bez ściągi na końcu, gdzie są oni wszyscy wypisani? Najpewniej zginęłabym w ich tłumie, a tak mogłam czerpać przyjemność z czytania. Nawet jeśli po pewnym etapie czułam się nieco przytłoczona. Nie przywykłam bowiem do takiego naładowania pałacowych spisków i ciągłej walki o tron. Całe szczęście to nie wszystko, co autor ma nam do zaoferowania!
Bohaterowie nie są czarno-biali. Każdy z nich zdaje się nosić maskę, którą czytelnik ma szansę ściągnąć. Dzięki zmienianiu narracji możemy poznać świat kilkoma parami oczu. Możemy lepiej zaznajomić się z gamą charakterów, dokładnie obejrzeć z każdej strony relacje ludzi i ujrzeć wydarzenia z zupełnie innej perspektywy. Zabieg nie dla każdego, ale mi akurat się spodobał i zdecydowanie świetnie sprawdził się przy tak zawiłej fabule. Choć „zawiła fabuła” niekoniecznie jest najlepszym określeniem, jako że autor bardzo zgrabnie ją poprowadził. Na tyle zgrabnie, że nie zgubiłam się ani razu! Aż trudno uwierzyć, że to debiut. Bo może i znalazłabym momenty, które nieco zgrzytały, ale jako całość książka prezentuje się po prostu intrygująco.
Odkryłam, że jeśli tęsknie za jakimś rodzajem literatury, to jestem w zetknięciu z nim łatwa. „Sny Lazurowej Wody” zdecydowanie bowiem mi się spodobały i zdecydowanie będę wypatrywać kolejnego tomu. Chcę wiedzieć jak poradzi sobie chociażby nowy król i co zresztą bohaterów. I może będzie czytanie znowu kosztowało mnie ogrom stresu i nerwów, ale polubiłam się ze stylem autora. Na tyle, że mam ochotę na więcej. Tylko tyle i aż tyle.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-08-10
× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Sny Lazurowej Wody
Sny Lazurowej Wody
Rafał Milcewicz
6.3/10

Do czego zdolni są ci, którzy pragną odmienić wolę bogów? Kiedy w Lazennie umiera król, a spadkobierca Lazurowego Tronu ginie bez śladu po bitwie na klifach, najpotężniejsze na Kontynencie królest...

Komentarze
Sny Lazurowej Wody
Sny Lazurowej Wody
Rafał Milcewicz
6.3/10
Do czego zdolni są ci, którzy pragną odmienić wolę bogów? Kiedy w Lazennie umiera król, a spadkobierca Lazurowego Tronu ginie bez śladu po bitwie na klifach, najpotężniejsze na Kontynencie królest...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Kolejny raz nie mogłam się oprzeć mojej manii poznawania kolejnego autora. Pana Rafała przyszło mi poznać właśnie przy pierwszej części stworzonej przez niego historii i jestem pewna, że sięgnę po ko...

@Rozchelstana_Owca @Rozchelstana_Owca

Szczerze mówiąc nigdy nie przyszłoby mi do głowy sięgnąć po tę książkę, gdyby nie to, że zaciekawiła mnie najpierw okładka. Od razu postanowilam dowiedzieć się o czym ona jest. Nie byłam do końca prz...

@read.my.heart @read.my.heart

Pozostałe recenzje @mewaczyta

Białoruś. Kartoflana dyktatura
Kartoflana książka

Białoruś to biała plama na mapie Europy. Zwykle kojarzona jest z Rosją, reżimem oraz sytuacją na granicy z Nami, a wszystko inne zdaje się nie mieć znaczenia. Jak Łukasz...

Recenzja książki Białoruś. Kartoflana dyktatura
Grobowiec w Sewilli
Świat wojny domowej

Hiszpania w latach trzydziestych ubiegłego wieku to świat ogarnięty chaosem. Co rusz ogłaszany jest stan wyjątkowy, granice są zamykane, środki komunikacji przestają kur...

Recenzja książki Grobowiec w Sewilli

Nowe recenzje

Poszukiwaczka dzieci
Tropienie zaginionych
@Asamitt:

"Poszukiwaczka dzieci" to nie kryminał jak zakładałam, ale thriller psychologiczny z naciskiem na psychologię zdarzeń m...

Recenzja książki Poszukiwaczka dzieci
Przeklęta magia
Magiczne przygody młodego czarodzieja
@stos_ksiazek:

Gdy zobaczyłam okładkę „Eryka Scotta” Matta Burczyka, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. I cieszę się, że to z...

Recenzja książki Przeklęta magia
Martwe zwierzęta
Bardzo dobry debiut
@daria.ilove...:

"Potwory się rodziły i potwory powstawały z czyimś udziałem" "W zimnym, włożonym kafelkami pomieszczeniu znajdowały si...

Recenzja książki Martwe zwierzęta
© 2007 - 2025 nakanapie.pl