Skradzione dziecko recenzja

Skradzione dziecko

Autor: @ksiazka_w_kwiatach ·2 minuty
2022-10-16
Skomentuj
1 Polubienie
Diney Costeloe skradła moje serce powieścią „Skazane na poniewierkę”. Autorka ma niesamowity dar przelewania emocji na papier, a tym samym potrafi poruszyć nawet najbardziej zatwardziałe serca. Sięgając po najnowszą powieść, „Skradzione dziecko”, byłam przekonana, że i tym razem nie zabraknie w niej emocji, tym bardziej że powieść ta oparta jest na prawdziwych wydarzeniach.
Plymouth, 1941 rok. Nocny nalot na miasto zmusza mieszkańców do schowania się w schronie. Wśród ludzi ukrywających się przed bombami jest rodzina Shawbrooków. W pewnym momencie uświadamiają sobie, że zapomnieli zabrać ze sobą synka. Zrozpaczona Vera opuszcza schron, by odnaleźć dziecko. Dzień po nalotach, sierżant Colin Peterson, narażając własne życie, wynosi ze zrujnowanego domu kilkumiesięczne dziecko. Wie, że w zbombardowanym mieście chłopiec nie otrzyma należytej opieki, więc zabiera go do własnego domu. Nie wie jednak, że jego żona, która przed rokiem straciła własnego synka, pokocha malca na tyle, by obdarzyć go matczyną miłością i za wszelką cenę zatrzymać go przy sobie.

Powieści osadzone w realiach drugiej wojny światowej zawsze wywołują we mnie mnóstwo emocji i skłaniają do refleksji. Diney Costeloe oddała w nasze ręce historię o sile matczynej miłości, determinacji i odwadze. To przepełniona bólem i cierpieniem historia matki, która dla dziecka gotowa jest zrobić wszystko.
Niemal przez całą powieść towarzyszymy dwóm rodzinom, Autorka nie zagłębia się w realiach wojny i nie serwuje nam skali okrucieństwa, jakiego doświadczyła bohaterowie. Głównym aspektem powieści jest walka o dziecko, i to na nim skupia się cała fabuła. Ogromnym atutem powieści jest styl i język autorki, przez powieść niemal płyniemy. Jednak tym razem historia opowiedziana przez Autorkę, nie przebiła swojej poprzedniczki, „Skazane na poniewierkę”. Ta historia nie wywołała we mnie głębszych emocji, owszem, byłam bardzo ciekawa, jak zakończy się historia i mocno kibicowałam bohaterkom, jednak nie przeżywałam jej tak, jak w przypadku poprzedniej książki. Odnoszę wrażenie, że autorka nie do końca wykorzystała swoje pisarskie umiejętności. Sięgając po „Skradzione dziecko”, liczyłam na pełną wzruszeń i emocji historię, i owszem, dla wielu z Was taką właśnie będzie, jednak ja, po przeczytaniu mnóstwa książek, których fabuła osadzona jest w realiach najtragiczniejszych wydarzeń, jakimi była druga wojna światowa, troszeczkę jestem rozczarowana. Dla mnie ta historia była zbyt lekka, a ze względu na poruszony temat, powinna w czytelniku wywołać głębsze emocje.
Podsumowując, „Skradzione dziecko” jest powieścią dobrą, napisaną lekkim i przyjemnym językiem, jednak nie oczekujcie dramatyzmu, jaki towarzyszył ludziom podczas wojny. To bardziej historia skupiająca się na relacjach międzyludzkich, napisana z wrażliwością i delikatnością łącząca temat macierzyństwa i utraty bliskich osób, w tym przypadku utrata dziecka. Choć nie wywołała we mnie emocji, na jakie liczyłam, czytając, nie uroniłam łez, to i tak uważam, że warto sięgnąć po tę książkę. Z pewnością fani powieści z wojną w tle będą zachwyceni.

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Skradzione dziecko
Skradzione dziecko
Diney Costeloe
7.6/10

Plymouth, 1941 rok. Wokół wyją syreny i rodzina Shawbrooków chowa się w zatłoczonym zbiorowym schronie. Bomby zaczynają już spadać z nocnego nieba, gdy Shawbrookowie uświadamiają sobie, że w pośpiech...

Komentarze
Skradzione dziecko
Skradzione dziecko
Diney Costeloe
7.6/10
Plymouth, 1941 rok. Wokół wyją syreny i rodzina Shawbrooków chowa się w zatłoczonym zbiorowym schronie. Bomby zaczynają już spadać z nocnego nieba, gdy Shawbrookowie uświadamiają sobie, że w pośpiech...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Rok 1941 w Wielkiej Brytanii, naloty Luftwaffe a pośród tej wojennej zawieruchy ludzkie dramaty...śmierć całej rodziny podczas bombardowania, malutkie ocalałe przez policjanta niemowlę i silna matczy...

@martamalgorzata1407 @martamalgorzata1407

Diney Costeloe to brytyjska pisarka, autorka powieści osadzonych w realiach II wojny światowej. „Skradzione dziecko” to jej trzecia wydana w Polsce powieść. Playmouth w trakcie II wojny światowej....

@maitiri_books_2 @maitiri_books_2

Pozostałe recenzje @ksiazka_w_kwiatach

Perseidy
Perseidy

Ewa Przydryga to jedna z nielicznych autorek, których powieści szczególnie cenię. Jej historie charakteryzują się wyjątkowymi emocjami, które zakorzeniają się w pamięci ...

Recenzja książki Perseidy
Matilde. Niemra
Matilde

Nie od dziś wiadomo, że jestem ogromną fanką literatury wojennej i nie potrafię przejść obojętnie obok powieści z tego gatunku. Historie te są zawsze pełne emocji i wzru...

Recenzja książki Matilde. Niemra

Nowe recenzje

Należę do Ciebie
Należę do ciebie
@magdalenagr...:

♟️♟️♟️♟️ Recenzja ♟️♟️♟️♟️ Greta Eden " Należę do ciebie "#4 @greta_eden_autorka Cykl: Baleary #4 Wydawnictwo: Lite...

Recenzja książki Należę do Ciebie
Tajemnice arabskich szpitali. Tom 1
Tajemnice arabskich szpitali
@wiktoria.wa...:

Zagaduję, że Marcina Margielewskiego nie muszę nikomu przedstawiać. Czytam jego książki od kilku lat, choć miałam małą ...

Recenzja książki Tajemnice arabskich szpitali. Tom 1
Corpus delicti
65 zbrodniczych zagadek.
@maciejek7:

"Corpus delicti. Zagadki kryminalne, które rozwiążesz w 60 sekund" to rewelacyjny pomysł na zabawę. Zagadki kryminalne ...

Recenzja książki Corpus delicti
© 2007 - 2025 nakanapie.pl